Przyznam, że tym pytaniem zaprzątnęliście moją głowę na cały wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek. Przeczytałem w życiu sporo książek, jedne podobały się bardziej, inne mniej, ale nigdy nie myślałem o nich w kontekście pozycji obowiązkowych dla przyszłego potomstwa. Pytanie tym trudniejsze, że nie precyzuje wieku tego potomstwa. Jako że dotyczy własnych przyszłych dzieci, wybór nie może chyba się ograniczyć do książek ulubionych, wybrane pozycje muszą nieść ze sobą wartości, które chciałbym wpoić swojemu potomstwu. Dopiero to sprawi, że książki będą pozycjami obowiązkowymi do przeczytania. Do tego wszystkiego, można wybrać tylko 5...
Po dość długich rozważaniach sporządziłem listę pięciu takich książek, kompletnie od siebie odmiennych, zarówno tematyką, jak i gatunkiem, także czasem powstania i wiekiem czytelników, którzy najczęściej po nie sięgają. Niektóre z nich same cisną się na usta, kiedy mówi się o książkach koniecznych do przeczytania, w wypadku innych wybór nie jest tak oczywisty.
W poniższym zestawieniu ułożyłem książki w takiej kolejności, w jakiej - przynajmniej tak mi się wydaje - być może sięgnie po mnie moje potomstwo wraz z dorastaniem. Od książek dla osób młodych, do tych dla nieco starszych czytelników.
1. Chatka PuchatkaCzy można sobie w ogóle wyobrazić, aby ktoś nie znał Misia o małym rozumku? Powieść A. A. Milne wydaje mi się być idealnym wprowadzeniem młodego czytelnika w cudowny świat książek. Pogodne przygody Kubusia i jego przyjaciół, przeplatane wierszykami - "mruczankami", otwierają przed dzieckiem piękny, bajkowy świat Stumilowego Lasu i stanowią idealny dla najmłodszych przykład, jak piękne mogą być książki, zachęcając je do kontynuowania przygody z literaturą. Dodatkowym atutem jest fakt, że moje dzieci, kiedy już znajdą się w wieku, w którym same będą mogły sięgnąć po książkę, będą znały Kubusia ze świetnych filmów animowanych nakręconych na podstawie książki (oczywiście mam na myśli kreskówkę zrealizowaną około 20 lat temu, nie obecne trójwymiarowe "dzieła"...). Dzięki temu będą miały okazję do pierwszego w życiu porównania książki z filmem. Co więcej, do przygód Kubisia zawsze wraca się chętnie - sam jestem tego przykładem, całkiem niedawno sięgnąłem po "Chatkę Puchatka" i przeczytałem ją z uśmiechem. Aż się ciepło na sercu robiło...
2. Mały KsiążeKolejna książka, której nikomu nie trzeba przedstawiać i o wartości której nikogo nie trzeba przekonywać. Pozycja absolutnie obowiązkowa dla moich dzieci. W uroczy, ciepły sposób opowiada o wartościach, które bardzo chciałbym, aby moje dzieci szanowały. Miłość, przyjaźń, odpowiedzialność, altruizm, skromność, wyrozumiałość i wiele, wiele innych wartości, zawartych na tak niewielu stronach książki, wpajane jest młodemu czytelnikowi podczas lektury. Wszystkie te wielkie słowa przedstawione są językiem młodych czytelników tak, aby trafiały celnie do ich chłonnych, otwartych serc. Książka absolutnie konieczna do przeczytania dla moich przyszłych dzieci!!
3. WiedźminWybór nieco mniej stereotypowy i oczywisty od pozostałych. Pisząc "Wiedźmin" mam na myśli sagę o Wiedźminie, najlepiej poprzedzoną lekturą przynajmniej jednego zbioru opowiadań. Nie jest to jedna książka, lecz pięć - sześć, ale całą tę sagę traktowałem zawsze jak jedną, wielką opowieść i nawet dziś, mimo bodajże czterokrotnego przez nią przebrnięcia, nie jestem w stanie wymienić kolejności chronologicznej poszczególnych tomów. Dlaczego akurat Wiedźmin? Bardzo dobra polska fantastyka, opowieść barwna, wciągająca, wprowadzająca czytelnika w okrutny, a mimo to przyciągający świat. Nie są to jednak powody, dla których uznaję tę książkę za taką, którą moje przyszłe potomstwo musi przeczytać. Pod tym wszystkim kryje się coś więcej. Historia wiedźmina to dla mnie opowieść o męstwie, przeznaczeniu, rozumianej w sposób niestereotypowy miłości, która popchnęła bohatera do stanięcia samemu przeciwko całemu świata, a zwłaszcza, przede wszystkim o nadziei - niczym nieuzasadnionej, nie podbudowanej złudzeniami, pozornie skazanej na pożarcie nadziei, która - mimo wszystko - tli się w bohaterze. To wszystko składa się na obraz bohatera, który budzi swoimi działaniami ogromny szacunek, bohatera, za którym "nie można nie iść". Poszli za nim pozostali bohaterowie książki, poświęcając swoje życia jego sprawie. Poszedłem i ja. Chciałbym, aby poszły też moje dzieci. Bo za nim nie można nie iść.
4. Komu bije dzwonPowieść Ernesta Hemingwaya, która nie każdego mogłaby zainteresować. Część świata, z którą mamy niewiele wspólnego, historia, której tak naprawdę nie znamy, problemy, które naszego narodu nie dotyczyły. Mimo to do dziś pamiętam (choć książkę pierwszy raz przeczytałem około ośmiu lat temu), jak wstrząśnięty po jej ukończeniu zostałem. Historia człowieka podejmującego się misji skazanej na niepowodzenie. Dramatyczne opisy opracowywania beznadziejnych, nie mających szans na powodzenie, strategii, oczekiwania na dzień nastąpienia misji. Bohater wie, że prawdopodobnie zostało mu kilka dni życia, choć nadzieja każe wierzyć w co innego. Stara się on przeżyć te kilka dni tak, aby zawrzeć w nich całe swoje życie. Przeżyć całe życie kilka dni - na froncie... Chciałbym, aby książka ta poruszyła moje potomstwo w podobnym stopniu, co mnie. A jeśli nie zdoła, aby po jej przeczytaniu nigdy nie pytały, komu bije dzwon - aby wiedziały, że bije on im.
5. Zielona MilaNa koniec kolejna klasyka. Wybór tej książki był chyba najbardziej subiektywny ze wszystkich w tym krótkim zestawieniu. Może nie niesie ze sobą tak wiele wzniosłych wartości, jak wymienione powyżej, a mimo to uważam ją za absolutnie konieczną do przeczytania książkę dla moich przyszłych dzieci. Umieszczenie jej na końcu spisu świadczy o tym, że wolałbym, aby sięgnęły po nią w wieku nieco dojrzalszym - takim, w którym obrazowe opisy śmierci na krześle elektrycznym nie pozostawiły w nich negatywnych śladów. Są na tym świecie książki, które po prostu każdy musi przeczytać. Nie dlatego, że zbudują one jego system wartości lub będzie je przytaczał w swojej głowie w trudnych chwilach - mimo to musi i już. Tak jest z tą książką. Zawarte są w niej emocje, radości, wzruszenia, smutek, czytelnik zostaje poruszony przez ogromne poczucie niesprawiedliwości, która dotknęła bohatera. Jest to po prostu znakomita, niepowtarzalna literatura, którą warto przeczytać choćby po to, żeby zrozumieć, czym tak naprawdę jest "znakomita książka"!
Miało być kilka zdań, a wyszło ogromne wypracowanie... Mam nadzieję, że admini podejdą do tego z wyrozumiałością. Nie potrafiłem odpowiedzieć na tak postawione pytanie inaczej. Dziękuję za cierpliwość, konieczną do przeczytania tego postu
