Przeczytałam już praktycznie wszystko, co wyszło spod pióra Komudy i zdecydowana większość mi się podoba.
Uważam, że umiejętnie łączy wątki historyczne z odrobiną fantastyki, tej fantastyki tam w sumie niewiele.
Na pierwszym miejscu umieszczę Galeony Wojny, powieść poświęconą Bitwie pod Oliwą, Mieszkam w okolicach Trójmiasta i jak czytałam opisy Gdańska i okolic, to mnie zachwyciły.
Na uwagę zasługują tez powieści poświęcone szlachcie polskiej i Pierwszej Rzeczypospolitej, bohaterowie zdecydowanie bardziej ludzcy, niż ci u Sienkiewicza,
Najsłabiej wypadły chyba tomy Imię Bestii i Herezjarcha, bardziej horror niż fantastyka, trochę naciągane i takie, jakby nie jego stylu.