Autor Wątek: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...  (Przeczytany 2456 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 17, 2011, 08:26:58 am »
Nie zastanawiaj się 'admin', tylko książkę w łapkę i czytaj, a nie jakieś kolejności sobie będziesz ustanawiał.
Nie pożałujesz ;)
Tak też zrobię! Mówiłem przecież, że czekam na jakiś impuls...

W przypadku książek M. Huberatha reguła jest następująca: najpierw wydają w miękkiej oprawie, a dopiero po długim czasie "na twardo".
Dodajmy, że bardzo, bardzo, bardzo długim czasie.

Offline ASX76

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 17, 2011, 12:44:42 pm »
Tak też zrobię! Mówiłem przecież, że czekam na jakiś impuls...

Dodajmy, że bardzo, bardzo, bardzo długim czasie.

1. Polecam podłączenie się cielesne do nieuzbrojonego gniazdka za pomocą palców. Będzie impuls jak trza! ;) Wydawało mi się, że lektura poprzednich dzieł pana Huberatha będzie wystarczającą zachętą, A Waszmościowi jakoweś "impulsa" się roją... ;)

2. Bez przesady, cóż to było te kilka lat... Bardzo, bardzo, bardzo długo to jest co najmniej kilkaset... ;)

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 17, 2011, 01:17:21 pm »
1. Polecam podłączenie się cielesne do nieuzbrojonego gniazdka za pomocą palców. Będzie impuls jak trza! ;) Wydawało mi się, że lektura poprzednich dzieł pana Huberatha będzie wystarczającą zachętą, A Waszmościowi jakoweś "impulsa" się roją... ;)
Nie trzeba, wybiorę się do Japonii w okolice elektrowni, tam mogę dopiero "otrzymać" odpowiedni impuls :)
A Huberath po prostu musiał swoje odczekać, bo przed nim Harrison, Liao Yiwu i Erikson.

2. Bez przesady, cóż to było te kilka lat... Bardzo, bardzo, bardzo długo to jest co najmniej kilkaset... ;)
Taaa... A swoją drogą to dziwi mnie nadal, że w naszym kraju często twarda oprawa wychodzi "po" miękkiej.

Offline ASX76

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 17, 2011, 03:46:59 pm »
Nie trzeba, wybiorę się do Japonii w okolice elektrowni, tam mogę dopiero "otrzymać" odpowiedni impuls :)

A Huberath po prostu musiał swoje odczekać, bo przed nim Harrison, Liao Yiwu i Erikson.

Taaa... A swoją drogą to dziwi mnie nadal, że w naszym kraju często twarda oprawa wychodzi "po" miękkiej.

1. Dlaczego wybierać się tak daleko, skoro można dostać to samo w Polsce? ;)

2. Kolejność do czytania nieco zaskakująca. Erikson przed Huberathem? ??? A później Asan się dziwi, że twarda oprawa przed miękką... ;)
3. W wypadku wielu pozycji fantastycznych wiadomo, że bestsellerami u nas z różnych względów nie zostaną, dlatego bezpieczniej wypuścić na początek w miękkiej oprawie (mniejszy koszt, większa szansa na sprzedaż) i dopiero później - czy jak kto woli - długo, długo, długo... potem - w zależności od kilku czynników wydawniczych, wypuścić wersję w twardej oprawie. Jest kwestią oczywistą, iż M. Huberath, choć jest jednym z najlepszych polskich autorów piszących fantastykę, nigdy nie będzie sprzedawał się na miarę Sapkowskiego, Grzędowicza, Pilipiuka czy Piekary, bo większość czytaczy woli rozrywkę lżejszą i bardziej efektowną pod względem akcji czy tym podobnych cech.
Książki spoza fantastyki na ogół mają większe szanse na ukazanie się od razu w twardej oprawie, zwłaszcza jeśli bardzo dobrze sprzedawały się na Zachodzie. Pewnie, że nie jest to jedyna zależność, wiele zależy od polityki wydawniczej danej oficyny, ale to już inna historia.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 17, 2011, 06:19:29 pm »
1. Dlaczego wybierać się tak daleko, skoro można dostać to samo w Polsce? ;)
Bo to ładniejszy kraj ;)

2. Kolejność do czytania nieco zaskakująca. Erikson przed Huberathem? ??? A później Asan się dziwi, że twarda oprawa przed miękką... ;)
Klasa pisarzy nie ma tu nic do rzeczy (bo pewnie z tegoż powodu ten szok), po prostu ustaliłem sobie listę i są na niej pozycje, które od dłuższego już czasu chcę przeczytać.

3. W wypadku wielu pozycji fantastycznych wiadomo, że bestsellerami u nas z różnych względów nie zostaną, dlatego bezpieczniej wypuścić na początek w miękkiej oprawie (mniejszy koszt, większa szansa na sprzedaż) i dopiero później - czy jak kto woli - długo, długo, długo... potem - w zależności od kilku czynników wydawniczych, wypuścić wersję w twardej oprawie.
W bardzo wielu przypadkach na naszym rynku tak jest, jak kolega napisał (z Huberathem to na pewno).
Ogólnie bowiem w przypadku opraw książek, to rodzime wydawnictwa przyjmują zazwyczaj politykę zupełnie inną, niż ich odpowiedniki z Zachodu. Taki klasyczny proces wydawania najczęściej u nas występuje w przypadku nowego Cobena - najpierw twarda oprawa, trzy miesiące później miękka, a po roku lub dwóch - pockecik. Podobnych przykładów jest niewiele. No, ale to temat na zupełnie inną - i dłuższą - rozmowę.

P.S. Na marginesie wydawania w twardych oprawach: Gra o tron Martina pojawi się niedługo w ekskluzywnym wydaniu (większy format, twarda okładka, filmowa ilustracja).

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 17, 2011, 07:08:45 pm »
P.S. Na marginesie wydawania w twardych oprawach: Gra o tron Martina pojawi się niedługo w ekskluzywnym wydaniu (większy format, twarda okładka, filmowa ilustracja).

To pewna wiadomość? Generalnie nie lubię filmowych okładek, ale Martina w twardej okładce chciałbym mieć.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 17, 2011, 07:36:05 pm »
To pewna wiadomość?
Bardzo pewna, dziś w końcu dostałem odpowiedź.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 20, 2011, 01:46:59 pm »
"Podobizna w alabastrze" jest niezła, ale na mnie większe wrażenie zrobił "Balsam długiego pożegnania". Natomiast "Gniazdo Światów" jest na tyle zagadkowe, że chyba kiedyś raz jeszcze po to sięgnę.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Yahol

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 244
  • Głupi Yasio
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 20, 2011, 11:24:00 pm »
Macie szczęście, bo tego autora znam tylko "Ostatni, którzy wyszli z raju".
Nawet niezłe, szczególnie "Wrocieeś Sneogg, wiedziaam" i "Kara większa", ale w pamięci zostały tylko jakieś strzępki wrażeń.
Inaczej z cala pewnością napisałbym więcej.
Powyższa wypowiedz, wyraża jedynie moja opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów  bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Monarchista, podstępnie knujący przeciwko Republice i demokracji!

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 21, 2011, 02:54:01 pm »
Macie szczęście, bo tego autora znam tylko "Ostatni, którzy wyszli z raju".
Co stoi na przeszkodzie przed sięgnięciem po więcej?
Te opowiadania, które wymieniłeś, również znajdują się w zbiorze "Balsam długiego pożegnania".
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Yahol

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 244
  • Głupi Yasio
    • Zobacz profil
Odp: Marek S. Huberath - Balsam długiego pożegnania, Miasta pod Skałą...
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 21, 2011, 06:53:06 pm »
Co stoi na przeszkodzie przed sięgnięciem po więcej?
Ilość! Ilość nowych, ciekawych książek, które warto przeczytać, albo chodziarz przekonać się czy warto je mieć na zaś :)
Powyższa wypowiedz, wyraża jedynie moja opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów  bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Monarchista, podstępnie knujący przeciwko Republice i demokracji!