Zgadzam się z opiniami co do kiczu w pisarstwie tego pana, nie mogę się nadziwić czym się ludzie zachwycają i komu podobają się jego książki. Owszem jestem posiadaczką kilku ale to tylko dlatego, że ogólnie kupuje bardzo dużo książek więc i przypadkiem jego się znalazły.
Po pierwsze należy rozróżniać bestselery od arcydzieł i te pierwsze (wszystkie romansidła i naiwne historyjki) omijać szerokim łukiem.
Po drugie jeśliby prześledzić zawartość wszystkich tych "dziełek" to wszystkie natchnione tezy się powtarzają, w każdej książce to samo, oczywiście wyłożone na tacy, tak żeby nie trudzić biednego czytelnika interpretacją. Widać więc gołym okiem, że facet stracił wenę (jeśli kiedykolwiek ją posiadał) już przy pierwszej książeczce.
Po trzecie, czwarte, piąte można przytaczać argumenty bez końca nie warto zawracać sobie głowy jego książkami!!! A jeśli już ktoś na siłę chce to od biedy niech weźmie Demon i Panna Prym