Witam,
nie mogę tutaj znaleźć opinii o wybitnym dziele Scotta Bakkera jakim jest trylogia
Księcia Nicości. Z tego co zauważyłem szperając w necie książki są słabo znane, a sporo recenzentów nie daje jej dobrych ocen z niewiadomych mi powodów (zazwyczaj rozbija się wszystko o: "kolejna apokalipsa", nadmiar wszystkiego i "trudne" do czytania).
Cały cykl jest wręcz genialny jak na dzisiejsze czasy, w których pełno kiczowatych książek z tego gatunku.
Fakt, książka może wydawać się trudna z uwagi na złożoność i wielkość świata jaki jest opisywany, ilość bohaterów, a także ilość i zawiłość intryg. Przed Bakkerem w rękach miałem cykl
Czarnej Kompanii Glena Cooka, a po nim cykl
Imperium Grozy (również Cooka), które spokojnie mogę postawić obok Bakkera jako jedne z najlepszych książek fantasy (a może dark-fantasy?) ostatniego 40-lecia.
Co Wy o tym myślicie? Ktoś czytał?