No cóż.... Życie pisze różne scenariusze. Tak więc nieraz historie, które jak się nam wydaje, mogłyby się zdarzyć tylko na kartach ksiąg, mają miejsce wokół nas, w prawdziwej rzeczywistości. Pochodzę z małej miejscowości, ale sporo się tutaj działo. Kilka szokujących zdarzeń pozostało w pamięciach mieszkańców do dziś. Jednakże jedno wydarzenie było tak okrutne, że do dziś ciężko uwierzyć, że mogło się zdarzyć. Dziewczyna którą znałam, przez długi czas była w związku z chłopakiem, który jednak nie traktował jej zbyt dobrze. Mimo tego ona bardzo go kochała. Pewnego dnia jednak uświadomiła sobie, że nie może dalej z nim żyć i lepiej rozstać się teraz, niż wcale. Tak też zrobiła. Nic nie wskazywało jednak na to, co się potem stanie. Chłopak śledził ją. Podjeżdżał pod jej dom i biegał wokół niego wykrzykując różne obleśne rzeczy. Cały czas widziano go też pędzącego samochodem z niedalekiego lasu. Kilka razy mijałam go i widziałam ten jego złowrogi wzrok. Pewnej nocy owa nękana dziewczyna dostała od dręczyciela smsa, jednego z wielu. Jego treść byłą jednak bardzo niepokojąca "Tej nocy zginiesz suko". Przejęła się tym, ale była już na tyle wykończona, żeby w to uwierzyć. Akurat złożyło się tak, że została z dwiema siostrami sama w domu. Rodzice wyjechali na parę dni. Kiedy rano chciała wstać z łóżka, stało się coś okropnego. W progu ujrzała swojego byłego chłopaka z nożem. Tak wynika z relacji sióstr. Usiadł na niej i zadał jej przeszło 20 ciosów. Przebił jej płuca i serce. Siostry bezsilnie próbowały jej pomóc. Było już zbyt późno. Jak się później okazało, morderca planował zabójstwo już od dłuższego czasu. Miał dorobiony klucz z domu swojej byłej dziewczyny. Z zimną krwią obmyślał każdy krok, żeby potem pozbawić jej czegoś, co było dla niej najcenniejsze. Pochowano ją w sukni ślubnej, która przykrywała szyję, żeby nie było widać ran. Morderca zaś siedzi w więzieniu. Ponoć podczas procesu stwierdził, że "suka zniszczyła mu życie". Jakże straszna i chora bywa ludzka psychika, że człowiek może być zdolny do czegoś takiego. Myślę, że to wydarzenie, ku pamięci biednej dziewczyny, mogłoby być podstawą do napisania dobrego kryminału.