Autor Wątek: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo  (Przeczytany 3504 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 28, 2009, 07:28:51 pm »
Dla mnie osobiście styl Aleksandra Dumasa w HMC odpowiada, książka niesamowicie mnie wciągnęła i do dziś mam ją w pamięci jako jedno z najlepszych dzieł jakie czytałem. Są w tej książce takie momenty, w których nie sposób się nie wzruszyć. Jest ich sporo. I choć czytałem książkę już bodaj trzy razy za każdym razem nie mogę przejść obojętnie nad widokiem starego Morrela patrzącego na wpływającego do portu Faraona czy hrabiego Monte Christo, kiedy Maksymilian i Julia opowiadają o ostatnich dniach życia swego ojca.

Offline alkinia

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 09, 2010, 09:04:04 pm »
Mam ogromną słabość do powieści płaszcza i szpady, a "Hrabia" jest moją ulubioną, nawet "Trzej muszkieterowie" nie mają takiego klimatu. Książka zafascynowała nawet mojego chłopaka, który generalnie nie za chętnie sięga po literaturę - nie przeraziła go nawet objętość:) Chętnie do "Hrabiego" wrócę, gdy tylko będę miała czas. A propos filmów, to moim zdaniem, niestety nie oddają one atmosfery książki, nie mogą się z nią równać; są też siłą rzeczy dość okrojone, bo 3-tomowe pozycje trudno wiernie przełożyć na ekran.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 10, 2010, 03:25:59 am »
są też siłą rzeczy dość okrojone, bo 3-tomowe pozycje trudno wiernie przełożyć na ekran.

To już nawet nie o objętość chodzi. Hrabia Monte Christo to jest w dużej mierze książka o ludziach, o ich wzajemnych relacjach, o zdradzie, zemście, miłości, mnóstwo w niej takich momentów, których nie wyobrażam sobie do pokazania na filmie. Bo to czytelnik musi je sobie we własnej głowie wyobrazić, każdy na swój sposób.
Nie spotkałem jeszcze ekranizacji, która by przynajmniej zbliżyła sie do wizerunku hrabiego, jaki ja sobie wyrobiłem w trakcie czytania. Fabuła była mniej lub bardziej zbieżna do książki, ale główny bohater zawsze był słabiej zarysowany.

Offline smallvillehero

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 11, 2010, 06:49:02 pm »
"Hrabia..." jest pozycją do której często wracam, przypadła mi do gustu najlepiej z wszystkiego co dotąd czytałem z gatunku płaszcza i szpady.

Nabył jakiś czas temu książkę: Francois Taillandier "Pamiętniki hrabiego Monte Christo"
Dywagacje na temat m.in. tego co się działo między ucieczką z wyspy If, a pojawieniem się jako Hrabia, i co było później czyli losy Hrabiego po zemście na wszystkich.
Całkiem przyjemne czytadło.

Offline akka

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • czytam książki
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 16, 2010, 12:16:05 am »
Jedna z moich ważniejszych książek.
Czytana baaardzo dawno... do dziś bardzo mile ją wspominam.

Offline Verleen

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 83
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 24, 2011, 10:16:25 am »
Książka nr 2 na mojej liście wszechczasów xD
Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!
Trudno nazwać A.Dumasa moim ulubionym autorem ale ta książka mnie zachwyciła już od pierwszego rozdziału i fascynacja nie słabnie. Polecił mi ją mój tato, pamiętam jak czytałam ją do 3, 4 nad ranem ;)
Duży sentyment. Wracam do niej raz do roku. Mam kilka książek, do których MUSZĘ wrócić raz na rok przynajmniej;)
Zakupiłam ją teraz w języku oryginalnym - nie mogę się doczekać aż będę w stanie ją przeczytać ;)

A ekranizacje są profanacją - szczególnie ta z 2002 roku!
Wszechświat jest bez reszty myślą