Temat o Magu nie powinien pojawić się w dziale Fantastyka i horror, a w Literaturze pięknej - żadnego kreowania innej od naszej, nadprzyrodzonej rzeczywistości ani postaci, których nie dałoby się wytłumaczyć, które nie istniałyby. Autor nie umieścił swoich bohaterów ani w horrorze ani w świecie fantastycznym, będącym wytworem jego wyobraźni. To jego bohaterowie z Conchisem na czele tworzą przedstawienie o podobnej specyfice dla Nicholasa, w którym on mniej lub bardziej świadomie uczestniczy - ale nie określa o gatunku książki jako horroru czy fantastyki.
Paskudny błąd i niezrozumienie - temat należy przenieść, by nikogo nie zmylić.
Książkę uważam za genialną, jedna z najlepszych pozycji, jakie udało mi się przeczytać.
Niesamowicie bogata w kulturowe i literackie aluzje, skonstruowana tak, by być grą: Fowles nie tylko gra ze swoim bohaterem, Nicholasem Urfe, ale przede wszystkim gra z czytelnikiem, który do samego końca jest przezeń zaskakiwany. Nic nie jest w niej jednoznaczne, nic nie jest oczywiste, do samego końca krąży się po labiryncie tej powieści - każde rozwiązanie okazuje się kolejnym punktem zwrotnym, każdy jeden meander zapowiada kolejny. Kawał wybitnej literatury.