Czytałam:
Haruki Murakami -
Przygoda z owcą, Kronika ptaka nakręcacza, Kafka nad morzem Naka Saijo -
Konparuya GomezI o ile powieści pierwszego autora, określiłabym jedynie jako surrealistyczne, bądź z motywami fantasy. O tyle w wypadku Naka Saijo jest to typowa(?) japońskia powieść fantastczna (nagrodzona Japan Fantasy Novel Award).
Nie da się ukryć (w przypadku obu autorów), że podczas czytania czuje się pewną przepaść kulturową (mimo iż, jak sam Murakami przyznaje, na jego twórczość ma spory wpływ kultura zachodnia).
Przede wszystkim wymienione utwory charakteryzuje inne, jakby wolniejsze tempo, chociaż cały czas akcja się rozwija i co chwilę coś się dzieje. Świat jest bardzo bajkowy momentami wręcz magiczny, sporo w nim nawiązań do tradycyjnej japonii z elementami mistycyzmu i symboliką.
Ogólnie podsumowując powieści nie powalają z nóg, ale też nie są złe - są po prostu "inne".
Zresztą podobnie rzecz się miała, z krótkimi japońskimi opowiadaniami, publikowanymi na łamach "NF" (które to dawno temu, udało mi się przypadkowo gdzieś odkryć).
W chwili obecnej robię zakusy na jeszcze jedną książkę japońskiego autora:
Hideyuki Niki - Mistrz Pu Pu. Powieść ta również zdobyła Japan Fantasy Novel Award, a traktuje o Chinach z czasów dynastii Táng.
Zobaczymy.