...zdejmuje słuchawki z uszu. Muzyka tylko zagłusza naturalne szmery, gwar rozmów, świst lecącej strzały (bo kto, wie, gdzie się znajdzie...Za dzień, za dwa...Myślę, że on sam też nie wie...Gdyby wiedział, powiedziałby...Lubi bowiem rozmawiać z ludźmi. Zwłaszcza nieznajomymi. Ba! To jego hobby! Co robi? Czym się zajmuje? Wielu powiedziałoby, że "nic" nie robi. Nie pracuje w żadnej korporacji, agencji, biurze, instytucji, firmie, fabryce... Zajmuje się - jak to sam określa - "Zapatrzeniem w tu i teraz". Lubi porozmyślać czasem, przystanąć, zachwycić się, zadziwić! Widzi bowiem wyraźnie, dostrzega szczegóły. I nie potrzebna mu żadna lupa ani okulary. Wystarczy pozbyć się tylko tego, co tkwi w głowie: przesłon, nakładek, filtrów...Filozofowie, a fenomenolodzy szczególnie - potrafiliby ładniej to nazwać. On posługuje się prostym językiem. Takim, jak Ci, w środowisku których przebywa...Jest niczym zwierciadło, po trosze odbija i naśladuje tych, wokół niego...Przez co jest przychylnie przyjmowany, łatwo nawiązuje kontakty. Większość ludzi po krótkiej chwili uważa, jakby znała go wcześniej, że jest swój, choć obcy... Dlaczego? Może dlatego, że potrafi słuchać? Cecha ta, tak często zagłuszana jest przez primo - własne ego, sekundo - przez muzykę).
Aha - czasem lubi przydługie dygresje (takie, jak to nawiązanie w poprzednim nawiasie).
Taki to już on - podróżnik - reportażysta, który nie musi wyjeżdżać do Zanzibaru ani na Seszele, czasem wystarczy zwykła podróż autobusem lub metrem, aby zebrać ciekawy materiał badawczy.