Książki historyczne zawsze jawiły mi się jako dzieła trudne, nudne i niepotrzebne. Ciężko było mi się przełamać, by po nie sięgać. Denerwował mnie fakt, iż pisarze skupiają się na stronie historycznej tak bardzo, ze brakuje wartkiej akcji, wyrazistych postaci i właściwego zakończenia. Jednak nie musi tak być! Właśnie odkryłam książkę, w której tło historyczne przestało sprawiać mi trudności z interpretacją i zrozumieniem. Mimo dość potężnych rozmiarów (770 stron zapisanych drobnym druczkiem!) jej lektura sprawiła mi niekłamana przyjemność. Tym bardziej, że ,,Hyperversum'', bo o nim właśnie mowa to debiutancki utwór Cecilii Randall.
Fabuła książki opiera się tytułowej grze komputerowej, do której ,,wciągnięta'' zostaje szóstka przyjaciół. Od tej pory będą musieli walczyć o przetrwanie (dosłownie) żyjąc w XIII - wiecznej Francji. Na swej drodze napotkają wiele przeszkód, które wystawia na próbę ich odwagę, honor i godność. Nagle okazuje się, że ich pobyt z góry zaplanowany przez los, wyższą siłę.
Książka ta zachwyciła mnie swym rozmachem, realnym odzwierciedleniem średniowiecznej rzeczywistości oraz galeria pierwszoplanowych postaci. I chociaż historia jest pełnoprawnym bohaterem tej powieści, proporcje pomiędzy nią a fikcją literacką zostały tak wyważone, iż bez trudu możemy współuczestniczyć w akcji. Randall umiejętnie balansuje pomiędzy dwoma światami, splatając losy bohaterów pochodzących z różnych epok. Jest to powieść, która wciąga od pierwszych kartek. A im dalej - tym lepiej. W czasie lektury napotykamy na wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie sadziłam, iż można tak frapująco, mądrze i interesująco opowiedzieć historie, w której każdy znajdzie coś dla siebie. W ,,Hyperversum'' mamy do czynienia z wątkiem miłosnym , historycznym, przygodowym, znajdziemy tam ciekawie poprowadzony wątek wojenny, lecz przede wszystkim jest to opowieść o przyjaźni, sile wzajemnych więzów i nadziei, które to uczucia nie blakną nawet w obliczu niebezpieczeństwa, bólu i śmierci...
Z miłą chęcią przeczytałabym książkę, w której tłem historycznym stałaby bitwa warszawska (1920 rok), zwana ,,cudem nad Wisłą''. Ciekawa jestem jak to ważne wydarzenie można by przekuć w ciekawą literacka opowieść. Z pewnością była to jedna z najważniejszych bitew z punktu widzenia Polaków, nasz ogromny sukces, poparty ciężka pracą, odwagą, wymagającym wysiłku, trudu i starania. Przeczytać o ofiarności Polaków, o cudzie zwycięstwa, o słodyczy wygranej, nacieszenie się tym osiągnięciem - to byłoby inspirujące i wzbogacające doświadczenie, nie tylko literackie. Taka powieść wiele uzmysłowiłaby tym, którzy o historii wiedzą niewiele albo nic...