Widziałem w księgarni. Grube tomisko, ponad 900 stron... W ręku wygląda świetnie.
A co w środku? Stephenson, zapewne stary dobry styl Neala Stephensona...Cena zabójcza jak na pojedyncza książkę. 69 zł, jeszcze tak drogiej książki fabularnej nie widziałem. W selkarze oczywiście taniej. Ale to nie zmienia faktu, że wydawnictwa przekraczają wszelkie granice przyzwoitości jeśli idzie o ceny.
Nie zgodzę się z tobą, że 70 zł, za świetną, a do tego świetnie wydaną (prawie 1000 stronicową) powieść to wysoka cena.
W sumie wydawnictwo, mogło się pokusić o rozbicie książki na dwa , może trzy tomy (jak to często czynią wydawcy) i wydanie jej w miękkich tańszych okładkach. Ale przy cenie ok 30 zł za tom i tak by to niewiele zmieniło. Zwłaszcza, że Mag nie "nabija sztucznie" objętości tekstu, żeby powieść wydawała się grubsza.
Co do samej Peanatemy, przyznam, że miałam mieszane uczucia, ze względu na notkę wydawniczą. Głownie obawiałam się, przeładowania powieści licznymi koncepcjami filozoficznymi, a co za tym - powiewem nudy.
Zostałam jednak pozytywnie zaskoczona, a czytając recenzje, dochodzę do wniosku, że nie ja jedna.
Samej powieści - jak to często bywa u Stephensona - nie da się streścić w dwóch zdaniach. Ciekawa, chociaż prosta fabuła, genialnie rozbudowana dociekaniami na temat istoty świata i pozornie powolnie rosnące tempo samego utworu sprawiają, że książke czyta się bardzo dobrze - wręcz lekko. A po skończonej lekturze pozostaje niesłabnące uczucie przyjemności.
Z czystym sumieniem polecam ci ją Uczniu.