Ponoć książki Witolda Jabłońskiego - Uczeń czarnoksiężnika i kolejne tomy serii "Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer" są osadzone w polskich realiach, bodaj okolice XV lub XVI wieku, jeśli dobrze pamiętam.
Książki historyczne mogą być bardzo ciekawe i często takie są. Pokazują, że historia nie musi być nudna. Często zachęcają także do sięgania do źródeł, sprawdzenia niektórych faktów, poszerzenia wiedzy. Do takich należą na przykład książki Umberto Eco - Imię róży, Wahadło Foucaulta. Ileż tam ciekawostek historycznych, autentycznych, a nie rodem z Kodu Leonarda. Niektóre rzeczy później sprawdzałem i Eco ani razu nie skłamał.
