Autor Wątek: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...  (Przeczytany 2092 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« dnia: Lipiec 02, 2009, 04:38:55 pm »
Żeby wprowadzić do wątku napisze parę słów o jednej z moich ulubionych książek Umberto Eco.

Wahadło Foucaulta

Nie da się zaprzeczyć, że jest to wybitna, bardzo znana w szerokich kręgach powieść włoskiego pisarza, Umberto Eco, który wcześniej zasłynął ze znakomitego "Imienia Róży&". Akcja "Wahadła..." rozgrywa się w zasadzie we współczesności. Trójka zapaleńców z pewnego wydawnictwa realizując swoją pasję, tworzy na podstawie gromadzonych faktów Plan, tajny spisek zakonu Templariuszy zaplanowany na 600 lat, którego celem jest zapanowanie nad światem, władza.
Eco doskonale utrzymuje niemal przez cały czas atmosferę tajemnicy, zagadkowości, co jest niewątpliwie walorem "Wahadła..."
Drugim argumentem przemawiającym na korzyść utworu jest mnogość faktów i postaci historycznych, od początku zakonu Templariuszy niemal po XX wiek.

Faktem jest jednak, że książka jest trudna do czytania, i trzeba miejscami dużego samozaparcia, żeby nie znudzić się lekturą. Zaczyna się ciekawie i jest tak do momentu, gdy pojawia się Ardenti i przedstawia swoją opowieść. Później niestety Casaubon wyjeżdża do Brazylii i akcja na 100 stron z hakiem przygasa. Moim skromnym zdaniem, nie wszystkie te wygaszacie głównego wątku powieści były potrzebne. Nie znaczy, że są nudne w lekturze, nawet przeciwnie, tylko, czytelnik wciąż myśli o Planie, o tajemnicy templariuszy, niecierpliwi się, czeka, co będzie dalej. Można rzec, że jeszcze bardziej podsycają ciekawość.

Nasuwa się jednak kilka pytań, gdyż jest w powieści trochę niedopowiedzeń, nierozwiązanych zagadek np.:

1. Dlaczego plan rozłożono na okres kilkuset lat?
2. Co działo się z kolejnymi grupami po feralnym minięciu się grupy francuskiej i angielskiej? Bo jak wiadomo, grupa portugalska spotkała się z francuską, francuska minęła się z angielską w 1584 r bodajże, toteż Anglicy usilnie szukali kontaktu z Niemcami. Nie jest powiedziane, czy łańcuch spotkań został przerwany na zawsze, czy może udało się jakoś go odtworzyć?

I wreszcie, czy Plan istniał naprawdę?

To tylko niektóre, przykładowe wątpliwości, jakie mi się nasunęły podczas lektury.

I nawiązując jeszcze do tytułu. Wahadło Foucaulta to nic innego jak duża metalowa kula zawieszona na długim sznurku. Wynalezione przez Foucaulta, który za jego pomocą udowodnił, że Ziemia się obraca. Jednak uważam, że u Eco, prócz dosłownego, ma także znaczenie metaforyczne.


Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2009, 05:52:38 pm »
Bardzo lubię Eco. Za to, jak pisze. To nic, że cegły, ale ten język... :)
Ostatnio czytałam 'Tajemniczy płomień królowej Loany'. Na początku szło ciężko, ale potem zrobiłam sobie krótki przelot nad historią Włoch i poszło gładko.

Bardzo chętnie wracam też do Zapisków na pudełku od zapałek, gdzie Eco zaskakuje pomysłowością i... świetnym poczuciem humoru.
...una buena onda...

Offline ważniak

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 05, 2009, 03:34:56 pm »
Też kiedyś mierzyłem się z książką "Tajemniczy płomień królowej Loany" i podobało mi się nawet bardzo nawet fragmentom o historii Włoch poradziłem.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 05, 2009, 06:41:26 pm »
Wiesz, poradzić, a realnie rozumieć, to dwie sprawy. :D W sumie cenię sobie książki, które w pewien sposób zmuszają mnie do pogłębiania wiedzy. Bo akurat o historii Włoch miałam blade pojęcie. :)
...una buena onda...

Offline ważniak

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 06, 2009, 06:51:37 am »
Gdzieś już o tym kiedyś pisałem, ale myślę, że każdy powinien odbierać i odbiera przeczytane książki w sposób bardzo indywidualny i zależny od swoich doświadczeń. Nie ma dla mnie nic złego w tym, że interpretacja moja może odbiegać od zamysłów autora(chociaż mam nadzieję, że jakoś bardzo często to się nie zdarza).

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 30, 2009, 11:26:24 am »
Wiemy, że Eco napisał wiele mądrych książek na wiele tematów, ale mało osób wie, że wtrącił swoje „trzy grosze” na temat biblioteki. Mam na myśli dzieło p.t. „O bibliotece”. Nie jest to jakieś opasłe tomisko, ale odczyt, którego treść na długo zapadnie mi w pamięci. Został wygłoszony 10 marca 1981 r. z okazji dwudziestopięciolecia Biblioteki Miejskiej w Mediolanie, mieszczącej się w Palazzo Sormani.

W ustępie autor umieścił wizję biblioteki skonstruowaną przez Jorge Luisa Borgesa w dziele „Biblioteka Babel”. Tam Borges określił bibliotekę jako wszechświat. I tejże wizji przez cały czas trzymał się Eco.

Autor odczytu pokusił się na opisanie „wzorca złej biblioteki”. Oto kilka punktów „regulaminu”:
  • tworząc jak najbardziej rozbudowane katalogi nie powinno się wzorować tylko na jednych, właściwych zasadach ortograficznych;
  • „czas między zamówieniem a dostarczeniem książki winien być bardzo długi” [1];
  • „nie należy dawać więcej niż jedną książkę na raz” [2];
  • nie powinno być żadnego punktu kserograficznego;
  • „bibliotekarz winien uważać czytelnika za wroga, nieroba (…), za potencjalnego złodzieja” [3], bo przecież „największym wrogiem biblioteki jest pilny student; najlepszym przyjacielem – Don Ferrante, człowiek, który ma własną bibliotekę…” [4];
  • „prawie cały personel winien być dotknięty ułomnościami fizycznymi” [5];
  • „należy zniechęcać do wypożyczania” [6];
  • „kradzież winna być bardzo ułatwiona” [7];
  • biblioteka powinna być całkowicie zamknięta w soboty i niedziele, jak też wieczorami i w czasie posiłków;
  • niemożliwe powinno być spożycie posiłku w obrębie biblioteki, gdy ktoś ma zamiar wyjść z biblioteki, powinien oddać wszystkie książki, a po powrocie (nawet po wypiciu kawy) powinien zamówić je od nowa;
  • żadnych ubikacji w bibliotece.

Eco w ten sposób starał się pokazać, że gdzieniegdzie istnieją takie biblioteki, które w mniejszym lub w większym stopniu przestrzegają zasad powyższego „regulaminu”.

Autor przedstawił też dwie ulubione biblioteki: Sterling Library w Yale i Bibliotekę Uniwersytecką w Toronto. Pokazał, że dogodne godziny otwarcia, komputeryzacja, współpraca i wolny dostęp do półek, wszystko to sprawia, że użytkownik chce być w takiej bibliotece. Taka biblioteka jest przygodą dla oka i dla rozumu. Kradzieże, kserokultura… Eco doskonale zdał sobie sprawę z tego, że w żadnej bibliotece nie da się tego uniknąć.

Biblioteka na miarę wszechświata. Wszechświat na miarę człowieka. Eco poruszył wiele kwestii dotyczących bibliotek, dzięki temu ta niewielka książeczka jest wielką, można by rzec biblijną ucztą dla osób w ścisły sposób powiązanych ze współczesnym bibliotekoznawstwem.


---
[1] U. Eco: O bibliotece, Wrocław 1990, s. 14.
[2] Tamże.
[3] Tamże.
[4] Tamże, s. 16.
[5] Tamże, s. 14.
[6] Tamże, s. 15.
[7] Tamże.



Warto przeczytać, jednak jeśli kogoś nie intryguje konstrukcja bibliotecznego wszechświata, niech tej książeczki nie kupuje. W większych bibliotekach być może da się ją wypożyczyć. Wstyd przyznać, ale też nie mam własnego egzemplarza tylko powielony… Może ktoś mi kiedyś sprezentuje. :D

Offline krm03

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 154
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 04, 2009, 07:16:03 am »
Imię róży i Wahadło Foucaulta książki jak najbardziej w porządku, ale czy drodzy forumowicze próbowali się zmierzyć z Wyspą dnia poprzedniego? Nie można zaliczyć tego dzieła do książek szybkich i przyjemnych ale według mnie dopiero ta książka pokazuje kunszt Eco w całej okazałości, a dla niezbyt wytrwałych i wprawionych czytelników może stanowić lekturę na szybki sen,  ;) Przeczytajcie i oceńcie sami, powodzenia.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 04, 2009, 03:40:06 pm »
Ja czytałam. Dwa razy. Mnie fascynuje język. Za drugim razem czytałam na głos, bo mi to tak pięknie brzmiało... :) Chociaż rzeczywiście najlżejszą lekturą nie jest na pewno.
...una buena onda...

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 25, 2009, 10:29:08 am »
Właśnie jestem po konsumpcji Imienia róży, z filmem na deser. Książka jest niesamowita. Cała ta zagadka, podejrzenia wysuwane przez Wilhelma. I to zakończenie. Z jednej strony niespodziewane, a z drugiej wcale nie zaskakujące - bo podejrzany był dosłownie każdy. Naprawdę świetna książka. Film jak to film. Poprzekręcane, zniekształcone, ale jednak dobre. Świetny Sean Connery, no i znów Ron Perlman :D Uwielbiam go za Hellboy'a ;)
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline kundzia

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
  • je vais bien ne t'en fais pas
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 04, 2009, 08:23:20 pm »
po "Imie rozy" siegnelam za wczesnie,pamietam,ze nie skonczylam. ale tak naprawde nigdy nie slyszalam slow krytyki na temat tej ksiazki i czytajac to co piszecie wyzej o autorze zacheca jednak,zebym w najblizszej przyszlosci sprobowala jeszcze raz

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 05, 2009, 06:42:21 am »
U mnie Imię róży było lekturą w I klasie liceum (nadgorliwa polonistka), ale pamiętam, że wtedy bardzo mi się podobało. O wiele bardziej niż film, nawet mimo mojej wielkiej miłości do Seana. ;)
...una buena onda...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 05, 2009, 09:32:03 am »
U mnie Imię róży było lekturą w I klasie liceum (nadgorliwa polonistka).

Ja w liceum tylko słyszałem na lekcji o Imieniu róży, nie omawialiśmy prozy Eco. Ale zakodowało mi się gdzieś w pamięci, że warto sięgnąć po tego autora i już na studiach przeczytałem. Wcześniej na jednym forum jeden ze znajomych tak wielce sobie chwalił prozę Eco, że dałem się przekonać. I tak rozpoczęła się moja przygoda z tym włoskim autorem.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 05, 2009, 04:27:15 pm »
Umberto Eco to geniusz. Utwierdziłam się w tym po przeczytaniu nie tyle samego Imienia róży, co Dopisków na marginesie Imienia róży. Zachwycił mnie labirynt. A potem cały ten proces omawiany przez autora we wspominanych Dopiskach... Poświęcił naprawdę wiele czasu na przygotowanie tej powieści, a sposób w jaki to robił jest po prostu godny podziwu. Książce nie można zarzucić dosłownie nic. Utwór idealny.
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline ustyna

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 26, 2010, 12:49:55 pm »
Imię róży i Wahadło Foucaulta książki jak najbardziej w porządku, ale czy drodzy forumowicze próbowali się zmierzyć z Wyspą dnia poprzedniego? Nie można zaliczyć tego dzieła do książek szybkich i przyjemnych ale według mnie dopiero ta książka pokazuje kunszt Eco w całej okazałości, a dla niezbyt wytrwałych i wprawionych czytelników może stanowić lekturę na szybki sen,  ;) Przeczytajcie i oceńcie sami, powodzenia.
czytałam dwa razy - pierwszy będąc daleko poza domem, samotnie zmierzając się z obcą rzeczywistością - wtedy podeszłam do książki niezwykle emocjonalnie. Na marginesie notowałam swoje uwagi, niejednokrotnie mocząc je łzami.. po kilku latach powróciłam do niej, już na spokojnie - PIĘKNA.

wahadło Foucaulta również przeczytałam i co gorsze - pożyczyłam komuś, kto już mi jej nie oddał :(

Jedyną książką Eco, przez którą przebrnęłam jak po gruzie był Baudolino... skończyłam czytać, gdyż nie lubię zostawiać książek niedokończonych, ale... nie bardzo mi przypadł do gustu ten język.

Samash

  • Gość
Odp: Umberto Eco - Wahadło Foucaulta, Imię róży...
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 05, 2010, 10:08:55 pm »
Znajoma przekonała mnie do przeczytania książki "Imię róży". Zrobię to wkrótce. Przy okazji sięgnę po Schmitta.

Administrator Comment To jak już sięgniesz po "Imię róży", to dopiero napisz coś więcej na jej temat! Co ma wspólnego Schmitt z Umberto Eco w tym wątku?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2010, 06:11:54 am wysłana przez Radziar »