A ja właśnie poleciłbym Studium tyranii Alana Bullocka. Co prawda wymienionej przez Ciebie książki Grunberga (właściwie trzech tomów cyklu) nie czytałem, a więc obu biografii nie porównam.
Studim tyraniii czytałem jeszcze na studiach, częściowo, tylko wybrane rozdziały. Potem sięgnąłem po resztę. A w końcu skończyło się na tym, że dostałem tę pozycję jako prezent, bo chciałem mieć własną w domu.
Bardzo dobrze napisana, oparta na wielu źródłach, właściwie na wszystkich dostępnych w tym czasie. Nie ma tam "gdybania" i wyciągania wniosków z niejasnych faktów, żadnego tzw "wodolejstwa". Brak sensacyjnych "pikantnych szczegółów" jakich pełno jest w popularnonaukowych biografiach historycznych postaci. Ta książka to czysto naukowa pozycja, a jednocześnie napisana w sposób ułatwiający jej odbiór.
W tym momencie uważana jest za tzw. fundamentalną pracę o Hitlerze, II wojnie światowej i samej Rzeszy.