Od razu do głowy przychodzi mi mój wielki mistrz - G.R.R Martin. Z pewnością wszyscy znacie oparty na jego powieści serial produkcji HBO - "Gra o Tron". Jeszcze na kilka lat przed ekranizacją odkryłem tę powieść i od razu mogłem uszeregować cały cykl "Pieśń Lodu i Ognia" w moim rankingu wszech czasów na drugiej pozycji - zaraz za "Władcą Pierścieni". Martin potrafi zrobić to, czego wielu innych autorów nie potrafi, a postaram się to zaprezentować na przykładzie wspomnianego cyklu:
Przede wszystkim cenie sobie wartką akcję. Książki Martina nie są nudne, ciągle coś się dzieje. Autor nie stroni od nagłych zwrotów akcji, potyczek, bitew, pojedynków.
Po drugie genialnie w tej książce zarysowane są intrygi. Polityka jest głównym wątkiem PLiO, w końcu w grę wchodzi zdobycie Żelaznego Tronu i wpływy na króla Westeros. Dzięki Martinowi możemy kibicować konkretnemu rodowi lub sojuszowi rodów, zarówno tych głównych, jak i tych pomniejszych. Są również postacie wpływowe, które grają same dla siebie jak Varys czy Littlefinger. Co najważniejsze, pomimo ogromnej ilości intryg Martin ani na chwilę się w nich sam nie gubi. Wszystko jest całkowicie logiczne, ale nieprzejrzyste - nie da się łatwo odgadnąć zamiarów poszczególnych bohaterów. W jego świecie nie ma czarnego ani białego - każdy gra dla siebie, bądź ma jakiś cel.
Intrygi są według mnie głównym wątkiem książki, dlatego zawsze mówię znajomym, że nie jest ona tak stricte fantasy. Jednakże ta minimalna dawka fantastyki (którą bądź co bądź uwielbiam bo to mój ulubiony gatunek) jest doskonale wkomponowana w całość. Z tego powodu osoby, które nawet nie lubią fantastyki, odnajdą w PLiO coś dla siebie. Ci zaś, którzy ją lubią, odnajdą smoki, bogów, fantastyczne stwory oraz starożytne istoty zagrażające
królestwu ludzi, czyli coś, co każdy fantasta lubi.
Kolejną perfekcyjną rzeczą u Martina jest ilość bohaterów. Powinienem również dopisać "ilość głównych bohaterów". Na początku każdego rozdziału napisane jest, o którym z nich będziemy mogli w nim poczytać. Często przerzucałem kartki aby zobaczyć kiedy będzie dalszy ciąg przygód Tyriona czy Jona Snow. W międzyczasie pomiędzy nimi było zawsze kilka rozdziałów przerwy na innych bohaterów, a całość zachowywała ciąg chronologiczny i sensowy. Zabieg taki wymaga od pisarza wielkiej dokładności i odwagi bo nie każdy podołałby ogarnąć taką ilość bohaterów. Martin robi to jednak świetnie.
Co więcej, autor nie waha się zabijać tych bohaterów. W momencie, kiedy akcja zaczyna słabnąć, kiedy dobro książki tego wymaga, bohaterowie są natychmiast uśmiercani. W PLiO nie ma się co do nich przyzwyczajać bo za kilka rozdziałów może ich już nie być. Jest to zdecydowanie zaleta, gdyż autorzy mają raczej tendencje do tworzenia postaci nieśmiertelnych. W PLiO nikt nie może powiedzieć kto przeżyję Grę o Tron, a kto zginie.
Z rzeczy mniej ważnych, lecz jednak wpływających na przyjemność czytania mogę wskazać śmiałe wątki erotyczne. Dla mnie jest to zaleta, gdyż raczej autorzy stronią od tego typu opisów, a przecież jest to ważna część życia. Podoba mnie się również geopolityka ukazana w książkach. Każdy z rodów ma jakąś ziemię i jest ona w jakiś sposób ważna. Starkowie mają ogromne obszary na zimnej północy, Lannisterowie zaś posiadają skromną ziemię, lecz znajdują się na niej liczne kopalnie złota.
Tak, zdecydowanie takie warsztaty z G.R.R. Martinem byłyby spełnieniem moich marzeń!