Serial raduje moje serce, ale książka była lepsza.
Jakby nie patrzeć, za rozrost serii odpowiada między innymi fakt, że sporo postaci ma coś do powiedzenia i zazwyczaj nie jest to tylko relacja tego, co dzieje się wokół nich. Całe to życie wewnętrzne oczywiście wypada w przypadku robienia serialu i brakuje mi go trochę.
Poza tym to oni wszyscy wyglądają zupełnie inaczej niż ja sobie to wyobrażałam, może nie licząc Lannisterów.
Tak marudzę, ale serial mi się podoba, oglądało się bardzo przyjemnie, mam nadzieję, że następne sezony będą nieco bardziej liczniejsze i za dużo nie wytną.