Ostatnio pisałem, że Madame jest w planach czytelniczych...
Plany się zrealizowały. Przeczytałem. I zgadzam się w pełni z recenzją zyfiki, powieść jest wspaniała. Długi czas stała na mojej półce a ja nie zdawałem sobie sprawy jaką perłę mam w zasięgu ręki! Dopadł mnie ostatnimi czasy kryzys czytelniczy a książka Libery była jak cudowne lekarstwo, zapomniałem o wszystkim i przeczytałem w zasadzie w dwa dni. Jak wziąłem książkę do ręki nie chciało mi się jej odkładać.
Dlaczego mi się spodobała? Cóż, chyba lubię książki o czasach szkolnych, dużą sympatią darzę też Szatana z siódmej klasy Makuszyńskiego. Ale Madame to jest przede wszystkim pięknie napisana rzecz. Wspaniały język, ciekawa opowieść nasycona mnóstwem odwołań literackich i kulturalnych, mnóstwo cytatów, mrugnięć okiem do czytelnika. Prawdziwa przyjemność jest w odgadywaniu skąd pochodzą lub co znaczą poszczególne frazy zanim zajrzymy do przypisów.