Pierwsza myśl - Monika Szwaja. Czemu ona? Może dlatego, że właśnie nabyłam najnowszą książkę jej autorstwa.
Ale czemu nabyłam? Jej książki niosą niesamowitą dawkę humoru i optymizmu. Bohaterowie często mają niełatwe decyzje do podjęcia, a robią to z wdziękiem baletnicy. Nawet najgorsze problemy w tych książkach nie przygnębiają. Ludzie są zabawni, mili, wartościowi i z ogromnym poczuciem humoru. A jeśli go nie mają, to sami śmieszą.
Jednocześnie te książki uczą, by się nie poddawać, by walczyć o siebie, zmieniać świat i szukać dla siebie nowych dróg. Bo nigdy nie jest za późno, by zrobić coś dobrego, by coś zyskać, by komuś pomóc.
Książki pani Moniki niezmiennie mnie bawią. W dodatku łączą pokolenia, bo czytam ja, moja mama i koleżanki obu naszych pokoleń. Na zły humor najlepsza Szwaja.
A sama autorka jest wspaniałą osobą, z którą można porozmawiać, a nawet posłuchać jak śpiewa (nie na darmo pisała o festiwalu Shanties w Krakowie - "Dom na klifie").