Autor Wątek: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius  (Przeczytany 4106 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline werka777

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 22, 2011, 01:18:48 pm »
Shoulao

Shoualo jest bogiem pochodzącym z mitologi chińskiej. Nie wymyśliłam go, bo po cóż to robić, skoro w przeszłości takowych bóstw wykreowano już aż za dużo. Postanowiłam, że opiszę kogoś, o kim nie uczy się w szkole. Bogowie Grecji, Egiptu czy też Rzymu są już dostatecznie znani. Czas, żeby poszerzyć swoje horyzonty wiedzy i poznać coś nowego.

Energia tego boga, potrafi czynić cuda. Wyznawcy mitologi chińskiej wierzą, że Shoualo potrafi zapewnić ludziom szczęście i długie życie. A przecież o to prawie każdemu z nas chodzi. Co wybralibyśmy, gdyby postawiono przed nami pytanie, czy chcemy dłużej żyć, czy też mieć nowe auto? Sądzę, że każdy wybrałby dla siebie kilka lat więcej na tym świecie. Dlatego też ten bóg ma tak ważne znaczenie.

Lingzhi to grzyby, w otoczeniu których bardzo często pokazywany jest Shoualo. Czasami też jego postać malowana jest na tle żurawi, które są także symbolem długowieczności. Tak, jak znakiem rozpoznawczym Posejdona jest trójząb, a Atena kojarzy się z muszlą, tak Shoualo zawsze dzierży w ręku brzoskwinię i laskę.

Kreacją Shoualo jest długa suknia, przypominająca togę. Podobne ubranie noszą w dzisiejszych czasach mnisi. To, co urzekło mnie w tym Bogu, to właśnie jego wizerunek. Bogowie Grecji czy Rzymu przedstawiani są jako prężni i idealni młodzieńcy. Czy młody człowiek ma aż takie doświadczenie, żeby mógł być wzorem dla całego społeczeństwa? Moim zdaniem to ludzie starsi są dla nas wzorem. Przez całe życie zbierali do swojego kosza doświadczeń różnego rodzaju sytuacje, z których wyciągali wnioski. To właśnie tacy ludzie powinni być naszymi życiowymi wskazówkami. Shoualo jest bogiem przedstawianym jako staruszek, z długą i siwą brodą oraz łysiną. Sprawia wrażenie osoby inteligentnej i doświadczonej przez los i właśnie to mi zaimponowało.

Apropo wizerunku Shoualo, często też przedstawiano go na grzbiecie czarnego byka lub też jelenia przybranego w cętki. Nierozłącznym elementem tego bóstwa jest więc natura. Możemy więc wyciągnąć wnioski, że wskazuje on nam na to, iż człowiek może osiągać długie życie i prawdziwe szczęście tylko wtedy,  kiedy nauczy się żyć w zgodzie z przyrodą. Uważamy że byk jest zły i może nam zrobić krzywdę. Jelenia nazywamy dzikim zwierzęciem. Dlaczego? Ponieważ nie potrafimy żyć w ładzie z naturą. Stale się gdzieś spieszymy, a inne sprawy traktujemy powierzchownie. Nie zauważamy tego, że lekceważymy źródło naszego pochodzenia. Bo przecież zrodziliśmy się z natury.

Reasumując moją wypowiedź, chciałabym zachęcić do poznawania innych chińskich bóstw. Nie tylko mitologia egipska czy też grecka, potrafi być ciekawa. Shoualo zaliczany do triady Fu Lu Shou, to tylko jeden z obszernej listy bóstw. Warto poszerzać swoją wiedzę.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2011, 01:22:37 pm wysłana przez werka777 »

Offline Verleen

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 83
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 23, 2011, 12:03:34 pm »
W krainach sutych lodem, gdzie nawet jeśli sieci słonce to jest ono tak odległe i nie dające ciepła, że wielu zastanawia się jaka jest jego funkcja bogiem najważniejszym, jedynym, który może podtrzymać życie jest Rephal - bóg ognia. Ogień daje ciepły pokarm, daje ciepło, daje światło. Ogień to życie.
Rephal jest bogiem kapryśnym, porywczym i nieprzewidywalnym. W jednej chwili może przemienić wesoło trzaskające ognisko, które daje ciepło w nieokiełznany pożar, który niszczy wszystko na swojej drodze. Czciciele muszą mieć się na baczności i cały czas obserwować płonące ognisko. Nie może ono zgasnąć i nie może wymknąć się spod kontroli. W ten sposób cała wioska pokazuje, że Rephal jest najważniejszy - wyznaczając dwóch mężczyzn do całodobowej obserwacji. W każdej wiosce może płonąć tylko jedno ognisko - jeżeli ktoś spróbowałby rozpalić drugie - gniew Rephala odczuje całą społeczność.
Może się on materializować. Czasem jest to człowiek, który nie wyróżnia się wyglądem - jedyną rzeczą, po której można go wtedy rozpoznać jest ciepło, które od niego bije. Jednakże czasem jest ono tak subtelne, że łatwo można to przeoczyć. Biada temu, kto znieważy wówczas boga! Innym razem może on przybrać postać płomienia. Czasem widać płomienie jedynie, gdy nie patrzy się wprost na bóstwo, innym razem bóg pokazuje się w całej okazałości jaką tylko zdolne jest znieść ludzkie oko.
Wybrańców boga - często to jego dzieci - można poznać po ogniście czerwonych włosach lub ognistym temperamencie - dwóch niespotykanych rzeczach w krainach skutych wiecznym lodem.
Wszechświat jest bez reszty myślą

Offline krak_nawia

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 25, 2011, 11:25:40 am »
Duch dawnych czasów...

Cztery twarze, co na cztery strony świata baczą
Osiem par oczu, które nigdy nie płaczą
Ofiary z ciałopalenia nie przyjmą ni darów
Ni nawet wielkiej skrzyni pełnej złotych talarów

Bo błagania ludzkie ich uszu nie niepokoją
Dumni jak sprzed wieków ojce w drewnie zaklęte stoją
Litością i nienawiścią nie rozwiązują wojen
Tako jako te stare dęby w starych dąbrowach stoją

Widzą chodź nie mrugają
W szatach codziennych pośród ludzi chadzają
I tylko głupotę na kartach swej pamięci zapiszą
Przyszłe pokolenia ich naukę posłyszą

Ni czarne ni białe, miecza pozbawione
O obliczach zimnych, bez berła i korony
Posępne brodate dziady w czuprynach jesieni
Co w ludowych podaniach żyją, duchy tej ziemi

Plony deszczem zroszą, kłosy wiatrem czeszą
Jarzębinowe grona ciepłym oddechem pieszczą
Kiedy spichlerze pełne, śnieg okryje ziemię
W pieśniach sławić je będzie niejedno nasze plemię

W kącie chaty ogarek, co pełga nikłym światłem
Obok drewnianej figurki rzeźbionej przed laty
Gdy po ziemiach tych żyznych święte kątyny stały
A bogi jako ludzie po ścieżkach leśnych chadzały

Stoją ciche i zamyślone, postacie po lasach
Stoją dla pamięci o przodkach, do naszych czasów
Bo wydarto nam korzenie i tożsamość zabrano
Lecz pogański duch słowiański pozostał w nas samych...

_________________________
mazosiaaa: chętnie podejmę dyskusję odnośnie Peruna. Chociaż może to jest odpowiednie miejsce na off topy. Rola Żercy i 7 lat w drużynie odtwórstwa historycznego trwale "spaczyły" mi światopogląd  ;)

Dyskutowałbym z tym opisem. Perun nie był najwyższym bóstwem słowiańskim, chociaż różne źródła różnie głoszą (Prokopiusz z Cezarei w VI w. stwierdził, że Słowianie mają jednego tylko boga, twórcę błyskawicy). Skłoniłbym się raczej w stronę Świętowita (czczonego w Arkonie na Rugii), którego wyobrażenie w postaci wapiennego idola (błędnie zresztą nazwanego Światowidem) wyłowiono z rzeki Zbrucz w zach. Ukrainie. Z kolei rosyjska myśl przedkłada ponad wszystkich Roda - pierworodnego. Innym razem gloryfikuje się Swaroga - boski ogień. Drzewo Świata, a w szczególności jego korona była wyobrażana jako siedlisko bogów - Prawia. "Smok" (Żmij) zamieszkiwał korzenie ów Drzewa Świata. Walka Peruna ze Żmijem - oczywiście :)
Z utęsknieniem wyczekiwano pierwszej wiosennej burzy. Perun sprawował władzę nad światem ludzi. Współcześni wojowie (odtwórcy) zaklinają się jego imieniem idąc w bój.
"... i daj nam siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom"

Offline karenira

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 25, 2011, 08:50:23 pm »
Lumenlibris

Lumenlibris to świetlisty bóg wiedzy. Objawia się wszędzie tam, gdzie znajdują się ludzie poszukujący mądrości. Podczas pobytu na Ziemi najchętniej przesiaduje pod rozłożystym Drzewem Życia.
Jego barczysta postać utkana z tysięcy delikatnych świetlnych promieni materializuje się jedynie w wyjątkowych przypadkach. Oczy w kolorze lapis lazuli kryją w sobie tajemnice warte miliardów, które chętnie skradliby najbogatsi Ziemianie. Zazwyczaj poszukiwacze wiedzy, najczęściej filozofowie, przywołujący go, słyszą jedynie subtelny szept, który pobudza zmysły i sprawia, że krew żywiej krąży w żyłach, rozbudzając uśpione szare komórki.

Lumenlibris jest niezwykle życzliwym bogiem, który chętnie pomaga rozwiązywać nurtujące ludzkość problemy. Obserwuje w magicznej kuli wszystkich ludzi, a gdy ktoś bardzo pragnie się z nim spotkać, kula zaczyna jarzyć się czerwoneym światłem.

Czasami, w skąpanej w ciemności nocy izbie można dostrzec niewyraźną postać boga, który przegląda książkowe zbiory ludzi, którzy go wezwali. Każdy inkunabuł, księgę czy broszurkę traktuje z podziwu godną pieczołowitością. Subtelnie gładzi pożółkłe stronice i konserwuje umiłowane przez siebie materialne, literackie zabytki ludzkiej cywilizacji. Z jego długiej, lśniącej brody sypią się miniaturowe, baśniowe klejnoty, które po chwili zamieniają się w wersy, przemieniając milczków w złotoustych demagogów.

Lumenlibris najczęściej przybywa na Ziemię, gdy jakiś pisarz, poeta czy admirator sztuki męczy się nękany przeciągającym się brakiem natchnienia. Wówczas nachyla się nad jegomościem lub jejmościanką i szepce do ucha przyspieszające bicie serca, magiczne historie.

Zamieszkuje Podniebne Królestwo, z którego łatwo mu kontrolować cały świat. U boku dobroczynnego niebianina nieustannie stoi jego boska małżonka Kreativafantasja, dbająca o to by jej podopiecznym nie brakowało boskiego nektaru sprowadzającego na nich natchnienie. Każdego wieczoru dokonuje wraz ze swym mężem objazdu podległych im krain. Odwiedzając domostwa, zraszają głowy śpiących domowników boskim nektarem, który w ciągu dnia przygotowuje dla nich Kreativafantasja.

Offline czarownicujaca

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 25, 2011, 10:23:56 pm »
Mitologia grecka, moje drogie dzieci, to Panteon wielu bogów: tych bardziej znanych, i tych mniej; tych znaczących wiele, i tych już niekoniecznie… A z nich wszystkich najmniej znanym bogiem jest Bozonionides. Zwany też jest czasem „Hiks” od dźwięku, jaki wydaje podczas… znikania.
Bozonionides jest bowiem patronem i najzdolniejszym adeptem sztuki znikania. Był w tym tak dobry, że zniknął Herze niedługo po narodzinach z boskiej kołyski w chmurach Olimpu. Nawet ojciec, Zeus, nie potrafił go zlokalizować. Do tej pory zresztą nie potrafi. Przez to, mimo, iż jest dzieckiem z prawego łoża, bardzo rzadko pojawia się w mitach Jak wygląda – też nikt nie jest pewien. Jedni twierdzą, że jako bóg, musi być piękny. Inni, że chowa się, bo jest brzydszy od samego Hefajstosa.
Część znawców mitologii nie jest pewna, czy takowy bóg zamieszkiwał kiedykolwiek piękne ziemie Hellady, ja wam jednak powiem, że istniej i dziś. Gdy znajdujecie tylko jedną skarpetkę z pary, a druga gdzieś zniknęła – to on. Gdy przed ważnym egzaminem szukacie potrzebnych notatek, i nie znajdujecie, a natrafiacie na nie „przypadkiem” już po egzaminie – to on. Kiedy na imprezie ze znajomymi towarzystwo zauważa, że z niknął alkohol z butelki, koło której przypadkiem siedzicie i oskarżają was o jego zniknięcie – to nie wy. To ON.
No i – ma wyznawców. Jest tego całe zgromadzenie, shierarchizowane i potężne. Oni do tej pory próbują odnaleźć swojego boga: liczą prawdopodobieństwo, że znajduje się w zadanej objętości świata, budują portale, mające prowadzić tam, gdzie on się znajduje. Ale nie udaje im się. Wiecie dlaczego? Bo Bozoninoides Hiksa.

Offline kaskasz83

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 27, 2011, 02:37:49 pm »
Kulfonikus - bożek psotnik o dość charakterystycznym wyglądzie niczym z komiksów o "Kajko i Kokosz". Nosi elfi strój i jak nazwa wskazuje ma kulfoniasty nochal a na dodatek jest bardzo niziutki. Lubi robić psoty i różne kawały. Jak jest ci źle możesz się do niego zwrócić, bo kiedy trzeba potrafi być poważny i umie podnieść na duchu, a kiedy trzeba pogłaszcze też po główce i wspomoże radą.

Offline Aleksandra

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 28, 2011, 09:23:13 pm »
Hornus - mały bożek, wyglądem przypominający elfa. Złośliwy, hałaśliwy, uparty, jednym słowem - nieznośny. Tak na prawdę nikt nie wie za co jest odpowiedzialny, aczkolwiek jego charakter może wskazywać, iż jest on odpowiedzialny za denerwowanie ludzi. Nie jest to jednak jego zadanie. Ale nie musicie się martwić. Miałam szczęście spotkać go na swojej drodze i usłyszeć wspaniałą historie o jego, (a raczej ich historie, gdyż nie jest to jeden Hornus). Na początku, zobaczywszy go, pomyślałam, że mam jakieś przewidzenia. Jak na drodze mógł się znaleźć mały elf, który siedząc pod znakiem palił długą fajkę? Można się było domyślać, że właśnie odwrócił znak tak, żeby wskazywał złą drogę. Jednak dość moich domysłów. Oto jego historia:
- Nie nazywaj mnie elfem! To jest obraza dla mojego rodu! Elfy to małe, głupie stworzenia, które wcale nie są pożyteczne. Ja natomiast, mądry, inteligenty, pewny siebie, jestem jednym z Hornusów. Mało istot wie o naszym istnieniu. Pomagam... cóż. może cię to przestraszy, ale pomagam Hadesowi w sprowadzaniu nowych dusz do piekła. Nasza rasa nie jest liczna. Na świece jest nas może góra 50. Opowiem ci skróconą historię, ponieważ gdybym miał opowiadać wszystko ze szczegółami, trwało by to zbyt długo.
 No więc wszystko zaczęło się od powstania pierwszego Hornusa. Narodził się on z ognia i popiołu. Rok spędził w samotności. Po tym czasie do podziemi spadła pierwsza dusza. Była to piękna kobieta. Sakwor - pierwszy Hornus - zakochał się w niej, więc postanowił iż będzie od tamtego momentu jego żoną. Jego miłość była tak wielka, że przemieniła Dianę w Hornusa, a ich miłość była jak lita skała - nie do rozbicia. Do podziemi co jakiś czas spływały dusze. Był to czas w którym ludzie nie popełniali wielu grzechów. Sakwor i Diana pomagali im. W końcu narodził im się syn. Dali mu na imię Hades. Był szczęśliwym i promiennym dzieckiem, obdarzonym wielką miłością przez rodziców. Szybko rósł i zaczął pomagać rodzicom w ciążących na nich obowiązkach. Sakworowi i Dianie dzieci i lat przybywało. Kiedy Hades wyrósł, postanowił zwiedzić świat. Nie było go przez 2 lata. Po jego powrocie, Sakwor wiedział, iż jego syn nie jest taki jak dawniej i się zmienił. Drugiej nocy po powrocie do podziemi Hades pokłócił się z ojcem, który zniknął i do tej pory się nie odnalazł. Diana popadła w rozpacz. Po 4 latach zmarła. Znalazła ją jej jedyna córka - Demeza. Diana była cała w łzach. To były łzy rozpaczy, które zamieniły się w kamień, oplatając całe jej ciało. Hades, jako najstarszy syn Sakwora przejął władzę. Od tamtego momentu jesteśmy wysłannikami piekła, jak zwykł nas nazywać. Powodujemy wypadki, ściągamy dusze do piekła, które na to nie zasługują. Ci którzy go nie słuchają, marnie kończą. Umierają w męczarniach. Jesteśmy już nieliczną grupą bożków, które zagubiły się w swoim życiu, a teraz starają się wybić spod władzy złego brata, chcąc dalej prowadzić to, co zaczął ich ojciec, Wielki Hornus. Chcemy dalej pomagać duszom. Aby móc to robić to, co robić powinienem, muszę cię opuścić i przygotować się do tego. Och.... ale gdzie moje maniery, poznałaś najstarszego syna Sakwora zaraz po Hadesie. Nazywam się Denryl. Żegnaj Anastazjo, muszę zebrać moich braci aby rozpocząć wojnę. Pomyślnej drogi kochana.!
 Po tych słowach odszedł w nieznane. Czy wojna się rozegrała? Jeżeli tak, to kto zwyciężył? Nie wiem. Już więcej żadnego Hornusa na swojej drodze nie spotkałam. Szkoda, gdyż są to bardzo interesujące istoty, od których wiele by można było się nauczyć.
A wiec Hornus - Bożek odpowiadający za dobro duszy, który po zaginięciu swojego ojca, Wielkiego Hornusa, został przeciągnięty siłą na złą stronę. I proszę was, jeżeli kiedykolwiek spotkacie go na swojej drodze nie nazywajcie go elfem. To ich naprawdę denerwuje.

Offline petroniusz

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 29, 2011, 04:12:43 pm »

Enigmus był egipskim bogiem kłamców i oszustów. Patron złodziei. Przedstawiany jako niepozorny starzec, ubrany w postrzępiony szary płaszcz biedaka, zwykle zakapturzony o twarzy szakala lub lisa (w czasach Nowego Państwa). Czasami występuję z głową sępa i ludzkim ciałem. Jego święte zwierze to szakal oraz osioł czczone w Górnym Egipcie. W religii egipskiej jeden z głównych bogów. Jego pochodzenie jest nieznane; podaje się, że był synem lub bratem Ozyrysa, boga śmierci lub Setha, boga wojny (wskazywać na to może podobizna szakala). W mitologii egipskiej przedstawiany jako sprawa wszelkich nieszczęść w boskim panteonie, działający na szkodę bogów, jak i ludzi. Zasłynął oszukaniem boga Ra, odbierając mu wiedzę matematyczną, którą spożytkować miał na chwałę bogów. Zamiast tego, w zamian za ustanowienie swojego kultu w pustynnym Enigmopolis (miasto zostało zniszczone w czasach Nowego Państwa z rozkazu faraona Ptolemeusza Sprawiedliwego) oddał tą wiedzę ludziom. By przebłagać oszukanego patrona Obu Połączonych Królestw, zaczęto budować piramidy i inne monumentalne budowle (np. Dolina Królów). Enigmus został strącony do podziemnego królestwa Ozyrysa, w którym miał odpokutować swe winy. Zdołał oszukać strażników-pawianów Bentiu pilnujących bramy dla Ozyrysa  i uwolnił się spod władzy bogów. Odtąd działał na ich szkodę, kryjąc się na bezmiarze pustyni przez wzrokiem Ra. Oprócz zburzonego Enigmopolis szeroki kult występował także w Abydos i Busiris. Zachowały się nieliczne stelle z jego podobizną, większość świątyń została zburzonych, a inskrypcję z jego imieniem zatarte.

Offline via

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 30, 2011, 03:19:07 pm »
Kyan- królowa bogów, żona wielkiego Vildholna, jest boginią snu i śmierci. Patronuje chorym, kalekim i chroni śpiących. Włada światem zmarłych, pomaga im pogodzić się z ich obecnym stanem, przynosi ukojenie umarłym i ich żyjącym bliskim. Kyan wydaje wyroki choroby i śmierci, które wykonują jej posłańcy. Do szczególnie ważnych przypadków (jak królowie) lub swoich ulubieńców udaje się sama.
     Królowa jest wysoką, szczupłą kobietą o krótkich fioletowych włosach i szarych oczach. Na głowie nosi srebrny diadem, a ubiera się w wygodne czarne lub fioletowe suknie ze srebrnymi zdobieniami.
     Kyan jest boginią bardzo żywiołową i porywczą. Zdarza jej się popełniać pomyłki, które jej mąż musi potem poprawiać. Mimo wszystko brzydzi się krwawymi ofiarami, czy to z ludzi czy ze zwierząt. Stara się być bardzo blisko z ludźmi, często schodzi do nich w postaci staruszki w czarnych chustach lub małej dziewczynki w chustce, która całkowicie przykrywa jej fioletowe włosy. Poznać ją można po szarych oczach, które znają tajemnice śmierci. Gdy jest wśród śmiertelników często radzi im i pomaga, nie bojąc się pracy fizycznej.

(postać z mojej prywatnej mitologii :))

Offline Kapucynek

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 30, 2011, 05:48:45 pm »
Kayoo - jego zadanie polega przede wszystkim na zmienianiu oblicza świta, to on obdarza małe dzieci nadludzkimi umiejętnościami i talentami, to on grzebie w czasie i umysłach ludzi, ale jego największy wpływ widać w świecie dobra i zła – zmienia umysły demonów z wszelakich kultur i religii by zaczęły czynić dobro, kochać bliźnich, najlepiej tej samej płci (nasz bożek jest troszkę zboczony) i tak samo ze światopoglądem dobrych dusz i aniołów – sprawia że olewają Boga i zaczynają harcować jak dzicy. Oczywiście, jeśli mamy taka ochotę, możemy namówić go by zmienił naszego wroga, lub przyjaciela w inną osobę – jednak cena jest wysoka – trzeba bożkowi zaprezentować najwspanialszy i najszczerszy uśmiech jakim się dysponuje. 
Bożek o długich do ziemi, krwisto czerwonych włosach, przechodzących w połowie we fiolet. Oczy w kolorze srebra zawrze zakryte grzywką, choć nawet gdyby chciał nie mógłby ich otworzyć, gdyż cała jego górna część twarzy jest zaorana bruzdami i bliznami. Chodzi ubrany w purpurowe szaty zdobione srebrnymi akcentami, oraz nosi srebrną biżuterię – kolczyki i naszyjniki (nienawidzi psów, a wilkołaki klasyfikuje do tej samej grupy zwierząt, stąd te zamiłowanie do ów kruszcu). 
Z charakteru podchodzi do życia z lekkością - pieniądze, katastrofy, i plany na przyszłość nie mają dla niego znaczenia, jest obowiązkowy i sumiennie wykonuje swoją pracę, lecz nigdy nie robi więcej. Na jego bladej twarzy zawsze gości szeroki uśmiech, nawet w chwilach gdy ktoś zrzuca mu na głowę sforę psów (wtedy przemienia ich sposób zachowania w koci). Mówi melancholijnym głosem dorosłego mężczyzny, lecz w każdej literze którą wypowiada słychać ukryty chichot i skrytą radość. 
Jego znak rozpoznawczy to pierzyna, wiele osób przeraża jego upodobanie do rzeczy niematerialnych, więc nawet przebywanie w świecie żywych skończyło się dla niego samotnością. Przykrywa się każdej nocy puchą kołderką czekając aż jakaś cna niewiasta (lub cny chłopczyk) wybudzi go ze snu swym gorącym pocałunkiem i odmieni jego oblicze, tak jak on to robi od tysięcy lat. 

Offline Aislinn

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Wiedźmowa głowologia
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 30, 2011, 06:31:09 pm »
Wiecie kim był Libris? Nie? To posłuchajcie:

Nie był on może najwspanialszym spośród bogów. Nie był również najbardziej lubiany ani poważany. I co ciekawe, o dziwo, nie był synem Zeusa. Wielokrotnie zdarzało się również, że ludzie w ogóle nie wierzyli w jego istnienie lub otwarcie z niego kpili, uważając jego domenę za niewartą szacunku. On jednak cierpliwie stał na straży porządku i harmonii w swoim małym królestwie… Był bowiem bogiem bibliotekarzy, księgarzy oraz ksiąg jako takich. Dbał o to, by ludzie dbali o pergaminy, zwoje i księgi, które przetrzymywali w swoich domach. Pilnował, by w bibliotekach zawsze panował ład i porządek, który ułatwiał odnajdywanie odpowiednich pism. Czasami piastował nawet skrybom i filozofom, którzy umiłowali sobie słowo pisane. Najbardziej jednak kochał Libris ludzi czytających oraz uczonych. To ich obdarzał swoim największym błogosławieństwem i to oni mogli spodziewać się sokolego wzroku na stare lata. Dzięki temu aż do śmierci umożliwiał im czytanie przeróżnych dzieł. Ponoć czasami chodził również korytarzami biblioteki aleksandryjskiej i pomagał w odszukiwaniu rzadszych egzemplarzy zagubionym poszukiwaczom o jasnym i otwartym umyśle.

Libris nie wyglądał jak klasyczny, antyczny bóg, który powinien być piękny, smukły i muskularny. Przypominał bardziej bibliotekarza lub filozofa  – nieco przygarbiony, dość niski, lekko uśmiechnięty, przyjazny. Jego nieodzownymi atrybutami była wielka księga oraz sokół siedzący swemu panu na ramieniu. Był symbolem wspomnianego już wcześniej dobrego wzroku.

Ale najdziwniejsze w Librisie było co innego. Zabił się. Mówi się, że jako jeden z niewielu bogów tak kochał swoją domenę, że poświęcił się dla niej, gdy ujrzał płonącą bibliotekę aleksandryjską. Serce mu pękło, a krew tłoczona przez żyły i tętnice uwolniła się z boskiego ciała, by z sykiem spadać na regały, kosze i materiałowe hamaki, na których spoczywały jego atrybuty. Wszędzie, gdzie upadła kropla krwi boga, pojawiał się lak pieczętujący księgę i dający jej szansę na przetrwanie pożogi.

Powiada się, że w każdej książce można znaleźć cząstkę duszy boga Librisa, a prawdziwi miłośnicy książek wciąż mogą uzyskać błogosławieństwo czytając między wierszami jego słowa. Kryją się w nich podziękowania za wiarę i wytrwałość w najpiękniejszej czynności, jaką jest czytanie.

-----
Od autora: Pamiętajmy, że nie tylko wierzenia Greków i Rzymian, ale również Egipcjan, a nawet Hindusów się ze sobą przeplatały, w związku z tym Libris mógł być bogiem greckim, w którego wierzono również w egipskiej Aleksandrii.

Offline meglau7

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 30, 2011, 06:38:12 pm »
VESMO
Na początku było Słowo. Nim była bogini Vesmo. Piszę bogini, bo nie można wg ludzkich kryteriów orzekać o jej płci, a skoro jej moc twórcza zdecydowanie należy do dziedziny żeńskiej, to jest utożsamiana z kobietą. Vesmo powstała, by początkowo nadać wszelkiemu życiu na ziemi schemat, zgodnie, z którym miało się przez eony modyfikować, aż dotrzeć do granic śmiertelności, zaistnieć poza 3 wymiarami. Gdy spełniła swoje zadanie, Najwyższy nakazał jej dać swoim dzieciom narzędzie, dzięki któremu mogliby się wspierać na różne sposoby w dojściu do celu swojego istnienia. Wobec tego Vesmo pracowało tak długo, aż nie wymyśliła godnego jej narzędzia. Trzeba tu zaznaczyć, że dla bogów i bogiń czas przebiega w inny sposób. Nie można go mierzyć systemem słonecznym, ani żadnym innym wymyślonym przez człowieka. Dla niej czas właściwie czas nie istnieje. To ona ma nad nim władzę. Jej każda czynność była, aż się zakończyła, chyba, że sama zadecydowała inaczej, tym samym dając sobie ubogi pozór śmiertelności. Wracając do zarzuconego tematu, narzędziem przez nią wytworzone nie ma nazwy w naszym języku. Najbliższym słowem (choć zdecydowanie odbiegającym od podstawowego znaczenia, a na dodatek źle kojarzone) mogłoby być: komunikacja. Już tłumaczę: mamy 5 zmysłów, które wykorzystujemy do komunikacji. Możemy więc dawać jakieś znaki do: odczytania,zobaczenia,usłyszenia,dotknięcia,poczucia,posmakowania  przez innych. Obdarowawszy wszystkie ziemskie formy życia tymże narzędziem Vesmo nie dostała już żadnego zadania. Poczęła zatem z czułością obserwować rozwijających się ludzi na ziemi, po tym jak nudząc się wręcz potwornie dała im tzw. 6 zmysł w sekrecie przed Najwyższym. Łudziła się myśląc, że jest w stanie ukryć cokolwiek przed Nim, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziała. 6 zmysł, czyli taki ,,paranormalny instynkt’’ trafiał jednak wybiórczo. U niektórych wykorzeniony przez nich samych ,lub czynniki zewnętrzne, u innych po dziś dzień nie odkryty, a u np. kotów tylko w części. Współczując kotom podarowała im odrobinę niezależności od Boga, ludzi szczerze pokochała obserwując ich jak to bogini potrafi, a osłom dała nadzwyczajny upór, by przynajmniej tak mogły się obronić przed czyhającymi na nie niebezpieczeństwa. Najwyższy niby karząc ją, a tak naprawdę po części wynagradzając, po części dając pracę, wysłał ją na ziemię ze swoim synem. Odtąd zadaniem jej było kontynuowanie trzymania pieczy nad różnymi istotami. Jako, że najwięcej upodobała sobie ludzi, to wśród nich przebywała najczęściej. Nie była jednak w swojej naturalnej postaci, to zaowocowałoby straszliwymi konsekwencjami, tak jak gdy pierwszy i jedyny raz ukazała się pod swoją postacią ,,i słowo(…)zamieszkało między nami’’, a przez to przeklęła ludzi zsyłając na nich schizofrenię po dziś dzień obecną. Bardzo żałowała swojego czynu i już więcej nie pokaże się oczom ziemskim. Jako bogini nie przypomina ani jednego widzianego na ziemi stworzenia w żaden sposób. To do niej pasują słowa Shakespeara ,,są takie rzeczy na niebie i ziemi, które filozofom nie śniły’’. Jej awatar to ucieleśnienie słowa, jego esencja i moc. Wobec już do końca świata pozostanie niewidzialną. Jedynie czasami zdarza się jej kierować ciałem i wolą człowieka lub zwierzęcia, a jej oczy muszą pozostać wtenczas zamknięte, ponieważ pojawia się w nich ponadczasowa prawda, która my nie jesteśmy w stanie zrozumieć, a jedynie umrzeć widząc ją. Wobec tego niewidzialna stara się nam pomagać w rozwijaniu 6 zmysłów. Uczy nas, ale jest to powolny i delikatny proces dla nas ludzi. Porównuje się go do efektu motyla. Zrzucenie długopisu pod nosem 11-latka w w 1871, może zaowocować gronem potomków podróżujących w czasie 300 lat później. Kiedyś podobna rzecz spowodowała czasy palenia na stosach czarownic. Bogini jest, więc cierpliwa, uważna, a także nieustępliwa. W końcu czas dla niej jest jedynie zabawką.
Wyzbylem się swego ciała, wygnałem rozsądek, odrzuciłem swą postać, usunęłem wiedzę moją, złączyłem się z wszechograniającą jednością. To właśnie znaczy zasiąść w zapomnieniu.

Zmienne głosy, czy są od siebie zależne wzajemnie, czy też nie, godzą się w przyrodzonych granicach, stosują się do nieskończonych przemian, dlatego też mogą dożyć swego wieku. Zapomnijmy o wieku, zapomnijmy o słuszności i wyruszajmy w nieskończoność, żeby w niej zamieszkać.
                                                                                                                                                                              Czuang-tsy

Offline derawel

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 581
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 04, 2011, 09:01:28 am »
Książki otrzymują:
  • via
  • karenira
  • krak_nawia
  • Ines
  • Kapucynek

Prosimy zwycięzców o kontakt poprzez PW z derawelem i podanie adresu do wysyłki (wraz z numerem telefonu) lub informację o chęci odbioru książki w naszej księgarni w Białymstoku.

Zwycięzcy mają 1 miesiąc na zgłoszenie się po nagrodę. Jeżeli w tym terminie nie otrzymamy żadnej wiadomości, nagroda przepada!

Gratulujemy wszystkim!

Offline krak_nawia

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 04, 2011, 01:15:57 pm »
Dziękuję bardzo :)

Nie omieszkam odwdzięczyć się małą niespodzianką dla pań z księgarni.
"... i daj nam siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom"

Offline via

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Do wygrania 5 egzemplarzy książki: Wyprawa po tajemnice Inków - Claudia Gudelius
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 05, 2011, 10:40:32 am »
wielkie dzieki ^^