Autor Wątek: Mario Vargas Llosa  (Przeczytany 1702 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Mario Vargas Llosa
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 01, 2010, 02:52:54 pm »
Brałam akurat to, co mieli w bibliotece i co gorsza, mają jeszcze tylko jedną, chyba...
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Natasza

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Mario Vargas Llosa
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 09, 2010, 02:36:09 pm »
Przeczytałam tylko "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki", ale wiem na pewno, że na jednej książce się nie skończy!
Mam już w selkarowskiej przechowalni "Pochwałę macochy", "Ciotka Julia i Skryba", "Kto zabił Palomina Molero?" i "Zeszyty don Rigoberta" i nie mogę się już doczekać, kiedy zatopię w nich swe oczęta...

A "Szelmostwa.." wzruszyły mnie do bólu!

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Mario Vargas Llosa
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 11, 2010, 02:20:11 pm »
"Historia Alejandra Mayty" – z jednej strony to jest opowieść o pisarzu poszukującym materiałów do najnowszej powieści na tle Limy wstrząsanej niepokojami polityczno-społecznymi, której grozi kolejna rewolucja, mogąca wybuchnąć w każdej chwili. Z drugiej to jest opowieść o Maycie, działaczu na rzecz rewolucji, marzącym o tym, że wszyscy będą równi, czyli o utopii. Mayta, wieloletni trockista, widząc, że dyskusje do niczego nie prowadzą, no chyba że do podziałów, podejmuje się aktywnego uczestnictwa w rewolucji z przypadkowo poznanym młodym chorążym, Vallejosem. Właściwie powieść skupia się na pewnym wątku sprzed ponad dwudziestu lat – na sprawie Jaujy, która była przełomowym punktem w życiu Mayty. Autor usilnie usiłuje dociec, co się wtedy dokładnie wydarzyło, odtworzyć tamte zdarzenia, dotrzeć do prawdy, lecz to nie takie proste.
Z jednej strony książka nieco mnie nudziła i irytowała – te ich spory, który z nich jest większym komunistą, kłótnie pseudo ideologiczne, o nazwę (RPR czy RPR(T)), cały ten światopogląd oderwany od rzeczywistości – dla mnie to zwyczajnie nie ma sensu, szczególnie biorąc pod uwagę, do czego to doprowadziło. Z drugiej to była interesująca lektura o poszukiwaniu prawdy i próbie odtworzenia pewnych zdarzeń, że odpowiedź rzadko kiedy (jeśli w ogóle) jest taka, jakiej oczekujemy.
Na pewno dużym plusem jest zakończenie – w pewien sposób zagmatwane – to czytelnik ma ocenić, co jest prawdą, a co fikcją.
Ponadto brak jednoznacznego podziału na to, co się działo teraz, a co było wspomnieniem, przez co trzeba było czytać uważnie, aby się nie pogubić, czy to już wspomnienie, czy to dotyczy czegoś aktualnego.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”