Autor Wątek: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia  (Przeczytany 1697 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline derawel

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 581
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Wydawnictwo Powergraph oraz Księgarnia Selkar zapraszają do udziału w kolejnym konkursie.
Do wygrania są 2 książki:



Gdybyście mieli napisać felieton na temat związany z książkami i czytelnictwem, na czyjej twórczości wzorowalibyście się i na czym dokładnie skupilibyście się w swoim felietonie. Uzasadnijcie swoją odpowiedź.

Pamiętajcie! Każdy użytkownik może dodać do tego wątku tylko jeden wpis konkursowy. Zamieszane wpisy muszą być własnego autorstwa. Nie bierzemy pod uwagę wypowiedzi wcześniej publikowanych w sieci. Sponsorem nagród jest Wydawnictwo Powergraph.

Konkurs potrwa do 13 września 2011 włącznie. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni w ciągu następnych 3 dni roboczych w tym wątku na naszym forum.

Uwaga! - Osoby, które posiadają ostrzeżenie na naszym forum, nie mogą brać udziału w konkursach!!! Darmowa wysyłka wygranych książek obejmuje tylko i wyłącznie teren naszego kraju.

Po ogłoszeniu wyników zwycięzcy mają 1 miesiąc na zgłoszenie się po nagrodę. Jeżeli w tym terminie nie otrzymamy żadnej wiadomości od zwycięzcy, nagroda przepada!

Offline Larysa28

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 30, 2011, 06:18:27 pm »
Każdy felietonista pisze o książkach ważnych dla niego samego lub o takich, które są ważne, pouczające dla ogółu.  Sam gatunek ma to do siebie, że wspomnienie czy nawiązanie do danej książki często prowadzi do innych wynurzeń na tematy uniwersalne, związane z życiem społeczeństwa, politycznym czy też religijnym. Mnie osobiście zainteresowały felietony Pana, który publikuje je na portalu Wirtualna Polska. Pan nazywa się Jacek Dehnel i ma na swoim koncie kilka prestiżowych nagród literackich.  Ponieważ pochodzi z Trójmiasta i ma niemal tyle lat co ja, a dodatkowo co wynika z pisma jest humanistą czuję z nim wyjątkowe powinowactwo. W swoich felietonach pisze o książkach dla niego ważnych, nie tylko jako dla młodego człowieka, ale też humanisty. Wspomina książki z dzieciństwa nawiązując do niełatwych lat 80. (felieton o baronie Pomarańczy), pisze o książkach ważnych dla historii naszej literatury (Mściwi bogowie...) Nie obywa się bez ironii i kpiny, a często bez tak totalnego odejścia od właściwego tematu, że na samo zakończenie czytelnik już nie wie o czym był początek. I tym się powinien moim zdaniem cechować dobry felieton: tak porwać czytelnika nurtem swoich rozmyślań, by był nieco rozkojarzony, ale i zadowolony.
Moje felietony również dotyczyłyby ważnych dla mnie książek, które często kojarzyłyby się z jakimś etapem w moim życiu. Pamiętam książki, które Mama kupowała mi w latach 80. (broszurowa oprawa i z cudem graniczyło kupienie czegokolwiek) i mam świadomość jak wygląda przemysł książkowy dziś w erze empików i innych suto zaopatrzonych księgarni internetowych. Wybór książki, wiele mówi o tym kto ją czyta, dlatego pisałabym o ludzkim życiu, charakterze, wadach i przywarach. Często musiałabym zrobić przytyk do współczesnych wydarzeń w świecie,  z kogoś zakpić, a kogoś postawić za wzór. Gdyby udało mi się to tak jak Panu Dehnelowi z pikantną nutką filozofii, to byłabym z siebie zadowolona.

elemele0dudki

  • Gość
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 31, 2011, 03:07:06 pm »

Moje myśli krążą wokół Wisławy Szymborskiej polskiej poetki, eseistki, Laureatki Nagrody Nobla
 łebskiej kobiety, wrażliwej.
 Zadebiutowała utworem „Szukam słowa” opublikowanym w dodatku do „Dziennika Polskiego” – „Walka”.  Długo  związana z „Życiem Literackim”, gdzie prowadziła dział poezji oraz pocztę literacką, następnie zaś publikowała felietony z cyklu „Lektury nadobowiązkowe”. Bodźcem do pisania była dla autorki umieszczana w każdym piśmie literackim rubryka "Książki nadesłane". Wisława Szymborska zauważyła, jak mało uwagi poświęcają recenzenci literaturze wspomnieniowej, wznowieniom klasyków czy monografiom, antologiom lub leksykonom. Natomiast poradniki i książki popularno-naukowe są zupełnie pomijane w recenzjach, a cała uwaga recenzentów skupia się na beletrystyce i najnowszej publicystyce. Szymborska postanowiła poświęcić uwagę właśnie tym książkom, które pomijane przez recenzentów, są najchętniej kupowane przez czytelników. Autorka stwierdziła, że nie zamierza pisać recenzji, tylko felietony, ponieważ nie chciała, aby ciążył na niej przymus bezustannego wartościowania.
Skupiłabym się w swych felietonach przede wszystkim na wrażliwości połączonej z empatią i dziwactwami, „na lekturach nadobowiązkowych” i wybranych zbiorach poezji Szymborskiej.

Wisława Szymborska zauważona jako poetka socrealizmu. Działaczka PZPR. Wybrane zbiory  jej poezji: „Dlatego żyjemy” (1952), „Wołanie do Yeti” (1957), „Sto pociech” (1967), „Wielka liczba” (1976), „Ludzie na moście” (1986), „Koniec i początek” (1993), „Dwukropek” (2005).

Katarzyna Kolenda-Zalewska zrealizowała w 2010 r. film o poetce – „Chwilami życie bywa znośne”, w którym o Wisławie Szymborskiej opowiadają m.in. Woody Allen i Vaclav Havel.

Offline neutrum

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 02, 2011, 07:19:19 am »
Zdecydowanie Czesław Miłosz, choć osobiście za nim nie przepadam;). Dlaczego akurat ten twórca? Powodów jest kilka:
- chyba większość Polaków kojarzy nazwisko Miłosza, ale nie zna jego dzieł,
- częściej ocenia się jego życie niż twórczość,
- w szkole "uczony" głównie na przykładach utworów podniosłych, koturnowych, a przecież Miłosz tworzył rzeczy b. różne, także lżejsze w odbiorze.

Podsumowując - Miłosz to dobry przykład twórcy cenionego i znanego także na świecie, ale nie czytanego przez Polaków. O tej rozbieżności traktowałby mój felieton.


Offline czarownicujaca

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 02, 2011, 06:58:54 pm »
A ja wzorowałabym się (no, przynajmniej bym próbowała...  <grin2> ) na twórczości Pratchetta, bo facet pisze mądrze, ale z cojones. Jeden dobry żart, który obnaża problem, jest wart więcej, niż 10 stron narzekań i moralizowania.
Skoncentrowałabym się przede wszystkim na konieczności czytania dzieciom od maleńkości, hołdując zasadzie "czym skorupka za młodu nasiąknie..." i wiedząc, że to naprawdę robi różnicę. Chociaż może to brzmieć fanatycznie (a fuj!) ja czytałam mojej progeniturze książeczki od szóstego miesiąca (sic!) życia. Oczywiście, dziecko jeszcze długi czas nic z tego nie rozumiało, ale dzięki takiej "indoktrynacji" w tej chwili (3,5 roku) uwielbia książki, kilka do kilkunastu razy dziennie prosi kogoś, żeby jej coś czytał. I dziwi się, gdy spotka dziecko, które nie posiada w domu bajek - dla niej naturalne jest, ze każdy posiada dużą prywatną biblioteczkę (jej własna obejmuje około 50 różnych książeczek/książek/ksiąg). W ten sposób można ratować młode dusze przed wiecznym potępieniem. Znajoma zaczęła swojemu dziecku czytać, gdy skończyło 2 lata, i nie jest wcale łatwo utrzymać ją chociażby na czas "Chorego kotka" przy książce.  :( Ale to jeszcze nic straconego. :)

A drugą kwestią, jaką bym poruszyła w swoim felietonie, byłoby ględzenie na temat konieczności odświeżenia spisu lektur szkolnych. Trąca donkiszoterią, ale ktoś musi być głosem wołającego na pustyni.  <grin>

Offline Bersi

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 04, 2011, 04:05:31 pm »
Odpowiadając na pierwszą część pytania: skupiłbym się przede wszystkim na twórczości J.R.R. Tolkiena. Dlaczego? Otóż jest kilka bardzo ważnych powodów, dla których to właśnie Tolkien jest według mnie bardzo dobrym przykładem pisarza.

Po pierwsze Tolkiena czytają wszyscy. Dzieciaki w podstawówce zaczynają od "Hobbita", który rozwija dojrzewającą imaginację. Jest to lektura lekka, przyjemna, bardzo plastyczna i wciągająca. Czytając ją dziecko odkrywa Fantastykę przez duże "F", gdyż to już nie jest bajka, z jakimi do tej pory miało do czynienia, a prawdziwa powieść wykreowana przez prawdziwego mistrza. Starsi sięgają po "Władcę Pierścieni" - powieść, która przeniesiona na ekrany kin przez wielu uważana jest za majstersztyk kinematografii. Nie da się oczywiście ukryć, że gdyby nie pierwowzór książkowy to nigdy tak doskonały film by nie powstał. "Władca Pierścieni" urzeka swym rozmachem, "epickością" jak to teraz się mówi, oraz tak zwyczajnie i po prostu - jest genialna.

Po drugie Tolkien jak nikt inny potrafił stworzyć świat. Świat nieograniczający się do zaledwie podania, dla przykładu, imion kilku bogów, jakichś egzotycznych nazw miejscowości, bajkowych stworzeń. Tolkien posunął się najdalej ze wszystkich pisarzy kiedykolwiek żyjących. Stworzył uniwersum godnie pół-boga. Wykreował on od podstaw cały świat, mieszkańców, geografię. Powiedziałby ktoś: "no dobra, ale co w tym nadzwyczajnego?". Już odpowiadam - był to absolutny pionier nowoczesnego świata. Ponadto Tolkien stworzył szczegółową historię tego świata, którą potem wydano w "Silmarillionie. Znów ktoś powie: "rozumiem, lecz pomimo, iż był on jednym z pierwszych, to jednak i teraz potrafią pisarze kreować takie światy". I w tym momencie oczywiście podaję kolejną rzecz, której nikt nie zrobił i prawdopodobnie nie będzie miał już serca zrobić - Tolkien stworzył dwa języki, które swoją gramatyką nadają się do całkowitego uczenia i którego uczą nawet na uniwersytecie! To jest dzieło godne prawdziwego mistrza! O takich rzeczach jak wymyślenie gamy pierwiastków, roślin oraz zwierząt wspominać nie trzeba.

Po trzecie sama postać Tolkiena jest fascynująca. Pisarz ten znał ponad 30 języków! Jego samozaparcie i ambicja są godne do naśladowania. Obawiam się że już nikt nigdy nie będzie miał tyle energii do nauki i jej wykorzystywania co J.R.R. Tolkien.

Po czwarte twórczość Tolkiena jest jak Star Wars (a właściwie odwrotnie) - na stałe wpisała się do kanonu światowych lektur, które zawsze już będą uwielbiane przez ludzi na całym świecie. A taki Harry Potter? Przepraszam wszystkich fanów, ale za kilkanaście lat będzie wspominany z pewnym rozrzewnieniem, lecz nikt nie będzie już się nim aż tak zachwycał.

Reasumując: moim zdaniem jeżeli opierać się na jakiejś twórczości, to na twórczości mistrzów. Na przykład Mistrza Tolkiena. Już wielu próbowało - stąd klasycznymi rasami fantasy są elfy, orki i krasnoludy. Z pewnością nie jest to już takie twórcze. Mimo wszystko jednak, jest to ten gatunek fantastyki, który zawsze będzie klasyczny i od którego wiele osób zaczynało, by później się wybić.

Odpowiadając na drugie pytanie: z pewnością felieton ten, de facto o Tolkienie, powinien rozpoczynać się od przedstawienia problemu i zakończyć się właściwą puentą - taką, która tę twórczość Tolkiena jakoś wykorzysta. Do tej pory skupiałem się na przybliżeniu osoby tego pisarza, jego ambicji, dokonań i powieści. Jest to środek felietonu i oczywiście jego najważniejsza część. Sądzę, że pewne osoby po przeczytaniu go mogłyby na powrót (lub po raz pierwszy) odkryć jego twórczość. Dla dobrego felietonisty jednak byłoby to za mało. To "nadzienie" felietonu powinno być okraszone pewnym problemem dotyczącym literatury. Mogą być to rozmaite zagwozdki: spadek czytelnictwa wśród dzieci (ale też i dorosłych), szkolnictwo, mała ilość nowych (dobrych!) pisarzy, ceny książek. Którykolwiek problem się wybierze (albo i też wszystkie, czemu nie?), może być przedstawiony na początku felietonu i odpowiednio spuentowany na jego końcu - tak, aby czytelnik mógł zastanowić się nad jego rozwiązaniem. Przykładowo (i dość pobieżnie oczywiście): "Czytaj książki swojemu dziecku, rozwijaj jego wyobraźnie. Może rośnie nam młody Tolkien?", "nie pokładaj wiary tylko w system oświaty. Zachęcaj dziecko do czytania", "ciekawy jestem ilu młodych pisarzy Rząd zniszczył podnosząc VAT na książki?" itd.

Na końcu oczywiście podpis:
Bersi

Offline RosarioTijeras

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 05, 2011, 08:09:07 am »
Wybrałabym twórczość Jose Carlosa Somozy i skupiłabym się na jego psychologiczno-psychiatrycznej ocenie postępowania człowieka.
Dlaczego?
- książki tego autora są mroczne i niepokojące.
-tworze przedziwne wizje w swej głowie, które burzą nasze wyobrażenia i porządek świata.
-jego bohaterowie często wchodzą na skraj psychozy i horroru.
-bodźcem i późniejszym tłem zachowań postaci są morderstwa.

Autor genialnie zaplata wątki, tworzy fabułę i niesamowite wizje. Tworzy i kreuje najbardziej chore fantazje, które przenoszą czytelnika w nieznany mu dotąd świat. Po przeczytaniu książek tego autora już na zawsze zakorzeni się w naszym umyśle cząstka jego świata. Nie będzie się dało od tego uwolnić.

Postaci w jego książkach często "wychodzą" z liter, kartek i przenikają w nas. Autor nie tylko analizuje swych bohaterów. Robi to także z czytelnikami.
ja jestem diabłem na dnie szklanki trzeba mnie pić do dna

Offline krak_nawia

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 09, 2011, 07:24:36 pm »
Napisałbym o Wojtku Cejrowskim i jego książkach. Tych bardziej podróżniczych niźli politycznych :)
Pokazałbym świeże podejście do innych kultur, które prezentuje Pan Wojtek. Podejście od strony prostego człowieka, niemal antropologii i wyjaśnienie wielu prostych spraw, o których na co dzień nie myślimy, nie mając zwyczajnie czasu. Że niby Indianie ameryki południowej nie potrzebują pracy, kariery, a szczęściem dla nich jest pełen brzuch. Że trzecie życie rosyjskich samolotów zaczyna się gdzieś w amazońskiej puszczy. Że odwaga cechuje tylko głupców, bo nazbyt łatwo pomylić ją z brawurą.
Nie chcę ganić podróżników, którzy duszą opisami miejsc, datami, wydarzeniami i całą masą nieistotnych informacji... Piszecie dla ludzi i wyjdźcie do ludzi. Nie chcę czytać autoreklamy pisarza, który przedstawia swoje odczucia lub przemyślenia, trącając nieco o sedno tematu. Nie chcę bohaterów, pragnę jedynie rzetelnej informacji.
Być może wiele osób razi poza katola spacerującego boso i pijącego namiętnie jerbę. Rozumiem takie zdanie. Każdy ma prawo do własnego. Jednak zanim zaczniecie oceniać człowieka przez płytkie stereotypy, sięgnijcie chociaż po jedną jego książkę. A uwierzcie mi, że się nie zawiedziecie.

W felietonie skupiłbym się na uzyskaniu odpowiedzi skąd pochodzę, jak żyli moi przodkowie i dlaczego niektóre zachowania są takie, a nie inne. Chciałbym przedstawić, a jednocześnie zrozumieć podstawy życia społecznego, różnice kulturowe i kryteria jakimi kierujemy się w ocenianiu innych. Często ci "inni" mają odrębne doświadczenia, co nie znaczy, że gorsze. Można się od nich wiele nauczyć, a wiedza jest moim ulubionym narkotykiem. Potrafi jak nic innego uzależnić.
"... i daj nam siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom"

Offline adalbert69

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 10, 2011, 09:48:54 am »
     Z definicji felietonu wynika ,że jest krótkim utworem dziennikarskim , lekkim w formie, wyrażającym , często skrajnie złośliwy , osobisty punkt widzenia autora. Ten rodzaj publicystyki zakłada tematyczną dowolność, wyraża subiektywny punkt widzenia autora, jest przejawem jego indywidualności , odrębności  jednocześnie może być  stylistycznie dowolnie skomponowany.
     Moim mentorem byłyby Tadeusz Żeleński ( Boy ) . Co za ramota pomyślicie .  Większość zapewne nie wie kto to był . Zachęcam do lektury jego publicystki zebranych w pozycji Reflektorem w mrok.
Ponieważ drugim znanym publicystą , który pisał ponad 50 lat po „Boy” –u był Szymon Kobyliński , moje felietony miałyby drugą twarz tym razem graficzną.
Dlaczego oni ?  Kwiecisty , barwny , wręcz impresjonistyczny literacki styl pisania Boya styl i graficzna oprawa a’la Kobyliński . Tematów w naszym ojczystym kraju dostarcza zwykłe życie i nasi wspaniali politycy . Tragedia i Kabaret . Osobiście uważam ,że dziennikarz jest tubą ludu , gromem na jaśnie oświeconych i wszechwładnych urzędników i polityczne jaśniepaństwo. Pieprz i Wanilia .  Ponieważ osobiście jestem złośliwym uparciuchem znajdującym się na czarnych listach wszystkich Zielonych linii  zostałbym życzliwie przez świąt  dzisiejszych mediów .  Jak wygląda “Mam talent “ bez Wojewódzkiego – jak nieprzyprawiona zupa  - bez urazy Panie Kozyra.  Osobiście lubię coś napisać

Offline augustynka1607

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 12, 2011, 02:20:23 pm »
Gdybym miała napisać felieton to dotyczył by on twórczości Berta Hellingera. Jest to niemiecki psychoterapeuta, zajmujący się badaniem  relacji rodzinnych. Jest twórcą  Terapii rodzinnej, zwanej ustawienia rodzinne, które odbywają się na specjalnych sesjach grupowych. Zdecydowanie można się pokusić stwierdzeniem , iż współczesna psychologia  była by o wiele uboższa bez literatury, teorii i prawd jakie głosi Bert Hellinger.
Dla czego właśnie Bert Helinger?
To dzięki niemu wielu ludziom udało się zostawić cudzy ciężar, cudzą chorobę, cudzy los niesiony na własnych barkach. W efekcie terapii  napełnienie płuc czystym oddechem nowego życia,  ludzie odnajdują w sobie starą siłę skrywaną gdzieś głęboko nabywając nową wolność.
Czy można znaleźć lepszą literaturę od takiej która odmienia życie i serca ludzi? Nie i dlatego wszystkim polecam twórczość Berta.
Pisanie felietonu wzorowanej na twórczości Helingera było by nie tylko wielką przyjemnością ale również zaszczytem.

Offline Atentopocototutotam

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 12, 2011, 05:44:26 pm »
Zawsze fascynowała mnie atmosfera powieści Jonathana Carolla i Philipa K. Dicka, więc niewątpliwie byliby oni swoistą "bazą" do napisania felietonu, gdyż w książkach ich autorstwa, można doszukać się wspólnego tematu, choć podchodzą do niego z różnych stron. Obaj autorzy zdają się zadawać pytanie o sens istnienia człowieka, jako jednostki, wplatając w to siły wyższe. Obaj ocierają się w swoich dociekaniach o sprawy boskie, dotykając przy tym rozmaitych tez dotyczących tych tematów. Pomimo odmiennego sposobu pisania, obu autorów należy czytać uważnie, za co, felietonem, oddałbym mój szacunek dla ich twórczości. Obawiam się jedynie, czy felieton oddałby całość mojej fascynacji autorami.

Offline juhas44

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 24, 2011, 02:58:50 am »
osobiscie wzorował bym sie na twrczosci andzrzeja sapkowskiego. Jak dla mnie najlepszego pisarza fantazy w polsce.
Felieton napisałbym napewno o tym co mnie interesuje zeby zachecic innych do tego. przectaw ił bym ostry punkt widzenia mojej sprawy wszystkie za i przeciw a takze opinnie innych wielkich osobistosci na ten temat. napeno nie byłby nudny z kazdym zdaniem czytelik zagłebiał by sie w niego ja w dobra ksiazke od ktorej nie mozna sie oderwac. dobry zart porownanie lub krytyka sa mile widziany w moim felietonie nie mozna bac sie zle napisac i skrytykowac czegos co lubimy lec zn nie wszystko musi sie nam podobac. i to brałbym pod uwage podczas pisania włanego felietonu

Offline ania2517

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 36
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 13, 2011, 01:50:05 pm »
Wzorowałabym się na twórczości zmarłego już Macieja Rybińskiego, ponieważ potrafił pisać o polityce z wdziękiem, pazurem, dowcipnie, cynicznie i ciekawie. A wiadomo, ze świat polityki jest złożony, a prowadzące do niego drogi - kręte. 
W swoim felietonie skupiłabym się na postaci Joanny Chmielewskiej. Opowiedziałabym o jej najsłynniejszych i najzabawniejszych powieściach z właściwym sobie urokiem. Ponieważ pisarka ta słynie z ciętego języka, uwielbia gry słowne, a jej książki to wybuchowa mieszanka kryminału, komedii i tragedii, zabawiłabym się w jej naśladowczynię. Dzięki sztuczkom zaczerpniętym od mistrza słowa - Maciej Rybińskiego - mogłabym stanąć do swego rodzaju pojedynku na wyrazy i śmieszne sytuacje. Mój felieton opowiadałby także o niełatwym życiu czytelnika, który musi znosić pokrętny tryb myślenia Chmielewskiej i pędzić za nią w poszukiwaniu rozwiązania zagadki. Twórczość Chmielewskiej znam, lubię i podziwiam, dlatego też taki artykuł nie sprawiłby mi większych trudności. Ostry język Rybińskiego, złośliwości Chmielewskiej i mój temperament - to musi być przepis na sukces!

Offline CezarIXen

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 13, 2011, 03:00:40 pm »
Gdybym miał napisać felieton, to skorzystałbym wtedy z twórczości giganta Polskiej fantastyki naukowej Stanisława Lema. Napisałbym o relacjach książka-czytelnik, o tym po co sięgamy po książki,  czyli o rozrywce, nowych wrażeniach, zanurzeniu się w inny  świat itd, byłaby też mowa o tym co książka daje nam w zamian za poświęcony czas poza rozrywką, czyli o wiedzy, chwili zadumy, pokazaniu wartości jakimi trzeba się kierować w życiu i wieloma innymi . Wskazałbym palcem, że w książkach nauka nie wyklucza rozrywki, co właśnie pokazał nam pan Lem, pisać genialne powieści humorystyczne ocierające się o sci-fi, która zapewniają rozrywki, a także zmuszają nas do użycia mózgownicy, powalają nas swymi pomysłami, a przerwach od nich będziemy się śmiać do łez. Książkami jakie opisuje są ,, Dzienniki gwiazdowe" oraz ,,Cyberiada". A to nie są jedyne utwory jakie napisał, tylko, że reszta utworów jest całkiem inna niż te. Z prostej przyczyny, szanowny pan Lem, był bardzo zdolny, i nie ograniczał się do jednej konwencji, pisał różnie, czyli różnymi stylami, często o całkiem odmiennych rzeczach. Niestety idąc do tematu tych książek idziemy też zarazem do utrudnieni jakie stawiają książki czytelnikom. Takim jak styl, tematyka, naukowość i wiele innych. A że, każdy człowiek jest inny to wielu ludzi odmienne te cechy mogą zniechęcić. Trudno namówić osobę twardo stąpającej po ziemi by czytała książki skierowaną do marzycieli, w której tematem jest wyobraźnia.  Zły dobór lektur może zrazić do czytania na długie lata, a wtedy ominą nas książki, które nam pasują. A inne książki Lema wymagają znajomości techniki, fizyki oraz skupienia na lekturze, nie są to łatwe książki, choć genialne, problemy jakie poruszają, pomysły oszałamiają, ale zaczęcie od nich znajomości z Lemem, może nas zrazić do dalszego jej pogłębiania. Cóż, trzeba dobrze dobierać sobie lektury, ale jeśli się to uda, to czeka nas sama przyjemność, bo jeśli już np. wgryziemy się w Lema, zaczynając od łatwej i przyjemnej ,,Cyberiady" to zatoniemy w odmętach przyjemności, pomysłów w dalszych książkach Lema. Napisałbym (jakbym miał czas) o tym co wyżej skrótowo opisałem ponieważ, Lem jest genialnym pisarzem i jednym z moich ulubionych w których książkach mocno się zaczytywałem, a także żeby zachęcić ludzi do czytania, i umiejętnego wybierania lektur, bo przez złe wybieranie i nie czytanie dużo się traci.

Offline slavosky

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 2 egzemplarze książki Tak jest dobrze i inne opowiadania do zgarnięcia
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 13, 2011, 05:49:11 pm »
Wzorem felietonisty jest dla mnie Gilbert K. Chesterton, angielski autor powieści kryminalnych i  fantastycznych, apologetyki chrześcijańskiej, no i oczywiście setek felietonów, wydanych też w Polsce (Obrona świata, Obrona człowieka). Pomimo pewnego upływu czasu (zmarł w 1936 roku) pisarstwo Chestertona się nie zdezaktualizowało, wręcz przeciwnie; w Polsce pewne elementy znajduję w felietonach Lecha Jęczmyka czy esejach Szczepana Twardocha.

Dlaczego? Dla zniesmaczonych dzisiejszą sceną polityczną i zdezorientowanych ofertą supermarketu światopoglądowego, Chesterton jawi się jako obrońca zdrowego rozsądku, niechętny wobec komunizmu i kapitalizmu zarazem, władzy systemu i władzy pieniądza. Broni małych państw czy przedsiębiorstw przeciw dużym i  słabych przeciw silnym. No i ma spore poczucie humoru i lekkie pióro, co dowodzi, że można pisać o najważniejszych sprawach bez obrażonego nadymania się, można być też chrześcijańskim epikurejczykiem (był zdeklarowanym przeciwnikiem prohibicji).

Gdybym pisał felieton o książkach i czytelnictwie, skupiłbym się, a jakże, na zaletach fantastyki. Obśmiałbym różnych domorosłych inkwizytorów, walczących z Harrym Potterem czy Zmierzchem, nie rozumiejących sensu literatury popularnej, nie odróżniających fantastyki od realizmu czy po prostu zawistnych o sukces komercyjny tych książek; zamiłowanie do takiej literatury jest pochodną ludzkiego zamiłowania do baśni jako takich, które, cytuję Chestertona:

(...) są jedynym prawdziwym streszczeniem losu człowieczego. Opowieść o Jasiu, zabójcy olbrzymów, streszcza pierwszy z trzech wielkich paradoksów, jakimi żyją ludzie. To paradoks odwagi, głoszący: „Musisz rzucić wyzwanie temu, czego się boisz. Jeśli nie czujesz przerażenia, nie możesz być dzielny”. Opowieść o Kopciuszku to drugi paradoks, paradoks pokory, który mówi: „Tego, co najlepsze, szukaj w człowieku, który nie zna własnych zalet. Kto się poniża, będzie wywyższony.”. Zaś opowieść o Pięknej i Bestii to trzeci paradoks, paradoks wiary – ta absolutnie niezbędna, szalona, nieracjonalna maksyma, znana każdej matce i każdemu patriocie, głosząca” „Najpierw musisz coś pokochać, a dopiero potem sprawiać, by było warte miłości”. („Obrona świata”, s. 119)

Chesterton nie bał się fantastyki, choć w jego powieściach (Człowiek który był czwartkiem, Napoleon z Notting Hill) pełni ona raczej funkcję alegoryczną, niemniej jest to pisarz tego samego ducha i formatu, co następcy, czyli Tolkien i C. S. Lewis.

Dodatkowo mógłbym pośmiać się z często podnoszonego larum nad skutkami – nie wiem, na ile autentycznego – spadku czytelnictwa; czytanie nie czyni automatycznie człowieka mądrzejszym, a wartość informacyjna pewnych książek (np. literatury ezoterycznej) ma wartość zerową; lektura sporej części noblistów z ostatnich lat również nie jest specjalnie kształcąca. Nie wydaje mi się też, że ludzie w innych epokach historycznych, nawet analfabeci, byli specjalnie głupsi od nas; może nawet wręcz przeciwnie, ale też nigdy propagandziści i dezinformatorzy wszelkiej maści nie mieli w swoich rękach takich sił i środków jak dzisiaj. Może my umiemy czytać i pisać, ale nie umiemy wielu czynności, których znajomość była dla innych ludzi sprawą oczywistą (i jest dzisiaj, wystarczy poczytać czy pooglądać np. Cejrowskiego). Czytać książki też można na zasadzie bezmyślnej konsumpcji bądź dla dowartościowania się poprzez lekturę tego, co akurat modne i trendy.

Dlatego  zamiłowanie do baśniowości, które czasem w dorosłym życiu przechodzi w zamiłowanie do fantastyki (byle nie ograniczyć się tylko do niej) mam za o wiele zdrowsze niż fascynacja Gretkowską czy Grossem; popularność tego ostatniego dowodzi, że to nie-fantaści często mają większy problem z odróżnieniem prawdy od tworów wyobraźni.