"Pokój na wieży. Opowieści wampiryczne" podobno biła na głowę wszystko
Słyszałam i coraz bardziej to mnie kusi.
"Wampir" Reymonta to ciekawa pozycja, z lżejszych pozycji, to "Zawód: Wiedźma" Olgi Gromyko, całkiem zabawna rzecz.
Ostatnio ta tematyka na tyle mnie zainteresowała (kto by się spodziewał?

), że zamierzam poczytać więcej, np. Brama Stokera i oczywiście Anne Rice.
Poza tym wczoraj, mając chwilę czasu, wpadłam na promocję książki "Wampiry - same o sobie" Michelle Belanger. Całkiem nieźle to zorganizowali, w każdym razie nie nudziłam się. Po okładce i krótkiej uwadze sądziłam, że to kolejny romans w stylu sławetnego "Zmierzchu", w czasie spotkania wyszło, że chodzi o coś innego - o zjawisko "wampiryzmu energetycznego".