Czytam na nowo "Wiedźmina" i dopiero teraz widzę ile w czasie pierwszej lektury wraz z emocjami umknęło mi informacji, szczególnie dotyczących spraw politycznych. Albo zwyczajnie już zapomniałam, w natłoku kolejnych książek.
Za dużo czytam ?
A ja się muszę z Tobą zgodzić. Może światowi Wiedźmina daleko, do sag Martina i Erikssona, ale akcja jest na tyle wartka, że kreacja świata może początkowo umknąć. Wiedźmina czytałam z pięć razy, ale już dawno, więc z chęcią do niego wrócę.
Nie wiem, jak Ty, ale ja mam coś takiego, że zaczynam pamiętać książkę dopiero, jak przeczytam ją co najmniej dwa razy. Ba zdarzyło mi się sięgnąć po książkę bo zapomniałam, że już ją czytałam. Po prostu czytam na tyle dużo, że nie wszystko ma siłę się przebić w mojej świadomości i podświadomości
