Nie lubie Wiktora.
Dla mnie jest tym samym, czym w literaturze polskiej Ignacy Kraszewski.
Nudne, bez polotu, literacko poprawne powieści. Nic więcej.
Jakiś czas temu byłam w Empiku i chciałam się dowiedzieć, czy jest może jakakolwiek książka jego autorstwa (słyszałam plotki,że wznowiono jego książki). Wyobraźcie sobie moje przerażenie gdy zobaczyłam,że pracownik sklepu wpisuje nazwisko jako "IGO".......... Prawie się rozpłakałam...
No a co mu powiedziałaś???
Powiedziałaś
Wiktor IGO!, nie Wiktor Hugo!!!
No to czego miał szukać???
Przecież on nawet nie wie czy nie jest to jakiś proszek do prania, czy może batonik z rodzynkami

Ps: Ad notam adminom

- na kota Behemota to nawet się zgadzam i mi do pewnego stopnia pasuje.
Ma w sobie taki maleńki pierwiastek satanistyczny
