Negatywny bohater, który pomimo swoich czynów wzbudził Waszą sympatię. Cóż za prowokacyjny tytuł konkursu!. Drodzy pracownicy księgarni selkar.pl cóż to wręcz za abstrakcja, żeby motywować nas, Waszych ukochanych fanów do dzielenia się chwalebnymi opiniami na temat bohaterów pejoratywnych, nikczemników i łotrów ? . Ale skoro taki jest temat, to powiem Wam tylko, że odpowiedź na owo pytanie konkursowe również otrzymałem od Was. Kiedy ostatnio padał deszcz, rytmicznie wprowadzając mnie w nastrój nostalgii nad Barceloną, w której właśnie miałem okazje odnajdywać swoje myśli i wraz z Oscarem Drai zatapiać się w lekkiej niewinności Mariny, która znowu ignorowała nas umyślnie poświęcając całą swoją uwagę pisaniu. Na znak buntu, zamknąłem książkę, ale mój wzrok uciekł na znajdujący się na zakładce cytat: „Brat ma swój miecz, król Robert ma swój młot, a ja mam swój umysł... umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość. [...] Dlatego właśnie czytam tak dużo, Jonie Snow”. – George R.R.Martin.
A więc moim bohaterem zgłoszonym do konkursu jest syn Tywina i Joanny, brat królowej Cersei oraz jednego z największych wojowników w Westeros, Jaimiego Lannistera, czyli Tyrion „Krasnal” Lannister.
Tyrion od urodzenia był skazany, aby zostać postacią negatywną nie tylko na łamach historii Westeros, ale przede wszystkim wśród własnej rodziny, która ukuła jego charakter i od urodzenia ukształtowała w nim przekonanie, że jest wybrykiem natury, nieudanym eksperymentem bogów, który dodatkowo okupiony został śmiercią ukochanej żony Tywina. Czy człowiek, który był świadkiem jak jego rodzony ojciec kazał zgwałcić całemu garnizonowi Casterly Rock, jego ukochaną, mógł stać się chwalebnym bohaterem?. Czy pomimo faktu, że był Lannisterem od dzieciństwa żyjącym w cieniu wspaniałego brata i jedynego dziedzica Casterly Rock, miał szansę na inną tożsamość, aniżeli ta, którą wykształtował w nim świat?. Nie próbuję tutaj go usprawiedliwiać. Tyrion jest cynikiem, intrygantem, mordercą i perfidnym oszustem. Pomimo swojej inności jest Lwem i nic tego nie zmieni.
Dlaczego akurat on?. Bo w gruncie rzeczy uważam, że jest dobrym człowiekiem, który wiernie wywiązywał się ze swoich obowiązków i pomimo upokorzeń, nienawiści i bólu, starał się być zaufanym strażnikiem potęgi swojego rodu. Rodu, który go wykpił, zniszczył i w ostateczności skazał na pewną śmierć. Pasjonat książek, który wiedział jak ogromną siłę stanowi wiedza. Powiecie, że burdelarz i kłamca nie może być bohaterem wzbudzającym sympatię. Uważam, że Tyrion ma ogromne poczucie honoru i tak naprawdę ogromne serce pełne miłości do zaoferowania, które skrywane pod paskudną twarzą czeka na kogoś kto go zrozumie.
Mam osobisty sentyment do niego. Czasem przypomina mi, siebie samego, schowanego gdzieś za półkami z książkami.
„Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoją słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie...” Tyrion Lannister