Od dawna polowałam na "Chłopca z latawcem" ale jakoś nie było nam po drodze. Zawsze wynajdowałam coś ważniejsze. No ale stało się, dostałam w ręce przepiękne wydanie, zaparzyłam kubek gorącej kawy i pomyślałam sobie "do boju". Przeczytałam na temat tej książki masę opinii, które mogły niejako zagwarantować mi, że będzie to hit.
Niesamowita książka, ja łapałam się na tym, że zasłaniałam usta dłonią, bałam się, że zacznę krzyczeć. Oczy nie raz wilgotniały od łez. Zapominałam o całym świecie tylko po to, żeby czytać, nie mogłam i nie chciałam przestać.
Rewelacja, po prostu rewelacja