Autor Wątek: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...  (Przeczytany 2780 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Cze jest ktoś, kto nie słyszał o Juliuszu Vernie? Nawet jeśli nie czytał żadnej z jego książek, na pewno oglądał jedną z niezliczonych ekranizacji jego dzieł.

Na książkach Verne'a wychowywali się jeszcze nasi rodzice, przemierzali świat z panem Foggiem, poszukiwali zaginionych dzieci kapitana Granta albo też pływali razem z kapitanem Nemo jego Nautilusem. Ja również miałem przyjemność w niektórych z tych przygód uczestniczyć. A zaczęło się to od pewnego zakładu jaki sześciu dżentelmenów zawarło w sławnym klubie "Reforma". Jeszcze tego samego dnia ekscentryczny Anglik, Fileas Fogg wyruszył wraz ze swoim służącym na wyprawę dookoła świata. Ileż ciekawych przygód przeżyli wie ten, kto towarzyszył im w podróży. :)

Później przeczytałem jeszcze Wyprawę do wnętrza Ziemi oraz Dzieci Kapitana Granta. Te ostatnie bardzo miło wspominam, szczególnie dzięki wspaniale wykreowanym bohaterom. Jakub Paganel zawsze doprowadzał mnie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu swoim nieprzeciętnym roztargnieniem.

Verne to już klasyka literatury podróżniczej i przygodowej. Muszę koniecznie w wolnym czasie sięgnąć po jego pozostałe książki, bo niestety nie wszystkie przeczytałem. :(

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2009, 07:51:35 pm »
Oglądałam "Tajemniczą Wyspę" i "W 80 dni dookoła Świata". Ten 2 tytuł chcę wypożyczyć w bibiliotece, skoro już się wybieram.
Przeczytałam jak na razie "Piętnastoletniego kapitana". Na początku była taka sobie, ale potem mnie wciągnęła.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 02, 2009, 07:55:38 pm »
Oglądałam "Tajemniczą Wyspę" i "W 80 dni dookoła Świata". Ten 2 tytuł chcę wypożyczyć w bibiliotece, skoro już się wybieram.
Przeczytałam jak na razie "Piętnastoletniego kapitana". Na początku była taka sobie, ale potem mnie wciągnęła.

W 80 dni dookoła świata należy do moich ulubionych utworów Verne'a. Może trochę nieprawdopodobna fabuła, ale ma swój urok. Pamiętam do dziś kilka ciekawych sytuacji i zwrotów. :) Polecam również "Dzieci kapitana Granta" ciekawa i malownicza książka przygodowa.
Pamiętam, że czytałem jeszcze Wyprawę do wnętrza Ziemi, ale to było najdawniej i niewiele już pamiętam. Czas sobie przypomnieć.

Offline PK

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 02, 2009, 08:01:44 pm »
Filmy/książki przygodowe w stylu 80 dni - zdecydowanie nie dla mnie ;)

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 02, 2009, 08:05:31 pm »
Jedyne co mi nie pasuje u Vernea to elementy fantastyki. W książkach przygodowych - bardzo dziękuję.

Offline robbirob

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1089
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 02, 2009, 08:07:11 pm »
Na książkach Verne'a wychowywali się jeszcze nasi rodzice, przemierzali świat z panem Foggiem, poszukiwali zaginionych dzieci kapitana Granta albo też pływali razem z kapitanem Nemo jego Nautilusem.

Dokładnie. Ja po te książki sięgnąłem pierwszy raz dzięki mojej babci, która miała swoją małą biblioteczkę. Były w niej przeważnie romanse oraz literatura zwiazana z druga wojną światową, Holokaustem i Powstaniem Warszawskim. Ale babcia miała też sporo książek przygodowych, a w tym właśnie pozycje autorstwa Verna. Jako bardzo młody człowiek dałem się wciągnąć ... i tak właściwie zaczęła się moja przygoda z książkami (chociaż lektur nadal nienawidziłem). Potem był Winnetou, seria Tomek na/wśród..., itp :) No i oczywiście Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka. Do tej pory mam, w spadku dostałem, sporo z tych starych juz egzemplarzy.

P.S. a co do Sokolego Oka to chyba oddzielny wątek założę, jak tylko znajdę czas...

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 08, 2009, 09:48:35 pm »
Kiedyś przeczytałam "Tajemniczą Wyspę". Nie pamiętam, czy mi się podobała, czy nie. To było tak dawno... aż chce się do tej książki wrócić, żeby sobie przypomnieć. Że też ta pamięć taka zawodna.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 10, 2009, 03:17:00 pm »
Mój ojciec jest fanem Verna. :) Podejrzewam, że ma zdecydowaną większość jego książek. Ma już ponad pięćdziesiąt lat, ale zawsze się cieszy jak dziecko, kiedy mu przynoszę kolejną wygrzebaną cudem perełkę. Czytanie jako takie zarzucił kilkanaście lat temu, ale książkom JV nie potrafi się oprzeć.
...una buena onda...

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 12, 2009, 06:51:08 pm »
Hmmm... Żadnej z książek tego autora jeszcze nie przeczytałam. Ale na biurku w stosie innych leżą "Łowcy meteorów". Wygrzebane u mamy <grin2>
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 18, 2009, 06:36:29 am »
Mój ojciec jest fanem Verna. :) Podejrzewam, że ma zdecydowaną większość jego książek. Ma już ponad pięćdziesiąt lat, ale zawsze się cieszy jak dziecko, kiedy mu przynoszę kolejną wygrzebaną cudem perełkę. Czytanie jako takie zarzucił kilkanaście lat temu, ale książkom JV nie potrafi się oprzeć.

Bo książki Verne'a są to, jakby to powiedzieć, przykłady starej dobrej literatury przygodowej. Czytali je nasi rodzice, niekiedy też dziadkowie. I jeśli się postarali również na dzieci, czyli na nas, trochę tej miłości do przygody w starym wydaniu powinno skapnąć. :) Dziś już tak nie piszą. A klasyki nie warto odrzucać i zapominać.

Offline amazonka

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 27, 2009, 08:49:47 pm »
Moja mama, umysł ścisły, chętnie wspomina te książki. Ja również je lubię...lecz mam kilka zastrzeżeń. Denerwuje mnie zwracanie się do siebie bohaterów per "pani/pan ...(pełne imię i nazwisko)". Nudzą mnie też zachwyty nad techniką, opisy wynalazków i tym podobne.
Nie pamiętam już wiele z tych książek... a czytałam ich sporo. W pamięci utkwiła mi podróż Nautilusem wśród morskich przestworzy...to byłoby piękne tak podróżować.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 08:51:21 pm wysłana przez amazonka »

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 27, 2010, 08:12:07 pm »
Juliusz Verne jakoś mnie ominął, parę razy miałam zamiar sięgnąć po niego, ale zawsze coś stawało mi na drodze.

Moja mama, umysł ścisły, chętnie wspomina te książki. Ja również je lubię...lecz mam kilka zastrzeżeń. Denerwuje mnie zwracanie się do siebie bohaterów per "pani/pan ...(pełne imię i nazwisko)".
Z tego, co pamiętam, akcja większości powieści toczy się pod koniec XIX wieku, wówczas były nieco inne zwyczaje, osoby z wyższych sfer miały zwyczaj zwracania się do siebie w dość formalny sposób, nawet jeśli się długo znały, czy też były w zażyłych stosunkach.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline littleladypunk

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Juliusz Verne - W 80 dni dookołą świata, Dzieci kapitana Granta...
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 01, 2010, 08:33:44 pm »
Lubiłam go czytać jako dziecko, w ogóle lubiłam książki przygodowe. W domu mieliśmy (pewnie gdzieś jeszcze jest) "Tajemniczą wyspę", którą zmęczyłam kilka razy, z biblioteki wypożyczyłam "Podróż do wnętrza ziemi" i "Podróż na Księżyc" (którą strasznie zabawnie się czyta w czasach gdy loty w kosmos nie są niczym niezwykłym - drewniane rakiety, wielkie wyrzutnie, Selenici... xDD). Pewnie było tego więcej, ale nie pamiętam tytułów. ^^'