Do tej pory czytałam jedną powieść z tej serii. Zgadzam, że są ładnie wydane, między innymi dlatego zwróciłam uwagę.
Ian R. MacLeod "Dom Burz" - spodobał mi się tytuł oraz okładka, taka nastrojowa, jeśli chodzi o samą historię, to nie przypadła mi do gustu, nie wciągnęła, bohaterzy wydawali się nijacy, nie mogłam się przekonać do nich ani do ich postawy, od samego początku źle to się czytało, opisy wojny nudziły mnie, przeleciałam wzrokiem, aby czym prędzej mieć to za sobą i cały czas miałam wrażenie, że już kiedyś czytałam podobną historię.
Podsumowując: do tego autora pewnie już nie powrócę, nie odpowiada mi jego styl narracji, lecz mogłam rzucić okiem na innych autorów, gdyby trafiła się okazja.