Autor Wątek: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne  (Przeczytany 2713 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« dnia: Czerwiec 29, 2009, 11:49:17 am »
Neil Gaiman jest ciekawym autorem obok którego nie można przejść obojętnie. Pamiętam jeszcze tę wakacyjną rozmowę z przyjaciółmi, którzy szczerze mi książki Gaimana polecali. A, że ich zdanie w kwestiach literackich bardzo sobie cenię, po przyjeździe do domu wziąłem z biblioteki jedyne dwie książki Gaimana, które były na stanie. Wystarczyło sięgnąć po Amerykańskich bogów żeby następnie brać kolejne książki Gaimana już niemal w ciemno.
Autor jest wszechstronny. Wa w swojej bibliografii książki poważne, jak Amerykańscy bogowie, ale również przezabawne, jak napisany wspólnie z Terrym Pratchettem "Dobry Omen"
Po tamtej rozmowie z przyjaciółmi i po lekturze "Amerykańskich bogów" szukałem dalej w księgarniach książek Gaimana. Po Dobrym Omenie przyszło "Nigdziebądź" (druga najlepsza w mojej skali książka Gaimana), "Gwiezdny Pył", "Chłopaki Anansiego".

Nie wiem jak jest ze znajomością Gaimana wśród czytelników. Ale jeśli ktoś uważa się za entuzjastę fantastyki, nie powinien przegapić książek Neila, bo jest to jeden z ważniejszych i ciekawszych autorów.

A jak to jest wśród forumowiczów? Czytacie Neila? :)

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 30, 2009, 04:04:30 pm »
Nie jestem entuzjastką fantastyki, ale Gaimana czytałam większość (teraz planuję zakup Księgi cmentarnej) i bardzo odpowiada mi jego pisania. I świetnie się przy nich bawię. Facet ma talent i wyobraźnię. Poza tym też fajny człowiek, miałam okazję spotkać się z nim parę lat temu.
...una buena onda...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 02, 2009, 08:05:33 am »
Dobry Omen - cytatów kilka

Powieść Neila Gaimana i Terrego Pratchetta. Te dwa nazwiska mówią wszystko. Dla wszystkich, którzy się wahają czy przeczytać warto czy też nie podam cytaty, które podczas lektury kiedyś sobie zapisałem. To tylko drobny pokaz, książka kryje o wiele więcej.

   
Cytuj
Biblia 'A bodaj to wciórności' zasługuje na uwagę z jeszcze jednego względu. Rozdział trzeci "Genesis" liczy dwadzieścia siedem wersetów, a nie jak zwykle dwadzieścia cztery. Trzy dodatkowe wersety następują po wersecie dwudziestym czwartym, który brzmi:
    24. I wygnał Adama. I postawił przed rajem rozkoszy Cherubin i miecz płomienisty i obrotny, ku strzeżeniu drogi do drzewa żywota.
    Dodane wersety brzmią następująco.
    25. I rzekł Pan Aniołowi, który wschodniej bramy raju rozkoszy strzegł. Gdzież miecz płomienisty dany tobie?
    26. I Anioł mu odpowiedział. Dopiero co miałem go przy sobie. Chyba się gdzieś zawieruszył. Pewnie następną razą głowę postradam.
    27. I Panu mowę odjęło.


Prawie spadłem z krzesła jak ów fragment przeczytałem. :) Najbardziej podobają mi się w książce fragmenty, w których występują Archanioł antykwariusz Azirafal i diabeł Crowley. Oficjalnie ich mocodawcy są w konflikcie, ale Ziemia jest daleko od obu stron i dwójka ta zdołała się ze sobą zaprzyjaźnić.

   
Cytuj
Przejeżdżali obok zaskoczonego inspektora ruchu drogowego, któremu właśnie wybuchł służbowy notes. Crowley nie ukrywał zdziwienia.
    - Jestem prawie pewien, że to nie był mój pomysł.
    Azirafal zarumienił się.
    - To ja. Ciągle mi się wydaje, że drogówka to wasz wymysł.
    - Naprawdę? A u nas mówią, że to wy - odparł.


Generalnie od jakiegoś czasu wszystko, co Gaimana polecam. Dobry Omen również. Jest nieco inna od jego pozostałych książek, widać ewidentnie domieszkę Pratchetta i jego specyficznego humoru. Z połączenia stylów obu pisarzy wyszła ciekawa mieszanka.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 06, 2009, 05:09:14 pm »
Pojechałem sobie na wakacje i ... zabrałem do pociągu "Dobry Omen". Rewelacyjny jest.

Powiem tak, moje początki z samym Pratchettem nie były udane, zacząłem "Wolnych Ciutludzi" i mi sie nie spodobała książka, a potem dowiedziałem sie, że to powieść skierowana do młodszych odbiorców :) Potem zabrałem sie do czytania książki "Panowie i damy". No i dowiedziałem się, że to jedyna powieść Pana Pratchetta, która nawiązuje bezpośrednio do innej, jest kontynuacją :)
No i zrezygnowałem, a jakże, i to na długo.

Ale teraz jestem zaskoczony, mile zaskoczony. "Dobry Omen" jest świetny, zabawny, ale nie głupkowato śmieszny, a dialogi miedzy Azirafal'em i Crowley'em rewelacyjne, czego przykładem jest wyżej podany cytat. No i te odniesienia do filmu Omen...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 11, 2009, 06:36:50 am »


Gwiezdny pył

Młody chłopak, Tristran Thorn zamieszkujący w wiosce o nazwie Mur, pewnego dnia obiecuje przynieść dziewczynie, którą kocha spadającą gwiazdę. Wioska wzięła swą nazwę od muru zbudowanego na jej skraju. Mur ów stanowi granicę między naszym światem a Krainą czarów. Ma tylko jedną wyrwę, strzeżoną dzień i noc przez wartowników, którzy mają nakaz nikogo nie przepuszczać. Raz tylko na 9 lat przejście otwierano, z okazji jarmarku, na którym mieszkańcy obu światów się spotykali wymieniając towary.

Przygoda zaczyna się na dobre, gdy Tristran przekracza czarodziejski mur i wchodzi do magicznej krainy. I tu znowu chylę czoło przed wyobraźnią autora. To jego trzecia książka, którą przeczytałem. I tym razem znowu mnie zaskoczył swymi pomysłami. Każda opowieść niesie ze sobą coś nowego, inny świat, cudowne stworzenia i bohaterów.

Ma manierę C.S. Lewisa, nie tworzy świata, który mógłby istnieć realnie, ale powołuje do życia najrozmaitsze fantastyczne postacie: czarownice potrafiące zmieniać ludzi w zwierzęta, amulet pozwalający kontrolować pogodę, magiczne kwiaty, jednorożce, latające okręty, zaczarowane świece o ciekawych właściwościach. Inaczej niż Tolkien, który stworzył piękne Śródziemie, w które jednak można uwierzyć naprawdę. Kraina Gaimana jest magiczna, a magia ta nie ma żadnych ograniczeń. Taka fantasy jest bardzo miła w odbiorze, tego w codziennym życiu nam potrzeba, takie książki ubarwiają nasze spojrzenie na świat.
Bo czymże jest Fantazja, Kraina Czarów jeśli nie ludzkimi marzeniami, naszymi życzeniami i pragnieniami? Im bardziej pochłania nas życie i codzienność, tym mniej marzeń o baśniowych światach. Zapominamy czasem, że one istnieją. I cieszę się, że istnieją tacy ludzie jak Neil Gaiman, którzy nam o nich przypominają.

Gwiezdny Pył oceniłbym na 5 w sześciostopniowej skali. Ze szczerym sercem mogę ją polecić i zapewnić, że pieniądze na nią poświęcone zmarnowane nie będą. Jeśli natraficie w księgarni Gwiezdny Pył, nie wahajcie się. Na pewno przeczytacie ją nim zgaśnie świeczka. :)

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 15, 2009, 11:14:06 am »
Przeczytałem ostatnio Koralinę. To było moje pierwsze spotkanie z Gaimanem. Nie liczę w tym momencie książki Dobry Omen napisanej wespół z T. Pratchettem.

Koralina to mroczna bajka, skierowana podobno do młodszego czytelnika, ale ja nie odczułem tego zupełnie. Jest to krótka opowieść przypominająca Alicję w Krainie Czarów, tyle że jest bardziej - hmmm - klimatyczna. Gaiman prostymi zdaniami, bez długich opisów i rozwodzenia się potrafił wykreować niezwykłe miejsce w którym rozgrywa się historia. Przyznam szczerze, że odczuwałem każdy krok, jaki robiła główna bohaterka opowiadania. A czasem przeszedł mnie dreszcz. Ograniczone opisy wpływają na uruchomienie swojej wyobraźni, ale uruchomienie jej na najwyższym poziomie. Nie zawsze można mieć wszystko podane na tacy :) Sama historia też bardzo dobra, dialogi ograniczone do minimum, ale jednocześnie oddające zależności między bohaterami.

Bardzo dobrze się czytało i bardzo mi się podobało...teraz zabrałem się za Amerykańskich bogów.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 21, 2009, 04:43:43 pm »
Bardzo dobrze się czytało i bardzo mi się podobało...teraz zabrałem się za Amerykańskich bogów.


I jak robb, doczytałeś AB do końca? Swoją opinię wyraziłem w recenzji. Za to ciekaw jestem Twojej, jak i innych czytelników Gaimana.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 21, 2009, 05:46:47 pm »
hmmm... poległem...znaczy nie do końca, eh

już tłumaczę...

Po przeczytaniu Koraliny zabrałem się za Amerykańskich bogów, ale jak zwykle zacząłem czytać też inne książki (a byłem w trakcie czytania jeszcze innych) i Gaiman bardzo opornie mi wchodził. Nie chodzi o samą książkę, bo powieść zaczyna się świetnie i wciąga od początku. Tyle, że musiałem skończyć koniecznie Wieże z kamienia Jagielskiego i do tego w końcu dorwałem powieść Gdzie wasze ciała porzucone P. J. Farmera, którą już dawno chciałem przeczytać. Takim cudem Amerykańscy bogowie przesunęli się na dalszą pozycję :) Ale czytam i się zanurzam... na 100% napiszę co o niej myślę.

p.s.1 - na półce mam też już Chłopaki Anansiego tegoż Gaimana    :)

p.s.2 - przeczytałem też (w zawrotnym tempie) świetną rzecz - Zadanie Goblina - J.C. Hinesa. Mnóstwo dobrego humoru i klasyczne fantasy ukazane oczami ... goblina właśnie :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2009, 12:46:01 pm wysłana przez robbirob »

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 21, 2009, 06:38:16 pm »
No to napisze parę zdań o Chłopakach Anansiego. Właściwie przypomnę to, co dawniej napisałem. :)

Chłopaki Anansiego

siążka bardzo podobnie napisana jak Amerykańscy bogowie, jest jednak lekko związana z Amerykańskimi bogami osobą Anansiego, afrykańskiego boga-pająka.

Główny bohater zwie się Gruby Charlie, taki przydomek przylgnął do niego już w dzieciństwie i pozostał, choć Gruby Charlie wcale gruby nie był. Wiódł normalne życie pracując jako urzędnik w firmie Grahame'a Coatsa. Miał dziewczynę z którą był zaręczony, planowali razem ślub.
Wszystko zmienia się od momentu, gdy spotyka swojego brata Spidera.
Obaj są synami Anansiego, ale to Spider odziedziczył całą moc i czas swego ojca. I to właśnie Spider wchodzi z butami w życie Grubego Charliego komplikując je strasznie.

Styl bardzo podobny do Amerykańskich bogów, zatem miłośników tej pozycji Chłopaki Anansiego zawieść nie powinni. Tu także mamy świat normalnych ludzi, czasy nam współczesne oraz ten drugi świat, magiczny, świat dawnych bogów, Tygrysa, kobiety ptaka, Małpy i innych. Wraz z bohaterami lawirujemy na granicy obu światów. W odróżnieniu od Amerykańskich bogów nie ma tu wiejącego zewsząd pesymizmu i smutku.
Zauważyłem też, że autor kontynuuje swoją manierę kreacji czarnych charakterów z Nigdziebądź. Grahame Coats bardzo przypominał mi Panów Croucha i Vandemara. Takie beztroski, bez wyrzutów sumienia, nawet trudno z narracji wywnioskować, że to postać zła.

Bez wątpienia wielką zaletą książki jest narracja. Słowa tak miło wpadają do ucha, że czytanie jest szczerą przyjemnością. Trudno to wyrazić w słowach. Zazwyczaj nazywa się to talentem lub .tym czymś. co autor może mieć lub nie mieć. Jeśli nie ma, nawet gdy jego językowi nic zarzucić nie można będzie po prostu jeszcze jedną średnią książką. Tysiące takich przewinęło się przez półki i jeszcze więcej się zapewne przewinie.
Ale są pośród tego tłumu pisarzy autorzy obdarzeni szczególnym talentem do opowiadania swoich historii. Gaimana do tego grona zaliczam. W swoim dorobku ma różne gatunki literackie, jest wszechstronny, ale niezależnie o czym pisze, ksiażkę Gaimana zawsze czyta się z przyjemnością. I długo jeszcze pozostaje w pamięci.

A tak przy okazji - jak podobają się Wam nowe wydania książek Gaimana, te w twardych oprawach? Ja jestem wielce zadowolony, że MAG zdecydował się w taki sposób wznowić te książki. Do tej pory Gaimana wydawali w czymś przypominającym wydania kieszonkowe. Od razu poszedłem do księgarni jak wychodziły nowe wydania. :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 22, 2009, 06:55:24 pm wysłana przez Radziar »

Offline czarownica

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 23, 2009, 11:04:28 am »
Drodzy koledzy  możecie na liście dobrych uczynków dopisać sobie kolejny  ;D- zachęciliście mnie do przeczytania Koraliny - Gaiman'a

Dotychczas miałam kontakt tylko z współautorstwem w książce Dobry omen - Pratchett'a i Gaiman'a a teraz postanowiła przekonać się jak pisze sam Gaiman i wywarł na mnie pozytywne wrażeni, nawet bardzo pozytywne.

Wybrałam Koraline żeby zacząć od czegoś lżejszego, zazwyczaj tak robię, a gdyby okazało się, że książka nie przypadła mi do gustu to 180 str z zasady można doczytać. W tym przypadku pochłonęłam książkę jednym tchem. Jeżeli ta pozycja jest skierowana do młodszych czytelników to wow zastanawiam się jak pan Neil pisze dla tych starszych. Mam nadzieję, że sprawdzę to już niedługo  ;) w pełni zgadzam się z pozytywnymi opiniami o tej książce.
It's Not How Far You Fall, It's the Way You Land

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 31, 2009, 08:53:57 am »
Amerykańskich bogów nadal nie skończyłem... wstyd się przyznać, ale wolno mi idzie :)

Ale w między czasie połknąłem Nigdziebądź Gaimana.

Muszę przyznać, że troszkę mnie rozczarowała ta książka. Jest dobra, może nawet bardzo dobra, ale czegoś mi brakowało. Zbyt duże wymagania postawiłem? Być może. W tym momencie nawet nie umiem napisać co było "nie tak". Niby miało być magicznie ale tej magii jakoś nie czułem... przynajmniej nie w takim stopniu...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2009, 09:27:55 am wysłana przez robbirob »

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 03, 2009, 07:15:55 pm »
Mnie nie rozczarowała. :) Bardzo mi się podobała różnorodnośc pomysłów Gaimana w Nigdziebądź.

Napiszę więcej jak wrócę do domu po 15 sierpnia, na razie nie mam jak. Cudem udało mi się uzyskać dostęp do internetu. :)

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 10, 2009, 06:21:13 pm »
Mnie nie rozczarowała. :) Bardzo mi się podobała różnorodność pomysłów Gaimana w Nigdziebądź.

Jeszcze trochę o "Nigdziebądź"... Dopiero teraz nabrałem dystansu, żeby napisać kilka słów.

Tak, jak wcześniej napisałem, książka jest dobra, tyle że nie rewelacyjna, ani też magiczna. A o różnorodności mógłbym podyskutować.

Sam pomysł "miasta pod" jest dość stary i oklepany (negatywnie zabarwione słowo, wiem), używany zarówno w literaturze jak i filmie. Często jednak autorzy wykorzystują znane i właśnie oklepane motywy a mimo to powstaje coś nowego, ciekawego, innego. Ale nie tu, a przynajmniej nie w takim stopniu jak myślałem, że będzie. Fakt, widać, iż Gaiman ma talent i głowę pełną fantazji. Nie zawsze to umie wykorzystać, niestety.
Sama fabuła książki jest strasznie prosta, jasny jest cel podróży bohaterów, a wszystkie ich przygody jakby znane, "przeżyte". Nie przeszkadzałoby to aż tak mocno, gdyż tak, jak napisałem, Gaiman ma olbrzymią wyobraźnię i potrafi zabarwić czymś nowym znane pomysły. Nie zawsze jednak mu się to udaje. W konsekwencji tego czytając miałem wrażenie, i to kilka razy, że znam "ten motyw", "gdzieś to widziałem/słyszałem/czytałem o tym".

Najgorzej było jednak na końcu. Finał książki jest jasny, logiczny, mało zaskakujący, przewidywalny aż do bólu! Mam na myśli nie zakończenie całej podróży i odnalezienie "tego złego", ale tzw. "wybory życiowe" głównego bohatera, których dokonuje na końcu opowieści.

Podsumowując: dobrze się czytało, ale bez zachwytów i rewelacji, ot po prostu kolejna ładna historia i tyle...

P.S. Plus dla Gaimana za nawiązanie do krokodyla z Nowego Jorku :)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2009, 06:24:57 pm wysłana przez robbirob »

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 05, 2009, 10:11:48 am »
Jeśli jesteśmy przy książkach Neila Gaimana... Jak Wam się podobają wznowienia MAGa? Te ich specjalne edycje, z twardą okładką, obwolutą, złoceniami? :)

Ja przyznam, że kupiłem wszystkie, które się ukazały. Chociaż przy Gwiezdnym pyle czy Koralinie, ten duży format jest trochę naciągany, kosztem dużej czcionki.

Offline RozczochranaWiedźma

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 161
  • Płeć: Kobieta
  • one girl revolution
    • Zobacz profil
Odp: Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie, Nigdziebądź i inne
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 01, 2010, 12:24:27 pm »
(Teraz będzie niepopularna opinia).

Książki Gaimana ani mnie ziębią ani parzą. Wyjątkami są tu Koralina, która naprawdę jest historią niezwykłą i charakterystyczną i Amerykańscy Bogowie za naprawdę ciekawe wykorzystanie mitologii. Oprócz tych dwóch czytałam jeszcze Nigdziebądź[\i], Gwiezdny Pył[\i] i Chłopaki Anansiego[\i] z czego ta ostatnia pozycja była bardzo sympatyczna i zasługuje na plusik.
NIE czytałam Dobrego Omenu, a bardzo bym chciała, bo odnoszę wrażenie, że by mi się spodobał ;p.

Natomiast absolutnie UWIELBIAM opowiadania Gaimana.
hand me a match
                                                                 this is a story about fire