Autor Wątek: Lian Hearn  (Przeczytany 369 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Lian Hearn
« dnia: Czerwiec 15, 2010, 06:40:42 pm »
Od dawna zastanawiałam się nad opowieścią o rodzie Otorich, moją uwagę przyciągnęły zarówno okładki i jak ciekawe tytuły, ponadto tematyka – akcja toczy się na Dalekim Wschodzie, coś jakby w średniowiecznej Japonii. Chodziłam, chodziłam wokół tej książki, patrzyłam na nią i zastanawiałam się, czy warto zaczynać, aż w końcu sięgnęłam, aby samej się przekonać, czy mi przypadnie do gustu.

Na początek wybrałam „Sieć Niebios”, która została napisana ostatnia, lecz jej akcja dzieje się przed tym, co miało miejsce w „Po słowiczej podłodze”. Wolałam chronologicznie. Jak tylko dostałam ją swe ręce, przy pierwszej okazji zajrzałam, przeczytałam fragment, wciągnęło, miałam ochotę porzucić to, co owym czasie czytałam.

Od samego początku dobrze mi się to czytało, pomimo imion i nazw własnych, do których było niełatwo przywyknąć, chwilami mi się mieszały. Oś powieści opiera się na konflikcie pomiędzy dwoma rodami: Otori i Tohan, tzn. jeden pragnie przejąć władzę nad Trzema Królestwami, drugi broni się przed tym, czyli fabuła nie jest oryginalna, w wielu momentach przewidywalna, lecz zawiera ciekawe wątki. Posiada klimat - to chyba jest najważniejsze w tej opowieści. W sumie postacie są jednoznaczne, właściwie jedynie nie wiadomo, czym się kieruje Muto Kenji, to nie jest pewne do końca. To opowieść magiczna głównie ze względu na klimat, sama magia (właściwie niezwykłe umiejętności) pojawia się marginalnie, przede wszystkim przejawia się w umiejętnościach Plemienia, bo rzucanie uroków itp. to już kwestia wiary.

Tomasu mieszkał w wiosce ukrytej w górach, z daleka od intryg świata, aż pewnego dnia przyszli ci, którzy chcą zniszczyć Ukrytych... Tak się zaczyna historia „Po słowiczej podłodze”. Cały dzień miałam ochotę wszystko rzucić, aby poczytać, co będzie dalej i jak na złość pojawiło się znacznie więcej spraw do załatwienia niż zwykle. Wciąż mi się nie chce wierzyć, że uda się im przejść po tej podłodze, no bo co będzie w pozostałych tomach?

Następna część to "Na posłaniu z trawy" - coś mi się zdaje, że stracą dach nad głową.  <grin2>

Komu jeszcze podobała się ta historia?
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline boopoland

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Mój blog
Odp: Lian Hearn
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 21, 2010, 04:02:58 pm »
na razie mam za sobą "Po słowiczej podłodze" i "Na posłaniu z trawy" i jestem zachwycona! jak tylko skończy się sesja zaopatrzę się w kolejną częśc =)

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lian Hearn
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2010, 04:46:41 pm »
Też już skończyłam "Na posłaniu z trawy" (ten tytuł wydaje mi się mniej jednoznaczny), nadal bardzo mi się podoba, w tej opowieści jest coś magicznego (i pewnie dlatego mi się podoba), namówiłam również brata do poczytania tego (zobaczymy, co powie). I okazuje się, że pokonanie jednego zagrożenia nie gwarantuje spokoju itp., może i często wywołuje następne problemy, których wcześniej się nie brało pod uwagę.
Teraz poluję na "W blasku księżyca" (to kojarzy mi się z dwoma rzeczami), zakładam, że pod koniec tygodnia będę miała. :)

I co zrobi pan Fujiwara, gdy pozna prawdę?
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Yekini

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 65
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lian Hearn
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 02, 2010, 08:00:03 pm »
Jestem po lekturze całości i musze z czystym sercem polecić wszystkim. Niesamowity klimat JAponii. ZAsady i honor przedewszystkim. Jest miłość, jest zdrada. A to wszystko wymieszane elementami wojny, która pomimo ze opisana przez kobiete oddaje klimat bitew samurajow  <grin2>
CZekam na inne przeklady dzieł Lian Hearn gdyż Kobieta ma talent do tworzenia wyrazistych postaci i zrecznej fabuly ktora doslownie pochłania niczym czarna dziura. Jak juz zaczniesz czytac bedzisz mial problem z oderwaniem sie od lektury

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lian Hearn
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 03, 2010, 02:59:12 pm »
Jak juz zaczniesz czytac bedzisz mial problem z oderwaniem sie od lektury
Tak, z całą pewnością. Szczególnie dwa ostatnie tomy szybko poszły. Myślałam, że może "Krzyk czapli" (najgrubsza) trochę dłużej zajmie, ale nie, pochłonęłam błyskawicznie i trochę żal, że to już koniec.
I też chciałabym poczytać inne dzieła pani Lian Hearn. I to bardzo.

Myślę, że, póki co, mogłabym to raz jeszcze przeczytać.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”