Autor Wątek: J. R. R. Tolkien - Legenda o Sigurdzie i Gudrun  (Przeczytany 3633 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline mirieelka

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: J. R. R. Tolkien - Legenda o Sigurdzie i Gudrun
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:04:36 am »
Twierdzisz że bycie znanym nie pociąga za sobą uznania, to wytłumacz dlaczego piszemy o tym człowieku , może nie szanujemy go jako wielkiego pisarza?? moim zdaniem sam fakt że ludzie z całego świata uznają go za naprawdę godnego pisarza ,piszącego dobre książki czyni go znanym co za tym idzie ma uznanie :) rzeczywiście nie do wszystkich to się tyczy , ale w tym temacie opisujemy głównie Tolkiena ;)

W drugim zdaniu napisałam, że nie odnoszę się do Tolkiena. Wystarczyło doczytać. Twoje wcześniejsze zdanie wg mnie było sporą generalizacją, którą przyjęłam jako odnoszącą się do ogółu pisarzy, a nie tylko do samego Tolkiena.

Dla wielu Tolkien jest pisarzem znanym tylko z faktu ekranizacji, nigdy nie mieli styczności z jego książkami - i jak tu w takim wypadku mówić o uznaniu tych ludzi dla mistrza?
Pomyliłam niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: J. R. R. Tolkien - Legenda o Sigurdzie i Gudrun
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 06, 2011, 04:17:51 pm »
Twierdzisz że bycie znanym nie pociąga za sobą uznania, to wytłumacz dlaczego piszemy o tym człowieku , może nie szanujemy go jako wielkiego pisarza?? moim zdaniem sam fakt że ludzie z całego świata uznają go za naprawdę godnego pisarza ,piszącego dobre książki czyni go znanym co za tym idzie ma uznanie :) rzeczywiście nie do wszystkich to się tyczy , ale w tym temacie opisujemy głównie Tolkiena ;)
Właśnie o to chodzi, że ma uznanie wielu, lecz nie wszystkich (co jest normalne). Niektórzy, którzy czytają fantastykę, wolą coś innego, niż oferuje Tolkien i innych autorów cenią. Dlaczego piszemy o tym człowieku? Bo o znanych często się pisze i bynajmniej nie kieruje nami szacunek, czy też podobne emocje. Poza tym nie każdy, kto jest znany, zasługuje na to miano (to już moim skromnym zdaniem), zazwyczaj to jest kwestia indywidualna. I co ważniejsze, nie muszę się zgadzać ze zdaniem większości - i mniej więcej o to w tym wszystkim chodzi.

Dla wielu Tolkien jest pisarzem znanym tylko z faktu ekranizacji, nigdy nie mieli styczności z jego książkami - i jak tu w takim wypadku mówić o uznaniu tych ludzi dla mistrza?
No właśnie!
Ponadto są tacy, którzy czytali bądź próbowali i im nie odpowiadało albo wręcz twierdzą, że Tolkien jest przereklamowany. Dlatego też, gdy znany i przez wielu ceniony pisarz wydaje coś nowego, względnie gdy mamy do czynienia ze wznowieniem jakiegoś dzieła, nie budzi to we mnie jakiś większych emocji. Chyba że to jest coś, czego oczekuję. "Władca pierścieni" podobał mi się, lecz jakoś niespecjalnie mnie ciągnie do innych powieści Tolkiena.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline jerli

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: J. R. R. Tolkien - Legenda o Sigurdzie i Gudrun
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 10, 2011, 04:34:33 pm »
no musze się zgodzić ;)