No właśnie. Lubimy?

Ja osobiście przepadam za
Tangiem Sławomira Mrożka (i na pewno będę się brała za więcej dramatów tego autora - na razie mam i tak przepełniony stos pozycji do przeczytania

), nie pogardzę Szekspirem, podobały mi się
Balladyna i
Kordian Juliusza Słowackiego (swoją drogą wypadałoby sobie przypomieć, bo pamiętam jak przez mgłę). Ostatnio
Pierścień Wielkiej Damy C. K. Norwida - ale czytałam trochę od niechcenia; chociaż ciekawie się zakończył.