Odpowiedź brzmi- pytanie jest tendencyjne!
No bo jak powiedzieć, że ta lub inna książka jest najlepsza, skoro wszystkich się nie czytało? Mogę jedynie skromnie stwierdzić, która "wymiata" i jaką mogę polecić z czystym sumieniem. "Mężczyźni, którzy lubią niebezpieczne zabawy" autorstwa Helen Tursten. Czemu?
1. Dzięki niej wkroczyłam na nowe terytorium- Skandynawia. I bardzo mi się tam podoba.
2. Poznałam szwedzkie kryminały. I one też mi się podobają. Myślę nawet, że poznamy się bliżej.
3. Spenetrowałam, a raczej zaznajomiłam się z nowym środowiskiem. Duńscy geje są naprawdę interesujący.
A na pewno można o nich ciekawie pisać.
4.Główna bohaterka to kobieta. To ważne, że nie kolejny facet, ale matka, żona, policjantka. Kobieta pełna pasji, zaangażowania, mająca takie same kłopoty jak my, Polki.
5. Duża książka, ładna okładka, czytanie do oporu, gdzie i kiedy się da. Lubię takie wciągające książki.
I pewnie znalazłabym wiele innych powodów, ale po prostu sięgnę po kolejny tom przygód Irene
