Zapraszamy do udziału w konkursie zorganizowanym wspólnie z Wydawnictwem Znak. Do wygrania 2 książki: W tym konkursie przedstawimy Wam krótkie fragmenty wybranych przez nas 3 książek
Erica Emmanuela Schmitta. Aby zdobyć jedną z tych książek, wystarczy poprawnie odpowiedzieć na
wszystkie pytania (czyli podać jakiej książki dotyczy dany fragment) oraz mieć szczęście w losowaniu. Pod uwagę będziemy brać odpowiedzi tylko tych użytkowników, którzy będą mieli
co najmniej 5 postów (Liczbę postów, czyli wiadomości, możesz sprawdzić w swoim
profilu). Przypominamy, że pisanie postów w dziale
Ważne ogłoszenia i komunikaty księgarni selkar.pl oraz
Rozrywka nie powoduje naliczania postów. Odpowiedzi prosimy przesyłać prywatną wiadomością do
robbiroba
wyślij wiadomość 
Na przesyłane do nas wiadomości nie będziemy odpowiadali.
Uwaga! Konkurs potrwa dwa tygodnie i
zakończy się 15 marca o północy. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni następnego dnia w tym wątku na naszym forum.
Życzymy powodzenia!
Z jakich książek pochodzą poniższe fragmenty:Z gabinetu dobiegł odgłos przesuwanych krzeseł, więc domyśliłem się, że zaraz wyjdą, i otworzyłem najbliższe drzwi.
W ten sposób znalazłem się w szafie na szczotki, gdzie spędziłem resztę przedpołudnia, bo nie wiem, czy Ci wiadomo, Panie Boże, że szafy na szczotki można otworzyć od zewnątrz, ale nie od wewnątrz, jakby bano się, że w nocy szczotki, kubły i szmaty do podłogi stamtąd prysną!
W każdym razie nie przeszkadzało mi, że siedzę zamknięty w ciemnościach, bo nie miałem ochoty nikogo oglądać, a po tym, co usłyszałem, ręce i nogi odmawiały mi posłuszeństwa.
Koło południa poczułem, że piętro wyżej powstało niezłe poruszenie. Słychać było kroki, gonitwy. Potem zaczęto wykrzykiwać moje imię.
W sypialni czekała na mnie Klaudia. Spuściłem wzrok. Nie śmiałem spojrzeć w oczy tej kobiecie, którą uwielbiam i której zawdzięczam posadę. Nie dość, że Klaudia, arystokratka, wbrew woli swoich bliskich zechciała poślubić prostaka, jakim jestem, to jeszcze uprosiła rodzinę, bym, został mianowany na ważne stanowisko prokuratora Judei. Od zawsze kocham ją z zadziwieniem, zdumiony, że taka kobieta wybrała właśnie mnie i nadal przy mnie jest.
Ten sam marsz weselny, ale w aranżacji rzewnej, pieszczotliwej, jazzującej.
Zjawia się Richard w szlafroku, szczęśliwy, rozczochrany, z błyszczącymi podpuchniętymi oczami, wyczerpany po długiej miłosnej nocy.
Jest dziesiąta rano.
Richard przygotowuje na tacy śniadanie dla Eliny; zaczyna od wstawienia do szklanki kwiatka.
Nagle słychać dzwonek do drzwi. Richard rzuca okiem na ekran monitora i stwierdza, że to Diane.