Autor Wątek: Jacek Dukaj  (Przeczytany 6377 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jasiek1990

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Maniak Pokera
    • Zobacz profil
Jacek Dukaj
« dnia: Czerwiec 26, 2009, 10:18:02 pm »
Moje pierwsze pytanie brzmi:
Czy ktoś już przebrnął przez tą "krowę"?

Otóż ja przeczytałem 50 stron i odechciało mi się.... Myślę że trochę za ciężka jak dla mnie. Normalnie mózg mi sie lasował :P  Ale wtedy byłem przed maturą. Więc teraz zbieram siły i mobilizacje abym zaczął i skończył .

A wy jaką macie opinie na temat tej książki?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2009, 12:12:17 pm wysłana przez robbirob »
J4$!3K ze wsi
gg - 8075187

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Dukaj - Lód
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 27, 2009, 06:24:54 am »
No, ja też jeszcze nie przebrnąłem, mimo, że kupiłem Lód ponad rok temu. Ale to bardziej z braku czasu, albo przez inne książki.
Przeczytałem jakąś jedną czwartą i pamiętam, że to było bardzo szybko, nie nudziło mi się ani trochę. Ale później przyszły liczne obowiązki i przerwały mi lekturę na jakiś czas. Gdyby nie ta przerwa, myślę, że bym przeczytał do końca.
W każdym razie mam taki zamiar. Teraz lato przyszło, trochę odpoczynku i więcej czasu na czytanie, więc spróbuję nadrobić zaległości.

Co do samego Jacka Dukaja i jego innych książek. Mam prawie wszystkie, które napisał i większośc przeczytałem. Lubię jego styl pisania, trudny, oryginalny, bardzo dobry.

Weźmy na przykład Inne pieśni, albo krótszą, ostatnio wydaną Córkę łupieżcy. Mam nadzieję, że na tym forum znajdą się miłośnicy prozy Dukaja.
Ja swoją przygodę z autorem rozpocząłem od zbioru opowiadań "W kraju niewiernych", pod presją znajomego, który jest wielkim entuzjasta twórczości autora. Ja również się takim entuzjastą później stałem. :)

/zgodnie z prośbą wątek rozszerzony został na wszystkie książki Jacka Dukaja

Jakby ktoś chciał posłuchać o Lodzie, poniżej wrzucam link do audycji literackiej z Radia TokFM, o Lodzie. Gośćmi Romana Kurkiewicza byli Jacek Dukaj, Paweł Dunin-Wąsowicz i Przemysław Czapliński.

http://www.dukaj.pl/files/Pod_tytulem_Jacek_Dukaj_Lod.mp3

Głupio mi tak post za postem samotnie pisać, ale też nie będę jednego edytował w kółko. Napiszę parę zdań o opowiadaniach ze zbioru "W kraju niewiernych".

Irrehaare

Na początku nie mogłem się połapać o co dokładnie chodzi. Jakaś strzelanina, pościgi śmigłowców. Później bohaterowie przechodzą przez jakąś bramę i trafiają do zupełnie innej rzeczywistości. I tu dopiero, po opowiadaniu Czarnego Santany wszystko stało się jaśniejsze.
Otóż cały ten świat to jedna wielka wirtualna rzeczywistość, gra komputerowa wyższej generacji. Lepsza wersja dzisiejszych gier sieciowych. Gracz, w realnym świecie podłącza się do urządzenia - dokonuje zaślepu. Ciało spokojnie sobie śpi a umysł przenosi się do Irrehaare.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jakiś błąd systemu, który sprawił, że gracze zostali uwięzieni w wirtualnej rzeczywistości, bez możliwości powrotu do rzeczywistości.
Gracze dokładają wszelkich starań, aby znaleźć wyjście z wirtualnego świata.

Dukaj na samym końcu przyznaje, że w opowiadaniu wykorzystał wiele różnych motywów z innych dzieł. By wymienić choćby przywódcę wolnych graczy - Nazgula. :) Nawet wygląda jak ten tolkienowski. :)

Kiedyś dawno temu, oglądałem taki krótki film, nowelkę, w której gracz, w momencie gdy przeszedł ostatni poziom gry został wciągnięty do VR. Nie zapamiętałem tyułu, ale po lekturze Irrehaare film ten mi się przypomniał.

Dzisiejszy rynek gier sieciowych bardzo szybko się rozwija. Powstają coraz to nowe tytuły, tysiące graczy spędzają godziny w wirtualnych światach.
Irrehaare idzie w zasadzie tylko o krok dalej, ukazuje nowszą generację gier. Nie odkrywa natomiast czegoś specjalnie nowego, bo to zjawisko już ma miejsce.

I po raz kolejny u Dukaja spotykam scenę, w której bohater spotyka w końcówce swojego wroga, w tym przypadku jest nim Samuraj, gracz, który dzięki hakerskim sztuczkom zdołał zawładnąć większością światów Irrehaare. Spotykają się, następuje konwersacja, w której wróg próbuje udowodnić, że nie jest taki zły. Następnie mamy konfrontację. Zwracałem na to uwagę we wcześniejszych postach, ten wątek bardzo często się u Dukaja pojawia.

Irrehaare jest dobrym opowiadaniem, spójnym, ciekawym. Jedynie do zakończenia mogę mieć drobny zarzut. Bo znów jest niejednoznaczne. Czytelnik ma chęć by dowiedzieć się, jak zakończy się cała historia, czy graczom uda się wyzwolić. A tu niestety do końca się tego nie dowiemy.

Niemniej jednak polecam.


IACTE

Historia ludzi, podróżujących w przestrzeni kosmicznej, których statek przez reakcję z obrzeżami nieodkrytej czarnej dziury zmienia kurs. Załoga w efekcie budzi się gdy statek orbituje nad nieznaną planetą, zwaną potocznie Bagnem. Od startu z Ziemi minęło 160 tys. lat.
Na bagnie wszystkie co bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia przestają działać, z szybkością wprost proporcjonalną do stopnia skomplikowania. Wszystek sprzęt się sypie.

Już samo to czyni planetę niezwykłą. Innym fenomenem jest są jaskinie, Groty, mające właściwości Solaris, potrafią materializować sny. Głównym bohaterem opowiadania jest Indianin, wyśniony przez jednego z członków załogi. Potrzebował on łowcy do wytropienia swego wroga, Saint-Pierce'a.

Sama planeta, choć da się na niej oddychać różni się znacznie od Ziemi. Zarówno fauną jak i florą. Zwierzęta i rośliny są w ogóle niepodobne do tych jakie znamy. Ludziom udaje się ujarzmić pewien gatunek latających stworów, które wykorzystują do przemieszczania się.

Czytając miałem różne skojarzenia z innymi autorami. Wspomniane już Groty, pomysł urzeczywistniania snów przywołał mi na myśl Solaris.
Niszczenie sprzętu elektronicznego oraz planetę dającą ludziom nadnaturalne właściwości wykorzystał Grzędowicz w swoim Panie Lodowego Ogrodu.

Saint Pierce szukał cały czas naukowego wyjaśnienia fenomenu planety, ale jego tłumaczenie nie bardzo mnie przekonało. Tłumaczyć materializację snów efektem tunelowym... Większość ludzi pewnie nie wie cóż to takiego jest. A ja na studiach zapoznałem się z tym zjawiskiem dość dokładnie.
Tak to w sumie wygląda, jak pisze Dukaj, niemożliwe staje się możliwym. Mikrocząstki, mimo, iż nie posiadają wystarczającej energii by przekroczyć barierę energetyczną czasami ją przekraczają. Porównać to można z człowiekiem stojącym przed 5 metrową ścianą. Jeśli nie będzie miał w sobie energii by skoczyć z miejsca 5 metrów wzwyż, nie uda mu się pokonać ściany. A mikrocząstki potrafią tego dokonać.
Ale fizyka kwantowa tyczy się mikroświata, nie makro. Także materializacja snów i efekt tunelowy jakoś mi nie współgrają.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2009, 11:18:44 am wysłana przez Radziar »

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 24, 2009, 03:57:28 pm »
Uczniu Czarnoksiężnika, nieładnie tak nabijać posty. Oj, nieładnie! ;)
Polecisz może coś na początek? Z Dukajem nie miałam jeszcze przyjemności, a chętnie bym zasmakowała ;) Zastanawiałam się nad "Córką Łupieżcy". Jacek Dukaj to też sprawca "Katedry" - o ile się orientuję (a przyznam, że jednak słabiutko) to opowiadanie. Nie wiesz przypadkiem (wiem, że to przypadek nie będzie ;)), czy jest "wrzucone" do jakiegoś tomiku?
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 24, 2009, 04:28:32 pm »
Uczniu Czarnoksiężnika, nieładnie tak nabijać posty. Oj, nieładnie! ;)
Polecisz może coś na początek? Z Dukajem nie miałam jeszcze przyjemności, a chętnie bym zasmakowała ;) Zastanawiałam się nad "Córką Łupieżcy". Jacek Dukaj to też sprawca "Katedry" - o ile się orientuję (a przyznam, że jednak słabiutko) to opowiadanie. Nie wiesz przypadkiem (wiem, że to przypadek nie będzie ;)), czy jest "wrzucone" do jakiegoś tomiku?

Ja nie nabijam postów Chimajro, po prostu bardzo lubię prozę Dukaja i smutno mi, że temat świeci pustkami. Być może ktoś czytając moje posty skusi się na jedną czy drugą książkę pana Jacka, z czego będę bardzo rad. :)

Jeśli chciałabyś coś na początek możesz wziąć Córkę łupieżcy. Polecałbym też zbiór opowiadań - W kraju niewiernych. W owym zbiorku znajduje się także wspomniana przez Ciebie Katedra.
Bardzo ciekawą książką są też Inne pieśni, ale Dukaj napakował w nie tak wiele nowego słownictwa, że dla kogoś, kto nigdy go nei czytał może to być zaporą. Chociaż ja zaczynałem właśnie od Innych pieśni i tylko na poczatku miałem trudności w połapaniu się co jest co. Potem była już sama przyjemność. :)

Z miłą chęcią zobaczę tutaj Chimajro Twoje posty z wrażeniami z lektury Dukaja. :D


Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 24, 2009, 04:42:03 pm »
Gwarantuję, że zobaczysz, jak tylko przebrnę przez to, co sobie na razie obiecałam ;)
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 25, 2009, 01:06:08 pm »
Zatem Ruch Generała. (ze zbiorku W kraju niewiernych)

Jak ocenić Żelaznego Generała Żarnego? Miałem z tym wyraźny problem. Na początku w zasadzie nie miałem wątpliwości. Nieskazitelny bohater, podpora tronu i króla, wierny sługa Imperium, zawsze działający dla jego dobra. Po drugiej stronie barykady premier Birzini, intrygant, który zdał się omotać młodego króla, którego język "dość daleko odbiega od standardów obowiązujących w arystokratycznych sferach", jak to Dukaj ładnie określił.

Strona po której opowie się czytelnik jest wiadoma. Birzini działa tu podobnie jak Grima na dworze Theodena, tyle, że wydaje się być bystrzejszy.

I wszystko w porządku do momentu przewrotu Żelaznego Generała i sposobu w jaki swój plan wykonał. Zwątpiłem w Żarnego w momencie kiedy zabił Brudę. To było niepotrzebne (co Generał sam przyznał w duchu wspominając, że to był krystalicznie uczciwy człowiek).
Ostatnia mowa Brudy i potem Birziniego zburzyła krystalicznie czysty wizerunek Żelaznego Generała. Co więcej, Bruda i Birzini mieli wiele racji. Odniosłem wrażenie, ze Żarny, nie mając w zanadrzu kontrargumentów, postąpił jak tyran, niszcząc przeciwników nie tłumacząc się. Nie spodobało mi się to.

Aczkolwiek patrząc oczami majora Zakracy (późniejszego hrabiego) nie mamy żadnych wątpliwości, co do postepowania Żelaznego Generała.
W zależności od której strony spojrzeć na to opowiadanie, uzyskamy inny obraz.



Druga rzecz, którą chciałbym poruszyć to konstrukcja świata. Połączenie magii z techniką, dwóch skrajnych pojęć. Ba, więcej nawet! W tym opowiadaniu magia JEST techniką. Wszystko opiera się na magii. Komunikacja, wahadłowce kosmiczne, wojna. Wszak Grupa Armii Zero, urwici to najbardziej elitarny oddział imperialnych sił, poddany Generałowi. Bardzo fantastyczna wizja. Dukaj nie stara się nawet uzasadnić jej jakimiś prawidłami. Nie wyjaśnia istoty magii, ona po prostu jest i wszystko niemal się na niej opiera. Czy to dobrze?


No i samo zakończenie utworu. Dlaczego Generał po tylu set latach wreszcie sięgnął po koronę, choć mógł to zrobić wielokrotnie w przeszłości, ale zawsze odmawiał? Zawładnęła nim wreszcie żądza władzy?
I jak odnieść postępowanie generała do argumentów ekonomicznych Birziniego? Czy Generał naprawdę myślał tylko o wojnach i wojsku, nie mając pojęcia o ekonomicznym prosperowaniu Imperium?

Offline alKefas

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 14, 2009, 01:03:17 pm »
Lód... czy jestem jedyny, który to przeczytał? I powiem więcej - nawet mało mi tego było.
Dawno nie spotkałem się z tak solidnie zbudowanym światem. Zwłaszcza geometria lodu i rachunek prawdy - niesamowicie wkomponowane w ciemną fizykę. Polecam każdemu, ale przyznaję, że trzeba troszkę wytrwałości do tego dzieła - na pewno nie jest to pozycja z cyklu wszyscy czytali, bo wypadało.

Idąc dalej - moja przygoda z Dukajem zaczęła się w sumie dawno, zbiorem opowiadań, ale dopiero niedawno dane mi było zetknąć się z tym autorem na dobre - Lodem właśnie, potem przyszły Czarne Oceany - świat aż nazbyt skomplikowany, dużo się dzieje i chaotycznie. Trzeba się skupić.
Co jeszcze? Xavras Wyżryn - znowu, pięknie skonstruowany świat, trochę za krótkie jak dla mnie. Polecam.
I teraz aktualnie jestem w trakcie Perfekcyjna niedoskonałość. To znaczy - wrócę do tego, jak zdobędę knigę, bo ukradli  :D. Początek - klasyczny Dukajowy - pierwsze parę stron czyta się po dwa razy, by niczego nie zgubić. Uwaga, wciąga.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 14, 2009, 06:04:19 pm »
Bardzo chcę przeczytać Lód, ale wiecznie brakuje mi czasu na to tomiszcze. Kiedyś zacząłem i migiem przeczytałem tak z jedną czwartą. A potem przyszły obowiązki i odłożyłem na jakiś czas... Z tym odkładaniem to różnie bywa.

Na pewno pięknie skonstruowany świat, niewątpliwie Dukaj na tym polu zrobił kawał dobrej roboty, zwłaszcza jak na książkę fantastyczną. Znajdźcie drugą taką. :)
Nie sprzyja czytaniu Lodu jego objętość. Takiej cegły nie mogę zabrać do pociągu, w którym codziennie mam najwięcej czasu na czytanie. Żeby to było w dwóch tomach już dawno miałbym przeczytane...

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 14, 2009, 07:24:36 pm »
Mam ochotę spróbować przeczytać coś tego pana. Patrzyłam na tytuły i zdecydowałam, że przy następnym zamówieniu coś wezmę. Tylko cieńszego niż "lód", bo grubość tego tytułu mnie przeraziła.  <grin2> Swoją drogą, możnaby to rozbić na tomy, bo tak to bardzo nieporęczna.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 14, 2009, 08:42:32 pm »
Mam ochotę spróbować przeczytać coś tego pana. Patrzyłam na tytuły i zdecydowałam, że przy następnym zamówieniu coś wezmę. Tylko cieńszego niż "lód", bo grubość tego tytułu mnie przeraziła.  <grin2> Swoją drogą, możnaby to rozbić na tomy, bo tak to bardzo nieporęczna.
Ale jak się prezentuje ;) Ja też przy pierwszej sposobności (czyt. odpowiednich środkach finansowych) chwycę za pana Dukaja :)
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline alKefas

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 15, 2009, 07:54:04 am »
No więc - moje dziadki - objętość i sposób wydania Lodu jest czymś, co zachwyca.
Pomijam niewątpliwe aspekty wykorzystania tej książki jako broń zaczepno-obronną, wiecie jak ludzie patrzą w takim właśnie pociągu, albo tramwaju, jak to czytasz?
Osobiście się cieszę, że nie rozbił tego na dwa tomy, bo pewnie wtedy bardziej by jeszcze spuchły, a nuż autora by podkusiło, by trochę literackiej waty napchać. Poza tym jest pewna ciągłość - jak są więcej niż dwa tomy, to jest zawsze podkusa, by oceniać i je porównywać i opowiadane przez nie historie traktowac jako coś oddzielnego. Pewnie, tutaj dało by się tak zrobić, biorąc pod uwagę, chociażby geograficzne przemieszczenia głównego bohatera.

A czytanie tego nie ułatwia na pewno to, że oprócz odpowiedniej objętości, książka ta jest wydana małym druczkiem, tak że na jednej stronie można spędzić ładny kawałek życia. Do tego dochodzi - i to mnie na początku spowalniało, ale też bardziej napędzało - użycie tego niecodziennego języka, w czym - jak widzę - Dukaj się specjalizuje. Te rusycyzmy, ta forma mówienia o sobie w formie trzeciej (nie wiem, czy poprawnie znów używam tego określenia  <grin2>). Bomba!

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 15, 2009, 07:34:18 pm »
Dodam, że dwa tomy z pewnością byłyby równoważne większej cenie...

No więc - moje dziadki - objętość i sposób wydania Lodu jest czymś, co zachwyca.
Pomijam niewątpliwe aspekty wykorzystania tej książki jako broń zaczepno-obronną, wiecie jak ludzie patrzą w takim właśnie pociągu, albo tramwaju, jak to czytasz?
Te spojrzenia ludzi, kiedy robisz w pociągu coś głupiego - bezcenne <grin2>
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 26, 2009, 05:05:11 pm »
A czytał ktoś nowego Dukaja? Uczniu, bo wiem, że już zakupiłeś?

Ja dostałem w prezencie w zeszłym tygodniu, ale na razie nie mam czasu na lekturę. Ale przyznam, już nie pierwszy raz zresztą, że książka prezentuje się zacnie. Te wydanie, mmmm! :) 

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 26, 2009, 07:00:10 pm »
A czytał ktoś nowego Dukaja? Uczniu, bo wiem, że już zakupiłeś?

Ja dostałem w prezencie w zeszłym tygodniu, ale na razie nie mam czasu na lekturę. Ale przyznam, już nie pierwszy raz zresztą, że książka prezentuje się zacnie. Te wydanie, mmmm! :)

Zakupiłem, ale jeszcze nie przeczytałem. Niemniej jednak postaram się w ciągu weekendu czytnąć. W tygodniu nie było jak, a widzę, że objętościowo nie jest to długie dzieło. Myślę, że po niedzieli albo jeszcze w trakcie weekendu coś o niej powiem.

....


!!!


Wróć! Przecież jutro wychodzi Pan Lodowego Ogrodu!!
To już nic nie obiecuję. :)

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Jacek Dukaj
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 27, 2009, 12:04:35 pm »
Ale przyznam, już nie pierwszy raz zresztą, że książka prezentuje się zacnie. Te wydanie, mmmm! :)
Wroniec też już bezczelnie obmacałam w księgarni. Faktycznie jest bardzo ładnie wydany - a wyjątkowego smaku dodają ilustracje. Są świetne. Jakub Jabłoński spisał się na medal!
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)