Żeby wprowadzić do wątku napisze parę słów o jednej z moich ulubionych książek Umberto Eco.
Wahadło FoucaultaNie da się zaprzeczyć, że jest to wybitna, bardzo znana w szerokich kręgach powieść włoskiego pisarza, Umberto Eco, który wcześniej zasłynął ze znakomitego "Imienia Róży&". Akcja "Wahadła..." rozgrywa się w zasadzie we współczesności. Trójka zapaleńców z pewnego wydawnictwa realizując swoją pasję, tworzy na podstawie gromadzonych faktów Plan, tajny spisek zakonu Templariuszy zaplanowany na 600 lat, którego celem jest zapanowanie nad światem, władza.
Eco doskonale utrzymuje niemal przez cały czas atmosferę tajemnicy, zagadkowości, co jest niewątpliwie walorem "Wahadła..."
Drugim argumentem przemawiającym na korzyść utworu jest mnogość faktów i postaci historycznych, od początku zakonu Templariuszy niemal po XX wiek.
Faktem jest jednak, że książka jest trudna do czytania, i trzeba miejscami dużego samozaparcia, żeby nie znudzić się lekturą. Zaczyna się ciekawie i jest tak do momentu, gdy pojawia się Ardenti i przedstawia swoją opowieść. Później niestety Casaubon wyjeżdża do Brazylii i akcja na 100 stron z hakiem przygasa. Moim skromnym zdaniem, nie wszystkie te wygaszacie głównego wątku powieści były potrzebne. Nie znaczy, że są nudne w lekturze, nawet przeciwnie, tylko, czytelnik wciąż myśli o Planie, o tajemnicy templariuszy, niecierpliwi się, czeka, co będzie dalej. Można rzec, że jeszcze bardziej podsycają ciekawość.
Nasuwa się jednak kilka pytań, gdyż jest w powieści trochę niedopowiedzeń, nierozwiązanych zagadek np.:
1. Dlaczego plan rozłożono na okres kilkuset lat?
2. Co działo się z kolejnymi grupami po feralnym minięciu się grupy francuskiej i angielskiej? Bo jak wiadomo, grupa portugalska spotkała się z francuską, francuska minęła się z angielską w 1584 r bodajże, toteż Anglicy usilnie szukali kontaktu z Niemcami. Nie jest powiedziane, czy łańcuch spotkań został przerwany na zawsze, czy może udało się jakoś go odtworzyć?
I wreszcie, czy Plan istniał naprawdę?
To tylko niektóre, przykładowe wątpliwości, jakie mi się nasunęły podczas lektury.
I nawiązując jeszcze do tytułu. Wahadło Foucaulta to nic innego jak duża metalowa kula zawieszona na długim sznurku. Wynalezione przez Foucaulta, który za jego pomocą udowodnił, że Ziemia się obraca. Jednak uważam, że u Eco, prócz dosłownego, ma także znaczenie metaforyczne.