Autor Wątek: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia  (Przeczytany 2010 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline derawel

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 581
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« dnia: Wrzesień 22, 2011, 12:18:29 pm »


Zapraszamy do udziału w konkursie zorganizowanym wspólnie z Wydawnictwem Prószyński i S-ka.
Do wygrania jest aż 5 książek:



Przekonajmy się jak daleko posunie się Wasza wyobraźnia! Co Wy na to? :)

Aby zdobyć nagrodę należy wymyślić i opisać wynalazek (wygląd oraz zastosowanie), który zasadniczo ułatwiłby Wam życie.

Swoje pomysły wpisujcie w tym wątku na forum. Pamiętajcie! Każdy użytkownik może dodać do tego wątku tylko jeden wpis konkursowy. Prace mają być własnego autorstwa, nie uwzględniamy tekstów wcześniej umieszczanych w sieci.

Konkurs potrwa do 6 października 2011 włącznie. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni w ciągu następnych 3 dni roboczych w tym wątku na naszym forum.

Uwaga! - Osoby, które posiadają ostrzeżenie na naszym forum, nie mogą brać udziału w konkursach!!! Darmowa wysyłka wygranych książek obejmuje tylko i wyłącznie teren naszego kraju.

Jeżeli w przeciągu miesiąca od umieszczenia wyników nie otrzymamy żadnej wiadomości od któregoś ze zwycięzców, nagroda przepada!

Wyłącznym sponsorem nagród w tym konkursie jest Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

elemele0dudki

  • Gość
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 22, 2011, 02:59:51 pm »
Wynalazek: Magiczne pióro
Wygląd: prawie jak zwykły najtańszy długopis z kiosku, a jednak magiczny.Praktyczny, użyteczny, przydatny w każdej sytuacji.Kolor: we wszystkich kolorach tęczy, do wyboru.Sposób użycia: w piórze umieszczamy notatkę (ściągę) pod obracaną obudową z wycięciem,przymocowujemy ją za pomocą taśmy lub kleju.Tekst z tej ściągi możemy czytać dzięki przekręcaniu obudowy. Na karteczce o wymiarach 12x6 cm zmieścimy około strony A4 tekstu. Notatka nie jest widoczna z odległości metra, także nieupoważnionym dostęp do odczytu naszej notatki w danej chwili niemożliwy. Pomoc w zapamiętywaniu ważnych informacji, słownictwa z języków obcych, doskonały sposób na poprawę ocen w szkole. Nauczyciel mówi : wszystko pochować z ławki, a długopis zawsze trzymasz w dłoni i kartkę. Wynalazek uniwersalny, niezawodny, na każdym etapie naszego życia.Karteczki z tekstem możemy oczywiście wielokrotnie wymieniać i przekładać, w celu zmiany tematyki, wymiany wkładu na inny kolor. Dziękuję za uwagę :) zapraszam do mnie osobiście na prezentację mojego magicznego pióra.Pierwsze 10 osób w ramach promocji gratis.


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2011, 08:57:39 am wysłana przez Radziar »

Offline _LSD_

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 19
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 23, 2011, 08:45:00 am »
Wynalazek, który znacząco ułatwiłby mi życie, to niwelator głupoty. Wygląd co prawda byłby mało znaczący, ale marzy mi się kształt młotka. Sposób użycia wiadomy. Używałbym go sam, każdego ranka oprócz sobót i niedziel, a także rozesłałbym kilka egzemplarzy w newralgiczne dla ułatwienia życia, punkty w całym kraju. Duża paczka poszłaby do Warszawy na Wiejską, kilkaset mniejszych do różnej maści urzędów, stacji telewizyjnych, redakcji prasowych, itp. Do tego wybrałbym się w objazd miast i miasteczek polskich i na rynkach w centrach przytwierdzałbym łańcuchem po egzemplarzu dla użytku publicznego. Łańcuch jest koniecznością, ponieważ bez niego potrzebujący pewnie kradliby go przed użyciem. Wersja limitowana przeznaczona byłaby zaś dla osobistości odwiedzających nasz kraj, jako że ostatnio modne jest dawanie pamiątek. 

Offline werka777

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 24, 2011, 10:00:20 am »
Pochłaniacz bólu

Myślę, że każdy z nas przyzwyczajony jest do dzisiejszych luksusów. Nieraz bywa tak, że do domu odległego od nas o pół kilometra - dojeżdżamy samochodem. Czy kobiety posiadające w domu zmywarkę do naczyń, potrafiłyby teraz sobie wyobrazić ich ręczne zmywanie? Kiedyś tego nie było i ludzie także normalnie funkcjonowali. Moim zdaniem wszystkie te nowoczesne urządzenia przyzwyczaiły nas do siebie, ale można by było się bez nich obejść.

Mając za zadanie stworzenie nowego wynalazku, zapewne nie próbowałabym wykreować kolejnej rzeczy, która ograniczałaby nasz ruch i przyzwyczajała do jeszcze większego lenistwa. Już i tak mamy sporo udogodnień, bez których także można by było żyć. Oczywiście nie jestem fanem starodawnego stylu życia i nie potępiam nowych technologi.

Uważam jednak, że ludziom na prawdę mogłoby się przysłużyć urządzenie, jakim byłby pochłaniacz bólu. Takowy bardzo często nas dotyka. Przeżywamy rozpacz z powodu utraty miłości, śmierci bliskiej osoby, a nawet z powodu niepowodzenia zawodowego. To nas wykańcza. Nasz umysł cierpi i nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować. Nasi bliscy starają się nas pocieszyć. Cierpimy nie tylko my, ale i także kochające nas otoczenie. Czyż taki pochłaniacz bólu nie byłby bardziej praktyczny od kolejnego wyręczającego nas z pracy przedmiotu?  Moim zdaniem ludzie chcieliby mieć coś takiego w domu.

Jak więc mogłoby wyglądać owo urządzenie, które póki co nie znalazło swojego projektanta i raczej chyba nie znajdzie. W mojej wyobraźni przypominałoby ono wagę, na którą stajemy, żeby zobaczyć często niezadowalające na kilogramy. We wnętrzu takiego urządzenia znajdowałyby się jednak elektrody, które wysyłałyby impulsy do naszego ciała. Takowe przechodziłyby przez stopy, nogi....i coraz wyżej, aż dotarłyby do mózgu. Z niego zaś wypleniony by został ból. Oczywiście nie chodziłoby o to, żeby zapomnieć o osobie, która odeszła lub zmarła. Aczkolwiek pamięć o niej byłaby przyjemna. Pochłaniacz bólu sprawiłby, że ludzie odczuwaliby go tak, jakby od czasu zdarzenia minęło już sporo czasu. Jeden z wybitnych poetów napisał kiedyś, że "czas leczy i zabija rany". Wymyślone przeze mnie urządzenie działałoby jak przyspieszacz czasu. Jednak zostałyby tylko posunięty w przyszłość czas dotyczący bólu. Oczywiście nie przybyłoby nam więcej lat, bo tego raczej nikt sobie by nie życzył.

Taka jest moja koncepcja, która zaświtała gdzieś tam w moim móżdżku, z którego znajomi często do żartów się śmieją, że jest zapewne wielkości orzecha ;)

Offline monikaa86

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Kobieta
  • Książki - miłość życia.
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 25, 2011, 02:42:46 pm »
Wynalazek: rozciągacz czasu.
Jakby wyglądał taki wynalazek? Jak najzwyklejszy w świecie zegar ze wskazówkami. Kwadratowy, z drewna dębowego, o miedzianych starodawnych wskazówkach, z cyframi rzymskimi. Jedynym, co by go różniło od innych zegarów, to fakt, że gdyby cofało się wskazówki, doba ulegałaby rozciągnięciu. Wszak każdy z nas wie, jak bardzo, z biegiem lat, kurczy się nasz dzień. Tyle spraw na głowie, tyle jeszcze do zrobienia, a tymczasem trzeba kłaść się spać. Mój wynalazek sprawiłby, że doba ulegałaby rozciągnięciu niczym guma, a człowiek przy tym wszystkim, po całym dniu odczuwałby normalne zmęczenie (nie podwójne) :) Dzięki temu wynalazkowi więcej dzieł miałoby szansę powstać w krótszym czasie, można by brać udział w większej ilości konkursów i więcej zarabiać. Przede wszystkim jednak człowiek miałby więcej czasu dla siebie i bliskich, na swoje przyjemności i odczuwanie radości. A czymże jest życie, jeśli nie zlepkiem różnych chwil? Ważne, by tych szczęśliwych było jak najwięcej i wierzę, że mój wynalazek znacznie by się przyczynił do ich "produkcji".

Offline czarownicujaca

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 25, 2011, 10:22:52 pm »
(Faks znaleziony na ulicy.)

KARTA PATENTOWA URZĄDZENIA NR 17874/09/2011/W (patent ogólnoświatowy)
NAZWA: „Cypisek” urządzenie typu CPCI v.1.0
DZIAŁANIE:
Zasadniczo działanie urządzenia (złożonego z dowolnej kombinacji modułów wejścia/wyjścia) będzie się składało z procesów CPCI: koncentracji(ang. concentration); priorytetyzacji (ang. prioritarisation); kondensacji (ang. condensation); iniekcji (ang. injection). Urządzenie składa się z pogrupowanych modułów odpowiadających poszczególnym etapom, numerowanych odpowiednio 1-4 z literą G na początku.
Kondensator wiedzy dokonuje skupienia rozproszonej w różnych nośnikach wiedzy: zarówno na nośnikach tradycyjnych (papier, nośniki elektroniczne w rodzaju płyt kompaktowych, HDD, nagrania audio z wszystkich znanych nośników), jak i odczytanych bezpośrednio z obszarów ludzkiego mózgu, w których zostały uprzednio zmagazynowane przy użyciu modułów G1, stanowiących wymienialne i opcjonalne urządzenia wejścia (proces koncentracji danych). Po zebraniu wszystkich danych wejściowych, zainstalowany w urządzeniu G2 program dokonywał będzie samodzielnego przetworzenia danych, ustalenia ich priorytetu, tj. potencjalnej przydatności dla użytkownika; na tej podstawie zostanie wybrana zadana ilość danych (podana w procentach ilości danych wejściowych), która zostanie skondensowana w urządzeniu G3 i przekazana na jedno z urządzeń wyjścia (grupa G4). Istnieje możliwość zmiany parametrów procesu priorytetyzacji danych wejściowych za pomocą prostego interfejsu graficznego, który umożliwi obsługę programu również użytkownikom mniej zaawansowanym technologicznie.
Następnie dane te zostaną spakowane podprogramem zainstalowanym fabrycznie w module grupy G3 (proces kondensacji) i przekazane do urządzenia grupy G4, które dokona iniekcji skondensowanych informacji bezpośrednio lub pośrednio do mózgu użytkownika.
W zależności od ilości danych wejściowych, procesy 1-3 mogą trwać od kilku sekund do ok. 5h, natomiast proces iniekcji będzie trwał powyżej 30 sekund (czas minimalny konieczny do generacji fal o wymaganej częstotliwości) do max. 300 s.
Przewidywane zapotrzebowanie na urządzenie tego typu jest bardzo duże.
OPIS WYGLĄDU URZĄDZENIA:
Cztery etapy działania Cypiska wymagają istnienia czterech grup urządzeń, jednak celem maksymalnej miniaturyzacji urządzenia, grypy G2 i G3 znajdują się w jednej obudowie i zbudowane są z możliwie najmniejszych urządzeń elektronicznych (zastosowane zostaną głównie materiały i elementy nadprzewodnikowe). Bezpośrednio do modułu muszą być podłączone moduły wejścia, które będą największe. Wymagane jest bowiem dostosowanie modułu do przyjęcia wszelkich typów danych wejściowych. W obudowie muszą się więc znaleźć: wejście USB, wejście Micro-SD, czytnik laserowy z odtwarzaczem płyt CD/DVD, skaner formatu A4 (najczęściej spotykany format papierowych danych wejściowych) z funkcją samodzielnego i automatycznego pobierania danych (podajnik/odbiornik papieru) o wydajności 30 str/min, urządzenie Bluetooth, a także odbiornik sygnałów z neuroprzekaźników o wyglądzie czepka z elastycznego materiału, w którym znajdowały się będą czujniki fal elektromagnetycznych wytwarzanych wokół obszaru mózgu odpowiedzialnych za magazynowanie informacji (osobny patent urządzenia: 12986/08/2011/W), który po odłączeniu i złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Moduł G4, identyczny z wyglądu z czytnikiem fal mózgowych,
będzie generatorem fal emgt, dzięki któremu skondensowane informacje zostaną przekazane bezpośrednio do mózgu.
Planowane jest wprowadzenie do sprzedaży programów zdatnych do zainstalowania na domowym PC, co zredukowałoby konieczność stosowania modułu G2.
Sam Cypisek będzie miał więc wygląd dwóch skrzynek o wymiarach:
G1 – szer: 400 mm; dł.: 240 mm; wys.: 150 mm w wersji prostokątnej
G2/G3 – szer.: 150 mm; dł.: 200 mm, wys.: 85 mm
G4 – produkowany w wersji czepka o 5 różnych elastycznych średnicach: 150 mm; 170 mm; 190 mm; 210 mm, które powinny w zupełności zaspokoić potrzeby użytkowników urządzenia.
Urządzenie będzie produkowane w czterech wersjach kolorystycznych obudowy: biała, czarna, czerwona, różowa, z możliwością dokupienia dopasowanych wymiarami naklejek na panele boczne urządzenia.
SPECYFIKACJA TECHNICZNA:
Napięcie zasilające: 230 V
Moc znamionowa: 520 W

(W tym miejscu wydruk jest urwany, jak gdyby ktoś faks oderwał w pośpiechu.)

Offline Zaara7

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 26, 2011, 01:58:32 pm »
Urządzenie: TRANSLATOR

Jest to urządzenie nieco mniejsze od iPada z czułym mikrofonem. Podłącza się do niego niewielkie słuchawki.
W momencie gdy znajdziemy się w obcym kraju, lub mamy do czynienia z osobnikami, którzy nie mówią w naszym pięknym polskim języku, to włączamy translatora. Jeśli wiemy, w jakim języku mówią osoby, z którymi chcemy się porozumieć, to go wybieramy. Jeśli nie, to translator po paru minutach sam wykrywa język obcy.

W momencie gdy osoba, bądź osoby zaczną do nas mówić w swoim języku, my w słuchawce usłyszymy perfekcyjne tłumaczenie ze wszystkimi niuansami językowymi i idiomami. Nasza odpowiedź jest słyszana za pomocą niewielkiego, aczkolwiek silnego głośnika przez osobę, która nie włada polskim. Translator ma w swojej bazie danych wszystkie języki i narzecza, którymi mówi się na naszej planecie. W ramach pojawiania się nowych wyrażeń, translator można uaktualniać za pomocą ściągania ze strony producenta uaktualnień językowych. Dzięki Translatorowi bariera językowa nie istnieje.

Offline Larysa28

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 27, 2011, 03:54:10 pm »
W pewnym momencie mojego życia zaczęły dominować w planie mojego  dnia praca i dom. Lubiłam pisać, przelewać myśli na papier i niestety z braku czasu musiałam z tego zrezygnować. Trudno do tego wrócić, bo uważam że jeśli się coś robi to albo dobrze, albo wcale. Przeczytałam temat konkursu i wtedy przypomniała mi się przeczytana kiedyś książka. Bohaterowie pod wpływem mocy pozaziemskich odkrywali w sobie rozmaite talenty. Mnie przydałby się patent na wynalazek, o którym tam była mowa. W zasadzie nie była to maszyna, a moc na nią działająca, ale gdyby połączyć jedno i drugie, mogłabym pisać nie martwiąc się brakiem czasu lub chęci. Odległość nie jest tu ważna, ale gdybym już miała pomysł w głowie, wtedy wystarczyłby laptop lub klawiatura. Pod wpływem tej mocy moje myśli, ubrane w słowa, spływałyby na klawisze, a te wystukiwałyby je na papier. W ten sposób w bardzo krótkim czasie powstałaby książka lub zbiór opowiadań. Tymczasem ja mogłabym się zająć obowiązkami domowymi. Fajnie byłoby mieć coś takiego, nawet do własnego użytku. No tak, tylko nie co dzień spod ziemi wydobywa się statek kosmiczny, który ma aż taką siłę oddziaływania.  ;)

Offline Charles Monroe

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 28, 2011, 09:31:00 am »
W przededniu wyborów, w zalewającej nas z każdej strony fali słodyczy w postaci plakatów i spotów reklamowych, na  których występują uśmiechnięci od ucha do ucha, rozkładający ręce (dobrze, że tylko ;)) w geście zaproszenia, 
mamiący wątpliwej jakości obietnicami, a także wszędobylskich debat na tematy około i polityczne (szkoda, że nie  psychiatryczne) przydałoby się posiadać coś na kształt magicznej różdżki. I to takiej, która po przytknięciu do 
ekranu telewizora podczas oglądania występu danego polityka sprawiłaby, że na każde padające z jego ust  przedwyborcze kłamstwo powiększałby się mu nos jak u nieprzymierzając  Pinokia - co od razu zdradzałoby jego 
intencje. Ów różdżka w, wolnych od wykrywania kłamstw, chwilach mogłaby być np. długopisem. Nie trzeba chyba  dodawać jaki pożytek mielibyśmy jako społeczeństwo gdyby tak jeszcze rozpocząć masową produkcję takich 
długopisów-różdżek... I nie, nie chodzi mi wyłącznie o nowe miejsca pracy... ;)

Offline bler

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 28, 2011, 09:51:41 am »
Aktywny Przekazywacz Myśli.
Użyteczny gadżet służący do kopiowania myśli i emocji i umieszczania ich bezpośrednio w głowie innej osoby. Potraktowanie myśli i emocji jako dane znacząco ułatwiłoby porozumiewanie się, pozwalając z całą pewnością przekazać innej osobie, co o niej myślimy (że nie mamy złych intencji). Duży krok na drodze zaufania między ludzkiego. Ponadto oszczędza długich godzin szkoleń, gdyż wiedzę z dowolnej dziedziny możemy po prostu wgrać. Nasze życie zmieniłoby się nie do poznania dzięki takiej technologii. Projektowanie przestrzenne także dostałoby technologicznego kopa, a osoby bez talentu rysowniczego mogłyby swoje pomysły przekazywać bezpośrednio rysownikom. Także sporządzanie portretów pamięciowych odbywało by się z większą sprawnością i skutecznością. Można by poznać smak potrawy zanim by się jej spróbowało (przechwycenie emocji smakosza), ułatwiłoby resocjalizację więźniów (wiadomo by było kiedy i w jakim stopniu więzień jest resocjalizowany), pomogłoby kontaktować się z chorymi umysłowo i z ludźmi w śpiączce (można by dowiedzieć się jak postrzegają świat, czy słyszą)... Zastosowania tego jednego urządzenia są prawie nieograniczone, dlatego uważam je za najważniejszy wynalazek-do-wynalezienia.

Offline SirCaptain

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 01, 2011, 07:25:11 pm »
Wykrywacz prawdziwych emocji.
 Jest to urządzenie, które pozwoli nam dowiedzieć się co też ludzie tak naprawdę o nas myślą.
  Zapewne wielu niejednokrotnie zdarzały się sytuacje kiedy osoba, która była dla nas miła i wydawała się przyjazna tak naprawdę miała o nas złe zdanie lub też złe intencje wobec nas. Nie raz mogło się też zdarzyć, że ktoś rozmawiał z nami tylko przez grzeczność, a tak naprawdę myślał tylko o tym kiedy się od niego odczepimy i damy mu spokój.
 Także dzięki temu urządzeniu każdy będzie mógł sprawdzić czy jego partner/partnerka, mąż czy żona naprawdę go kocha. Już nigdy nie będzie sytuacji kiedy np. bogaty, dobrze ustawiony mężczyzna będzie zachodził w głowę czy jego partnerka naprawdę go kocha i czy aby nie jest z nim tylko dla pieniędzy czy też wysokiej pozycji społecznej. Za pomocą tego urządzenia będziecie mogli sprawdzić np. czy wasza koleżanka/kolega z klasy w której/którym się skrycie podkochujecie coś do was czuję i co w ogóle o was myśli, a także wiele innych rzeczy. Możliwości są ogromne.
 Wykrywacz prawdziwych emocji pozwoli nam również wykryć ludzi którzy pod maską dobroci i przyjaźni ukrywają złe intencje wobec nas i omijać ich szerokim łukiem. Koniec z fałszywymi przyjaciółmi i z ludźmi którzy bezwstydnie grają na naszych uczuciach.
 To urządzenie pozwoli wam dyskretnie dowiedzieć się co dana osoba tak naprawdę o was sądzi i co do was czuje. Oczywiście jest to wiedza bardzo niebezpieczna. Czasami lepiej i łatwiej jest nie wiedzieć co tak naprawdę w głębi serca ktoś o nas myśli.
 Są jednak ludzie którzy wolą wiedzieć i sytuacje w których taka widza może okazać się naprawdę bardzo przydatna. Na takie właśnie okazje powstało to niezwykłe urządzenie jakim jest ,,Wykrywacz prawdziwych emocji''.

 Jak wygląda i jak działa?
Tajników strony technicznej niestety nie możemy zdradzić (trzeba wystrzegać się konkurencji ;) ), opiszemy jednak pokrótce jego wygląd i użycie:
Wykrywacz prawdziwych emocji jest niewielkim elektronicznym urządzeniem nieco mniejszym od telefonu komórkowego. Możemy mieć go np. schowanego w kieszeni. Kiedy dajmy na to rozmawiamy z kimś, wystarczy wtedy, że dotkniemy wykrywacza (dłoń nie może być w żadnej rękawiczce, ani niczym podobnym, ponieważ może to zakłócić działanie urządzenia), wtedy połączy się on z naszym mózgiem. Wystarczy, że osoba której intencje chcemy sprawdzić znajduje się nie dalej jak kilka metrów od nas. Kiedy dotkniemy wykrywacza i połączy się on z naszym mózgiem wtedy dostajemy taką jakby informacje o obecności osób znajdujących się max. 10 metrów od nas. Wybieramy po prostu interesującą nas osobę i wydajemy w myślach wykrywaczowi polecenie aby sprawdził jej emocje/intencje/uczucia wobec nas. A potem wykrywacz przesyła je do naszego mózgu i w ten sposób możemy się dowiedzieć co dana osoba o nas myśli/do nas czuje.
 Zapytacie pewnie: czy ta osoba będzie wiedziała, że właśnie ją ,,przeskanowaliśmy''?
  Teoretycznie nie. Urządzenie nie pozostawia żadnych śladów działania, jednak... wasza mina kiedy dowiecie się czegoś czego się nie spodziewaliście może was zdradzić ;)
 Czasem lepiej jest nie wiedzieć, dlatego radzimy dwa razy się zastanowić przed użyciem ,,Wykrywacza Prawdziwych Emocji''.
  Na chwilę obecną urządzenie nie jest jeszcze całkiem gotowe. Trwają obecnie beta testy i wprowadzamy jeszcze niewielkie poprawki jednak już wkrótce... już wkrótce.... na razie jeszcze musicie być cierpliwi ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2011, 07:29:11 pm wysłana przez SirCaptain »

Offline wanchan

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 02, 2011, 08:34:25 am »
Motywator podręczny

Z wyglądu motywator podręczny jest bezkształtny. Nie widać go, ani nie słychać, jedynie czuć w powietrzu pokłady energii motywacyjnej wysyłanej właśnie przez niego. Taka forma niewątpliwie ułatwia życie, bo możesz używać motywatora wszędzie, o każdej porze dnia i, co najlepsze, nie da się go zgubić.
Motywator podręczny to najnowsza technologia, działa na zasadzie „Zrobisz to albo będzie boleć”. Jeśli nie chce ci się posprzątać, to motywator podręczny ci w tym pomorze, dostosuje dawkę bólu do twojego poziomu niechcenia, następnie wysyła impuls i już rwiemy się do pracy.

Offline e_milusiaczek

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 02, 2011, 06:11:07 pm »
Jeśli mogę odnieść się do ostatniej odpowiedzi, to motywator byłby na pewno dobrym wynalazkiem, gdyż wiele osób cierpi na lenistwo :).

Ja chciałabym zaprezentować...

Łapacz Wena.


Urządzenie prostej konstrukcji, mające na celu wyłapać wszystkie pozytywne fluidy pomagające w pisaniu literatom i prozaikom. Wyglądem przypomina zwykłego kwiatka. Takiego, jakiego można powiesić sobie na ścianie, o długich gałązkach i liściach wyposażonych w łapki. Kolory różne, w zależności od upodobać - kolory fluorescencyjne nie są dostępne, gdyż odstraszają skutecznie Wena, a poza tym działają pisarzom na nerwy, bo któż chciałby mieć przed oczyma dyndającego kwiatka, świecącego przez cały czas? No właśnie nikt, dlatego w naszej ofercie są kolory pastelowe, działające odprężająco i relaksująco, przywołujące same dobre wspomnienia.

Dla większego komfortu użytkownika, kwiat rozpyla zapach miły dla naszych nosów. Począwszy od bryzy morza, po leśną żywicę. Wszystko po to, by chwile spędzone z Wenokwiatem były mile wspominane. Dla uciechy klientów wprowadziliśmy do produkcji także asortyment  z  muzyką o odpowiednim nastroju. Czy mówiliśmy o tym, że również wzory są do wyboru? Jeśli nie, polecamy odejście od schematu, gdy wybieraliśmy zazwyczaj kwiaty stonowane o liściach zielonych. Teraz nowość! Liście mogą być zapełnione budującymi cytatami, czy nawet wzorami matematycznymi! Potrafimy tak połączyć allele, że powstaje coś absolutnie nowatorskiego : cud, miód i oryginał!

Kwiat, wedle życzenia użytkownika może być tak zaprogramowany, że przesyła informacje dotyczące klasyków literatury i poezji, z dodatkiem interpretacji i licznych analiz. W ciągu paru minut mamy w głowie ponad tysiącstronnicowe dzieło!

Warto dodać, że liście naszej rośliny osiągają nawet do jednego kilometra - przy dobrym nawożeniu, oświetleniu i dbałości o nasz kwiat. Dlatego mogą służyć nawet w komunikacji z członkami rodziny!

A teraz rzecz właściwa, gdy już zapoznaliśmy Państwo z najciekawszymi możliwościami i funkcjami naszego wynalazku.
Urządzenie działa w ten sposób, że poprzez dłuuugie listki podpina się do naszej głowy a resztą gałęzi poszukuje inspiracji. Cały proces trwa naprawdę krótko, bo od pięciu, do piętnastu minut. Poszukuje ciekawego tematu, przesyła nam do mózgu interesujące przenośnie, cytaty i gotowe. Zapach koi nasze nerwy, muzyka porusza serca.... Tworzymy całym sobą, to się nazywa sztuka.

Wynalazek przydatny wszystkim, dostępny w atrakcyjnej cenie od sadzonki. Czas rozkwitu trwa około piętnastu dni, ale warto poczekać, gdyż efekty współpracy są zachwycające. Zapewniamy, że miłość do książek zwiększyłaby się, a nieczytający łaknęliby kontaktów z naszą boską roślinką.

W celu dodatkowych  informacji, proszę skontaktować się z @ e_milusiaczek.

Offline ika5559

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 02, 2011, 06:46:52 pm »
Na dzisiejszym kongresie do spraw nauki chciałabym państwu przedstawić nowy wynalazek. Jest to rozdwajacz ludzi. Tak drodzy państwo
jeśli potrzebujecie być w dwóch miejscach jednocześnie to wchodzicie do tej kapsuły i dwoicie się na określoną przez Was ilość czasu.

Kapsuła - rozdwajacz ludzi wyglada jak mały pokoik z drzwiami- wchodzicie pojedynczo a wychodzicie z klonowani. Można ją znaleźć
w każdym większym miesicie na rynku koła ratusza, korzystanie z niej jest bezpłatne, każde rozdwojenie trwa najdłużej 24 godziny,
nie ma przeciwskazań do jej stosowania, trzeba tylko pamiętać że po czasie który wybraliśmy znika nasz klon, więc trzeba zaplanować
gdzie będziemy znajdować się my a gdzie nasz klon. Podczas snu następującego po zniknięciu naszego klona, w naszej pamięci zapisują
 się Wszystkie informacje, zdarzenia, które były udziałem naszego klona także wszystko wiemy i pamiętamy jak byśmy sami byli w danym
 miejscu. Kapsuła na pewno przypadnie do gustu młodym matkom które nie będą musiały wybierać pomiędzy kariera a dziećmi, nie będą
musiały zatrudniać opiekunki, czy oddawać dziecka do żłobka, bo same będą mogły w tym czasie być w pracy i zajmować się dziećmi.

Zapraszamy chętnych do korzystania z naszej kapsuły- rozdwajacz ludzi.
 
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 06:49:04 pm wysłana przez ika5559 »

Offline Aislinn

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Wiedźmowa głowologia
Odp: 5 egzemplarzy książki Charlesa Yu do zgarnięcia
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 05, 2011, 10:14:50 am »
Jestem okropną bałaganiarą, a do tego mam tendencję do zapominania, gdzie co położyłam. Chodzę potem po całym domu i złorzeczę, na czym świat stoi i kto bezczelnie przełożył moje klucze od domu, książki, słuchawki, czy cokolwiek w tym stylu. W związku z tym idealnym wynalazkiem byłby dla mnie Podręczny Poszukiwacz Przedmiotów, w skrócie PPP. Jest to proste w obsłudze urządzenie pozwalające na odnalezienie konkretnych przedmiotów znajdujących się w promieniu 100 metrów od nadajnika*. Zastanawiacie się jak wygląda? Już tłumaczę.
Nadajnik powinien być rzeczą, którą nosimy ze sobą praktycznie zawsze - może więc przyjąć kształt zegarka, wisiorka, kolczyka, telefonu komórkowego, a jeśli ktoś boi się, że jest w stanie zgubić nawet takie przedmioty, to nie ma obaw. Nadajnik jest również dostępny w formie tatuażu lub prostego modułu do zawieszenia na stałe na ścianie.
Mimo że wygląda jak normalny przedmiot, jest zintegrowany z naszymi synapsami prowadzącymi do płata czołowego odpowiedzialnego za abstrakcyjne myślenie i wyobraźnię. Dzięki temu, gdy dotkniemy nadajnika z intencją znalezienia kluczy, to aktywuje mechanizmy poszukiwania kluczy, nie okularów. W jaki sposób to robi?
Do wszystkich przedmiotów, które notorycznie gubimy przyczepiamy mikrochipy. To właśnie one zostają włączone, gdy nadajnik przechwyci odpowiedni obraz i przetworzy go na liczby. Aktywowane mikrochipy wygrywają zainstalowaną melodyjkę**, która jest tym cichsza, im bliżej znajduje się właściciel. W ten sposób dźwięki nigdy nie są zbyt głośne ani męczące, a sugerują zbliżanie się do przedmiotu osobom, które nie są w stanie odnaleźć go po samych odgłosach.

* Oczywiście istnieją nadajniki o większym promieniu działania, jednak są wykorzystywane przez służby specjalne i wojsko.
** Cała baza melodii jest dostępna do bezpłatnego ściągnięcia w internecie.