Myślę, że przyda się wątek o tej autorce i w sumie dziwię się, że jeszcze nie ma.
Jednym z głównych powodów, dla którego sięgnęłam po historię zbója Twardokęska, było to, że na okładce pisało, że to pierwszy tom (wówczas niełatwo było mi się zorientować, czy dana powieść była którąś częścią z kolei danej serii, a może nie, niektóre z fantastyki pod tym względem bywały kiepsko oznaczone). Początek nie był specjalnie zachęcający i nie bardzo mogłam się połapać, o co chodzi, przez krótką chwilę rozważałam porzucenie, przeważyła jednak ciekawość, bo mimo wszystko… Jakoś tak powoli historia wciągnęła, chociaż długo ci bogowie mi się mylili, ostatnio trochę mniej.
Niewątpliwe atrakcją tej serii jest mnogość wątków, złożeni bohaterzy, bogaty język, dobrze zarysowany świat, wieloznaczna historia. Pomimo że między jednym tomem a drugim bywały długie przerwy, to gdy zaczynałam czytać następny tom, dość szybko się odnajdywałam w świecie stworzonym przez Brzezińską, przypominałam sobie poszczególne wątki, czy też większość pojawiających się bohaterów. Przyglądając się kolejnym elementom tego świata, wydaje się być perfekcyjny i w sposób przemyślany skonstruowany, jednocześnie skomplikowany i jedyny w swoim rodzaju, jest w nim coś prawdziwego. I chyba właśnie całość taka jest.
Niedawno miałam okazję zapoznać się z innymi powieściami tej autorki, które już napisała wspólnie z Grzegorzem Wiśniewskim. Przede wszystkim uderzyło mnie to, że zostało napisane zupełnie innym stylem, to się rzuca w oczy już w pierwszych zdaniach „Za króla, ojczyznę i garść złota” – opowieść czyta się, mając wrażenie, jakby się przebywało w barze i słuchało gawędziarza, który lubi snuć, i robi to umiejętnie, nieprawdopodobne historie, aby za to ktoś mu postawił piwo.
„Na ziemi niczyjej” to już coś innego.
Ktoś może czytał "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny"? Ciekawi mnie to, lecz na razie nie trafiłam tę pozycję.
PS. Niedawno odkryłam, że na stronie wydawnictwa Runy jest słowniczek dotyczący Krain Wewnętrznego Morza i postaci.