Autor Wątek: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska  (Przeczytany 1465 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline thema1978

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« dnia: Lipiec 07, 2010, 02:47:07 pm »
Ponieważ sama zaczytuję się fantastyką rosyjską i polską w szczególności uwielbiam Grzędowicza, Kossakowską i Łukianienko, a na szczególną uwagę zasługuję Paweł Kornew i jego "Sopel" jestem ciekawa co sądzicie na ten temat i czy macie jakiś innych ulubieńców

Offline GRuBshy

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 432
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chlod Mego Serca
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 07, 2010, 02:57:50 pm »
Z rosyjskich ulubienie to Strugaccy i Bulhakow (no dobra nie tyle sam Bulhahow co 'Mistrz i Malgorzata' : ) Lukjanienko moze nie oszlamia, ale tez sie da poczytac.
Z polskich, dodalbym oczywista Lema, Brzezinska, Sapkowskiego, Podrzuckiego, Zajdla, Snerga - pare innych nazwisk te zby sie pewnei znalazlo.
--
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 07, 2010, 03:04:41 pm »
Akurat narodowość pisarza nie jest dla mnie najważniejsza, często w ogóle nie zwracam uwagi na to, chyba że coś przykuje moją uwagę z jakiegoś powodu, bardziej dla mnie liczy się treść, historia, bohater albo coś innego.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Kazik_Haskeer

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm Haskeer
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 07, 2010, 04:09:11 pm »
Ja bardzo lubię autorów polskich. Np. Sapkowski, Komuda czy Pilipiuk. Ale jeszcze bardziej lubie autorów Brytyjskich, chocaiż szkoda że teraz to nie o nich mowa. Tak, ale dla mnie też nie ma więkzego znaczenia jakiej narodowości jest pisarz. To zależy jaką ksiązkę napisał. Każdy ma swój własny styl. To nie zalerzy od narodowości.
Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich...

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 07, 2010, 05:11:24 pm »
Dla mnie to również żadna różnica, czy autor jest Amerykaninem, czy Rosjaninem, czy też ... Bengalczykiem. Ważne, aby autor był dobry.

A ostatnio, całkiem przypadkiem, nie że dobierałem według tego kryterium, częściej zdarzało mi się sięgnąć po brytyjską fantastykę - Rzeka bogów McDonalda, Blizna i Żelazna Rada Mievilla, Światło M. J. Harrisona.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 07, 2010, 06:47:28 pm »
To jeszcze bywa tak, że ktoś trafi na dwie, trzy kiepskie książki z danej dziedziny, gatunku, narodowości itp. i myśli, że wszystkie już takie są, określa na tej podstawie, nie sprawdzając dalej. Albo to, że podobają się konkretni autorzy (np. tym w przypadku polscy), to nie znaczy, że będą podobać się wszyscy jak leci, że jacyś nie rozczarują.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline GRuBshy

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 432
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chlod Mego Serca
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 07, 2010, 07:08:53 pm »
Nie zgadzam sie - narodowosc autora moze miec pewien wplyw  na to jak odbierzemy ksiazke. Jesli wychowalismy sie w tej samej kulturze co autor, mozemy wychwycic niuanse, ktore umkna innemu czytelnikowi. Najczeciej podawany przezemnie przyklad to plakat  z 'Pani jeziora' Sapkowskiego - bardzo watpie czy gdybym wychowal sie w innym kraju docenilbym plakat z napisem 'Krasnolud - zapluty karzel zdrady'.
Analogicznie, nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic ile smaczkow mi umyka we wspomnianej juz 'Rzece bogow', bo praktycznie nie znam indyjskiej kultury...

Oczywiscie, narodowosc sama w sobie niczego nie gwarantuje - ale uwazam, ze rodzimy autor, ma potencjalnie wieksze pole do popisu. A czy chce/umie, to juz inna sprawa.
--
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 07, 2010, 07:27:10 pm »
Nie zgadzam sie - narodowosc autora moze miec pewien wplyw  na to jak odbierzemy ksiazke. J
Tak, to jest prawdopodobne, ale nie w każdym przypadku.

ale uwazam, ze rodzimy autor, ma potencjalnie wieksze pole do popisu. A czy chce/umie, to juz inna sprawa.
Wielu autorów ma potencjał i czasem nic z tego nie wynika.

Niemniej nadal uważam, że ważniejsze jest, aby książka była dobra, czymś zaskoczyła, zainteresowała, przykuła uwagę niż narodowość autora.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Narcyzzz

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 07, 2010, 07:45:46 pm »
Moim skromnym zdaniem narodowość autora nie ma znaczenia. Co prawda można zauważyć że najlepsi są a USA czy Wielkiej Brytanii ale ja sam nie zwracam na to uwagi. Dobry autor może urodzić się nawet w Mongolii. Sam czytam w większości polską fantastykę, Z rosyjskiej, podobnie jak autor tematu czytałem(tylko) Sopla, i książki po wielu próbach nawet nie skończyłem. Sam n ie wiem czemu, nie była chyba taka zła.
Lubię monotonie codzienną, niczego ode mnie wymaga.

Offline Adon

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 82
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 07, 2010, 08:10:57 pm »
Istotne jest, by książka była dobra, narodowość autora nie jest specjalnie istotna. Aczkolwiek ze względu na ten sam krąg kulturowy, w którym się wychowałem, co zrozumiałe, książki polskich autorów są mi częstokroć bliższe.
Zrobiłem zresztą mały eksperyment - mojej dobrej przyjaciółce z Anglii podarowałem w prezencie "The Last Wish". Książka jej się podobała, ale bez takich zachwytów, jakie wzbudzała w Polsce. Wiele rzeczy, jak choćby ta polska przaśność albo jej umknęły, albo do niej nie przemówiły, a zapytana o to, jakiego rodzaju kreacje światów przypadają jej najbardziej do gustu, odpowiedziała, że z fantasy to takie w stylu Gemmella, czy Eriksona. Cóż... Do tego tłumaczenie... Hmm, nie jest złe, ale nijak ma się do soczystości języka Sapkowskiego. Przy nim język Martina, czy Zelaznego w oryginale wypadają lepiej. A to z pewnością działa w obie strony. Wiele książek na nasz język też zostało "przetłumaczonych" tak fatalnie, że wręcz zostało zarżniętych. Vide "Pan Światła" Zelaznego - chwała Piotrowi Cholewie, że przetłumaczył ten tekst jeszcze raz, bo poprzedniego "tłumacza" powinno się za jego "pracę" solidnie wybatożyć.
Wracając do tematu zaś - zawsze zastanawiało mnie, jak Bułyczow w tak porąbanej rzeczywistości jak w ZSRR potrafił tworzyć tak pełne ciepła teksty? Do tego ile rzeczy cenzorzy nie przyuważali (a może nie chcieli zauważyć?) to aż mi się w głowie nie mieści. Dotąd Bułyczow jest chyba moim ulubionym autorem zza wschodniej granicy, nie żaden tam Łukjanienko, czy inni promowani obecnie głównie przez Fabrykę autorzy, nawet nie Strugaccy, których również bardzo lubię.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 07, 2010, 08:45:37 pm »
Jeśli literatura - to patriotycznie - na pierwszym miejscu zawsze jest rodzima - polska. A to głównie ze względu jaki już padł od rozmówców wcześniej - krąg kulturowy. Poza tym - nie lubię czytać tłumaczeń i dałabym wszystko, żeby znać więcej języków obcych. Dla mnie tłumaczenie to takie oszustwo. To już nie są myśli spisane przez autora, tu jest już udział tłumacza. Dużo się zatraca.
Ale generalnie - książka ma być dobra, a narodowość autora nie ma aż tak wielkiego znaczenia. Chyba, że jest Polakiem. ;)
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 07, 2010, 10:15:03 pm »
Dla mnie tłumaczenie to takie oszustwo. To już nie są myśli spisane przez autora, tu jest już udział tłumacza. Dużo się zatraca.

Aż tak radykalnie bym sprawy nie stawiał Chimajro. Wszak jeśli sama czytasz, również jesteś skazana na tłumaczenie, tyle że własne, w swojej głowie. Trudno jest uniknąć takiego nawyku, chyba, że czytasz w swoim języku ojczystym.
W przypadku tłumaczenia różnica jest tylko taka, że tłumacz zrobił tłumaczenie za Ciebie i już masz gotowe.
Jest jednak plus czytania w oryginale, prócz szlifowania języka. Mianowicie taki, że tłumaczysz sobie tekst na swój własny sposób, tak jak go rozumiesz. Przez to jest on bliższy czytelnikowi, bo eliminuje się pośrednictwo.
Ale jednak nie będzie to nigdy to samo co czytanie książki napisanej w swoim własnym, ojczystym języku.

Narodowość autora... Jeśli poszperacie w pamięci na pewno wymienicie wiele dzieł wybitnych autorów różnych narodowości. Z amerykańskich wymienić można choćby Diunę czy mój ulubiony Hyperion. Również GRR Martin. Rosjanie również piszą niezłe rzeczy. A i u nas nie zabraknie dobrej literatury. Także można wybierać nie zważając na narodowość, aby tylko w gust trafiło. :)

Offline piotrek_gon

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 08, 2010, 12:17:13 pm »
Wszędzie są swoje perły ;)

Polska - Wiadomo, wszyscy znają naszych twórców
Stany - No to wspomniany już przez ucznia czarnoksiężnika Hyperion
Rosja - Łukjanienko więcej wstyd się przyznać, nie znam :P

Ale troche okrojony wybór krajów. Choćby w Czechach mamy  Žambocha, w Wielkiej Brytani Gaimana itp.

Również i dla mnie nie ma wielkiej różnicy z kąd pochodzi autor, choć tak jak Chimajra, patriotycznie polaków stawiam na pierwszym miejscu ;) poprostu piszemy kawał dobrej pełnokrwistej fantastyki

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 08, 2010, 12:29:37 pm »
choć tak jak Chimajra, patriotycznie polaków stawiam na pierwszym miejscu ;) po prostu piszemy kawał dobrej pełnokrwistej fantastyki

Pytanie, co rozumieć przez "pełnokrwistą". Znam ludzi, którzy czytają tylko polskich autorów. Ja bym jednak nie wywyższał polskich twórców nad autorów innych narodowości. Nieraz miałem szczerze dość tej naszej "pełnokrwistości" - fantastyki pełnej brutalności, chamstwa i wulgarności w dialogach, brudnych gospod i pełnych błota uliczek. Czasem autorzy tak się silą, żeby tylko tak wyglądał świat fantastyczny.
A przecież można zupełnie inaczej pisać i dzieło nie będzie ani trochę gorsze. Stąd nie ograniczam się jeno do naszego podwórka. Staram się z całej ogromnej rodziny książek fantastycznych wybierać te dobre i cieszyć się lekturą i odkrywaniem nowych pomysłów.
Patrząc na moje półki polskiej fantastyki procentowo mam niewiele. Nie stanowi ona bynajmniej większości. Dlatego między innymi, że pośród wszystkiego co na rynek wychodzi tylko część jest warta postawienia na naprawdę wysokiej półce. Inna część nie trafia w mój gust, a inna, być może największa to po prostu książki średnie, które ewentualnie można z biblioteki wypożyczyć.
Przecież nie będę kupował wszystkiego co Fabryka wyda. :) A niektórzy tak robią.

Offline Shisha

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 125
    • Zobacz profil
Odp: fantastyka rosyjska polska czy amerykańska
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 08, 2010, 01:44:18 pm »
A ja z kolei uważam, że nasza rodzima fantastyka delikatnie to ujmując - zeszła na psy. Poza kilkoma naprawdę dobrymi utworami, większość to pospolite czytadła, takie zapychacze czasu. Owszem, sympatycznie się je czyta, tyle, że bez rewelacji.
Dlatego też nie generalizuję, czytam naprawdę sporo fantastyki i dla mnie miernikiem jest treść i przekaz a nie narodowość autora.

Natomiast jeśli chodzi o książki wydawane przez Fabrykę, to poza kolorowymi okładkami oferują czytelnikowi (z małymi wyjątkami) byle jaką "sieczkę".
wesołych świąt