Trylogia Czarnego Maga nie jest najwyższych lotów, ale nie można też powiedzieć, że jest zła.
Bardzo szybko się ją czyta, pomysłów też nie zabrakło autorce, jednak niektóre przedstawione sceny były trochę niedopracowane, choćby w ostatniej części kiedy Czarny Mag zarzekał się, że nigdy w życiu nie nauczy Sonei czarnej magii, jednak jak się niedługo potem okazało bardzo szybko zmienił zdanie. Po za tym bardzo lubię tę postać, ale ścierpieć nie mogę Sonei, ma w sobie coś, co mnie irytuje, wydaje się mi ona trochę niedojrzała emocjonalnie i brakuje jej sprytu.
Po za tym cała historia jest ciekawie opowiedziana, walka z wrogiem nie jest wyidealizowana.
Dobry cykl, jeśli chce się przeczytać coś lekkiego.