Autor Wątek: Stephen King - Pod kopułą  (Przeczytany 4500 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Egzekutor

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 22, 2010, 06:55:57 am »
Przepraszam za błąd. Tak narrator ;) A co tak wg. się w tej książce dzieje? Są jakieś akcje czy więcej dialogów?

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 22, 2010, 11:57:43 am »
Przepraszam za błąd. Tak narrator ;) A co tak wg. się w tej książce dzieje? Są jakieś akcje czy więcej dialogów?

Dzieje się dużo. Rozdziały są w miarę krótkie, na brak dialogów też nie ma co narzekać. Ogólnie akcja zasadza się na tym, że pewnego dnia wokół małego amerykańskiego miasteczka w stanie Maine pojawiło się coś na kształt pola siłowego, taka przezroczysta, niezniszczalna kopuła. Wydaje się, że King postawił przed sobą zadanie - opisać małą społeczność w warunkach kompletnej izolacji od świata wewnętrznego. W sumie może wszystko ułożyłoby się dobrze, gdyby miastem nie rządził Duży Im Rennie, człowiek mający totalnego hopla na punkcie władzy. Stara się zrobić wszystko, by przejąć całkowitą władzę w mieście i używa wszelkich sposobów, by nikt mu w tym nie przeszkodził, łącznie z morderstwami. Manipuluje społeczeństwem i kreuje się na obrońcę miasta i jedynego człowieka, który może utrzymać w nim porządek.
Dla takiego człowieka, w przeciwieństwie do innych mieszkańców miasta, tajemnicza kopuła jest bardzo na rękę.

I tak to się dzieje, małe miasteczko odcięte od świata, świrnięty zastępca przewodniczącego rady miejskiej i jego głupie sługusy. Z drugiej strony, były kapitan armii Stanów Zjednoczonych, a obecnie kucharz w restauracji Sweetbar Rose, stara się jakoś rozwiązać sytuację tajemniczej kopuły i wraz z nieliczną grupą przyjaciół poszukuje wyjścia z sytuacji. Niestety, tak się składa, że nieco wcześniej podpadł Dużemu Jimowi, a ten zniewag nie zapomina, więc Barbie musi się strzec.

Czyta się bardzo dobrze, jak to u Kinga, mimo, że akcja dzieje się na małej przestrzeni, nie nudzi czytelnika. Przynajmniej ja się nie nudzę a mam już na liczniku ponad 700 stron. Do jutra skończę zapewne.
King kojarzy się wielu z fantastyką, horrorem, ale jeśli w Pod kopułą chcecie szukać dużej dawki fantastyki to, póki co przynajmniej, jej tu nie ma. Jedynym elementem fantastycznym jest sama kopuła, której pochodzenia nikt nie jest w stanie się domyślić. Nikt nie wie też, jak ją zdjąć. Może to sprawka obcych? :)


Offline Egzekutor

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 22, 2010, 05:29:06 pm »
Świetna recenzja ;) Jeśli nie uda mi się wygrać książki w konkursie muszę zgromadzić jakieś oszczędności na tą pozycję.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 23, 2010, 07:12:58 am »
Świetna recenzja ;) Jeśli nie uda mi się wygrać książki w konkursie muszę zgromadzić jakieś oszczędności na tą pozycję.

Jeśli proza Kinga Ci pasuje, to z pewnością stratny nie będziesz.


A ja od siebie powiem: KONIEC! Doszedłem przed pół godziną do ostatniej, dziewięćset dwudziestej trzeciej strony powieści. A droga ta była ciekawa, pełna wrażeń. Była też długa, ale jeśli nie myślimy jedynie o tym ile stron do końca, a dajemy się ponieść wydarzeniom, wcale tej długości nie odczuwamy. No, może poza zmęczeniem ręki trzymającej cegłę przez dłuższy czas. :)

Jeśli mi się uda, napisze kilka słów więcej, może wyjdzie jakaś recenzja. W każdym razie ciekaw też jestem opinii innych, którzy przeczytali. Mam do Kinga kilka uwag krytycznych i chciałbym przekonać się czy inni odczuli to samo. :)

W ocenie ogólnej książkę polecam.

Offline morham

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gotta look this life in the eye
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 26, 2010, 07:51:06 am »
Książka ogólnie bardzo dobra - ale do mojego King'a faworyta - czyli Bastionu - jej jeszcze trochę brakuje. Książka ma moim zdaniem kilka drażniących mnie rzeczy :

1. Jak dla Mnie - mało wyraźny główny bohater - przynajmniej w porównaniu do innych Kingowskich (patrz mój ulubiony Bastion - Stu Redman choćby).
2. Inni bohaterowie - też mam wrażenie, że potraktowani w kilku przypadkach nieco po łebkach. Zabrakło czasu czy pomysłu ? Takie postacie jak Ryży, Julia, Jackie, dzieciaki - zasługiwały moim zdaniem na nieco więcej miejsca ...
3. Zagęszczenie akcji - dość nietypowe jak na Kinga - przeważnie w swoich książkach oferował czytelnikom momenty wytchnienia - np. skupiając się na głębszej analizie postaci (za co go uwielbiam).

Ciężko mi się na razie do tej książki ustosunkować. Mimo sporej objętości czyta się ja błyskawicznie - ale brakuje mi tego czegoś co miało "To", "Bastion", "Chrisitne" czy z nowszych "Ręka Mistrza". Mam wrażenie, że nie specjalnie szybko będzie mi się chciało do niej wracać.



Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 26, 2010, 09:42:00 am »
1. Jak dla Mnie - mało wyraźny główny bohater - przynajmniej w porównaniu do innych Kingowskich (patrz mój ulubiony Bastion - Stu Redman choćby).

Szczerze, na początku powieści liczyłem na to, że po iluś tam stronach wyklarują się wiodący bohaterowie. Tu moje nadzieje szły w stronę Dale Barbary, Julii Shumway czy dra Everetta. No i tu trochę się zawiodłem. Głównym bohaterem Kinga w tej książce można chyba nazwać Chester's Mill, miasto, w którym dzieje się akcja.

Offline morham

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gotta look this life in the eye
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 26, 2010, 09:54:45 am »
Szczerze, na początku powieści liczyłem na to, że po iluś tam stronach wyklarują się wiodący bohaterowie. Tu moje nadzieje szły w stronę Dale Barbary, Julii Shumway czy dra Everetta. No i tu trochę się zawiodłem. Głównym bohaterem Kinga w tej książce można chyba nazwać Chester's Mill, miasto, w którym dzieje się akcja.

I to Chester's Mill to też taki średnio wykreowany bohater. Jakoś bliższe mi są miasteczka z "To" czy choćby "Sklepik z marzeniami". Nie mniej King wraca do formy i to jest git.

Choć np. "Ręka Mistrza" jest moim zdaniem lepszą książką niż "Pod kopułą"

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 01, 2010, 08:16:10 pm »
Choć np. "Ręka Mistrza" jest moim zdaniem lepszą książką niż "Pod kopułą"

Być może tak jest. Ale czy to, że Ręka Mistrza jest lepsza musi oznaczać, że Pod Kopułą jest gorsza? Ja bym tak wyraźnie nie rozdzielał. Bo autor trzyma zapewne w obu przypadkach dobry poziom, do którego przywykli miłośnicy jego prozy.

A przy okazji, kto jeszcze odważył się przeczytać tą cegłę? :)

Offline Brzuzka

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 146
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 01, 2010, 08:45:04 pm »
ja się na nią rzucę ale dopiero po maturze:P

Offline morham

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gotta look this life in the eye
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 02, 2010, 09:41:20 am »
Być może tak jest. Ale czy to, że Ręka Mistrza jest lepsza musi oznaczać, że Pod Kopułą jest gorsza? Ja bym tak wyraźnie nie rozdzielał. Bo autor trzyma zapewne w obu przypadkach dobry poziom, do którego przywykli miłośnicy jego prozy.

Przed wszystkim myślę, że to kwestia gustu i preferencji danego czytelnika. Mi się bardziej podobała "Ręka Mistrza" choć miała zdecydowanie cięższy start u Mnie.

Przy czym uważam, że "Pod Kopułą" warto kupić i przeczytać. Bo książka jest tego godna :).

Offline Ewunia

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 06, 2010, 04:11:42 pm »
Wczoraj ją skończyłem i muszę powiedzieć, że jest świetna.
Jeśli podobał się Wam "Bastion", to będziecie zachwyceni.

Offline Zbyszek

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 22, 2010, 06:54:52 pm »
Książka mnie wciągnęła, niestety nie mam ostatnio za dużo czasu na czytanie, przy takim tempie i grubości książki pewnie pobiję swój rekord w długości czytania - ponad miesiąc. A niestety takie czytanie Kinga, przy wielowątkowej fabule i wielu nazwiskach trochę mi sprawia trudności - dlatego bardzo spodobał mi się ten spis ważniejszych postaci na początku książki.
Nie wątpię, że książka zostanie dość szybko zekranizowana, a jak już jestem przy filmach, to miałem wrażenie, że King trochę się posiłkował pomysłami z serialu Lost. Wiem, że to nie do końca prawda, bo niby pierwsze szkice powstały już w latach osiemdziesiątych (Kanibale).
Przy tak rozbudowanej fabule i objętości książki oczywiście nieuniknione są różnego rodzaju błędy i nieścisłości - przed chwilą właśnie przeczytałem, że mieszkańcy usłyszeli, zanim się pojawił, nadlatujący w ich kierunku pocisk rakietowy, lecący z prędkością kilku machów (prędkości dźwięku) :D

Offline lilalo

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 23, 2010, 01:19:16 pm »
A niestety takie czytanie Kinga, przy wielowątkowej fabule i wielu nazwiskach trochę mi sprawia trudności - dlatego bardzo spodobał mi się ten spis ważniejszych postaci na początku książki.
Zgadzam sie, tez mam z tym problem. Jednakze ksiazka jest naprawde dobra i wciagajaca :-) Chociaz i ja liczylam na to ze Barbie bedzie mocno podkreslony jako glowny bohater :-)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 23, 2010, 02:28:23 pm »
Książka mnie wciągnęła, niestety nie mam ostatnio za dużo czasu na czytanie, przy takim tempie i grubości książki pewnie pobiję swój rekord w długości czytania - ponad miesiąc. A niestety takie czytanie Kinga, przy wielowątkowej fabule i wielu nazwiskach trochę mi sprawia trudności - dlatego bardzo spodobał mi się ten spis ważniejszych postaci na początku książki.


Długa jest to prawda, ale niekoniecznie trzeba czytać aż miesiąc. Wszystko zależy od odpowiedniej mobilizacji. Mi przeczytanie zajęło 5 dni, a też nie mam zbyt wiele wolnego czasu. Tylko po prostu trudno było się od książki oderwać. Niektóre książki zdarza mi się czytać po troszeczku, po kilka/kilkanaście stron dziennie, ale z Kingiem tak nie potrafię. Miasteczko Salem też przeczytałem szybko, w bodaj trzy dni - od niedzieli do wtorku rano. Co ciekawe pojechałem we wtorek godzinę później na uczelnię, bo nie mogłem sobie darować kilku ostatnich stron, które mi jeszcze zostały, gdy czas było iść na pociąg. :)

Co do spisu i mnogości postaci. Dopiero mi przypomniałeś, że był w książce spis. Zupełnie o nim zapomniałem i ani razu nie zajrzałem. Mimo to nie gubiłem się zbytnio w imionach bohaterów.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Stephen King - Pod kopułą
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 29, 2010, 04:30:21 pm »
To, że powieść jest dobra i wciąga można poznać w autobusach czy pociągach. Jeśli mimo tak wielkiej objętości ktoś jest w stanie nosić codziennie "Pod kopułą" w torebce/plecaku i podczytywać w środkach komunikacji to znaczy, że coś w tej powieści jest. :) Sam nosiłem tę knigę do pociągu a ostatnio widziałem jeszcze jedną osobę tak czyniącą. :)
Nie oszukujmy się, nudnej ciężkiej książki nikt by nie targał ze sobą. :)