Autor Wątek: Rafał Dębski  (Przeczytany 1149 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Rafał Dębski
« dnia: Grudzień 08, 2010, 08:09:24 pm »
"Wilkozacy. Wilcze prawo" - rzecz jest osadzona w czasach Chmielnickiego, gdy ten próbuje nie tylko zdobyć/ utrzymać wolność Ukrainy, ale również zostać jej przywódcą albo chociażby syna osadzić. Jest to opowieść o walce o władzę, czyli nie mogło się obejść bez różnych układów, intryg, zdrad itd. – w sumie nic odkrywczego, lecz w wykonaniu Dębskiego wychodzi naprawdę niezła rozrywka. I w ową historię wpleciono z polotem wilkołaków, czyli tzw. wilkozacy. Wydaje mi się to dość oryginalnie zarysowane (nie jestem specjalnie obeznana z tematem wilkołaków, zatem nie wiem, czy się mylę). I zakończenie sugerujące, że być może będzie dalsza część, z pewnością nie zaszkodziłoby, ta historia ma potencjał.
Niedawno również miałam okazję zaznajomić z "Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu" tegoż autora i to nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia, moim skromnym zdaniem czegoś zabrakło, choć trudno to jednoznacznie określić. Intryga nie była zła, a pomysł całkiem ciekawy, tyle że historia jakoś mnie nie wciągnęła.
Planuję również sięgnąć po "Kiedy Bóg zasypia", nie przypominam sobie, abym słyszała negatywne opinie o tej powieści.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Shisha

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 125
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 09, 2010, 11:17:48 am »


Do tej pory mam za sobą kilka powieści i opowiadań R.Dębskiego m.in. (niecały) cykl o komisarzu Wrońskim, Łzy Nemezis, Czarny pergamin i Serce teściowej. Czyta się go lekko i przyjemnie, chociaż wolę jego opowiadania niż dłuższe powieści. Jest autorem, po którego sięgam raczej z braku natchnienia na coś konkretnego, niż w pełni świadomego wyboru.
wesołych świąt


Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 10, 2010, 03:50:09 pm »
Ten pan ma fajnego syna. <grin2> Lubię ich pokazy fechtunku na konwentach.
Nic jeszcze tego autora nie czytałam, ale kiedyś na pewno mi się uda. :D
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 10, 2010, 04:44:18 pm »
Ten pan ma fajnego syna. <grin2> Lubię ich pokazy fechtunku na konwentach.
Tego nie wiedziałam.
Nic jeszcze tego autora nie czytałam, ale kiedyś na pewno mi się uda. :D
Myślę, że warto zacząć od "Łez Nemezis" albo "Wilkozacy. Wilcze prawo".

Z opowiadaniami tego pana mam dopiero zamiar zapoznać się, nawet kilka mam.
O komisarzu Wrońskim czytałam jedną książkę, była w porządku, lecz nie śpieszy mi się do kontynuacji. Zresztą z tym cyklem Dębski bardziej pasuje do działu: Sensacja, kryminał, thriller. W tym temacie również się mieści "Słońce we krwi", które uważam za warte uwagi.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Czarna Mamba

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
  • Today is a good day to die.
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 15, 2010, 06:45:56 am »
Jestem w trakcie czytania "Wilkozaków" i muszę powiedzieć, że pan Dębski mnie naprawdę zaskoczył, pozytywnie oczywiście. Do niedawna to nazwisko kojarzyło mi się tylko z SF, ale po znalezieniu w bibliotece przez przypadek tej właśnie książki stwierdzam, że zarówno dobry z niego fantastyk jak i sincefictionista (?).
Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa.

Offline rybieudka

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • RYBIEUDKA blog
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 01, 2011, 10:54:25 am »
Jeśli chodzi o tego autora to bezapelacyjnie polecić warto "Gwiazdozbiór kata". Kapitalny język, genialny pomysł i nastrój... ten nastrój <good>
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

Offline Adon

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 82
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 01, 2011, 11:33:31 am »
O to to, rybieudka dobrze prawi.

Offline Czarna Mamba

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
  • Today is a good day to die.
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 01, 2011, 01:45:56 pm »
Wilkozacy że tak się wyrażę byli kozaccy <oczko>. Czarny Pergamin też się przyjemnie czytało, zastrzeżeń większych nie mam.
Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa.

Offline rybieudka

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • RYBIEUDKA blog
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 07, 2011, 11:04:41 am »
To znaczy tak.. z powieści tego autora czytałem "Przy końcu drogi", "Gdy Bóg zasypia", jakieś opowiadania i oczywiscie "Gwiazdozbiór Kata". Te pierwsze były przyzwoite, ale bez szału. Uczciwe pisarstwo rozrywkowe i tyle. Natomiast "Gwiazdozbiór..." to już troszkę coś innego: oryginalny pomysł, fantastycznie prowadzona narracja  i kapitalny język każą traktować tą (w sumie niezbyt łatwą) książkę jako literaturę z zupełnie innej kategorii. Choć pewnie sam autor by się raczej z moją opinią nie zgodził ;) Zoroastera i Wilkozaków nie czytałem, wiec się nie wypowiadam (choć wnioskując po zapowiadajacym tą drugą powieść opowiadaniu opublikowanym w SFFiH jezykowo jest git, ale dominuje jednak rozrywka... choć to oczywiście nic złego!)
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

Offline Tasqiusz

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 27, 2011, 08:41:15 am »
Moje zderzenie z fantastyką odbyło się za sprawą książki R. Dębskiego "Kiedy Bóg zasypia" muszę przyznać, że bardzo fajna pozycja. Jak dla miłośnika historia dużym plusem był fakt, że akcja osadzona na prawdziwych wydarzeniach historycznych z elementami fantastyki.

Mogę z czystym sumieniem polecić wytrawnym czytaczom jak również osobom, które zaczynają z tym gatunkiem literatury, z pewności "zjedzą bakcyla" ;)

Po przeczytaniu w/w książki przeskoczyłem co prawda na innych autorów, ale w planach mam również przeczytać cykl o komisarzu Wrońskim, Wilki i Orły oraz Wilkozaków.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Rafał Dębski
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 10, 2011, 02:56:34 pm »
Planuję również sięgnąć po "Kiedy Bóg zasypia", nie przypominam sobie, abym słyszała negatywne opinie o tej powieści.
W końcu przeczytałam i średnio mi przypadło do gustu, czegoś mi w tej historii brakuje; właściwie pozostało wrażenie, że nie zajmowali się niczym poza zabijaniem, względnie torturowaniem. Spodziewałam się czegoś więcej.
Udało mi się również rzucić okiem na fragment "Gwiazdozbioru kata" - świetny kawałek, a przy tym wyjątkowo pomysłowy.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”