Jeżeli komuś wydaje się, że Coelho to mistrz uduchowionych farmazonów, to zachęcam do przyjrzenia się tej pozycji
KLIK. Chociaż jak napisałam w tamtym temacie, to właściwie odradzam

.
Nie zaliczam się do grona osób, które uwielbiają albo nienawidzą tego pana, jak sugeruje autor tematu. Uważam, że Coelho to bardzo nierówny pisarz. Raz potrafi zaciekawić, a raz zanudzić. Przeczytałam kilka jego książek, a zainteresowały mnie dwie- „Alchemik” oraz „Weronika postanawia umrzeć”. Reszta nieszczególnie, zwłaszcza „Pielgrzym” był męczący do przejścia. Na mnie Coelho nie zadziałał w taki sposób, że zmusił do przemyśleń, a taki argument wśród fanów jego twórczości zwykle pada. W moim przypadku było tak, że udało mu się zainteresować losami Santiago i Weroniki, przez co do końca nie odczułam znużenia.