Cze jest ktoś, kto nie słyszał o Juliuszu Vernie? Nawet jeśli nie czytał żadnej z jego książek, na pewno oglądał jedną z niezliczonych ekranizacji jego dzieł.
Na książkach Verne'a wychowywali się jeszcze nasi rodzice, przemierzali świat z panem Foggiem, poszukiwali zaginionych dzieci kapitana Granta albo też pływali razem z kapitanem Nemo jego Nautilusem. Ja również miałem przyjemność w niektórych z tych przygód uczestniczyć. A zaczęło się to od pewnego zakładu jaki sześciu dżentelmenów zawarło w sławnym klubie "Reforma". Jeszcze tego samego dnia ekscentryczny Anglik, Fileas Fogg wyruszył wraz ze swoim służącym na wyprawę dookoła świata. Ileż ciekawych przygód przeżyli wie ten, kto towarzyszył im w podróży.

Później przeczytałem jeszcze Wyprawę do wnętrza Ziemi oraz Dzieci Kapitana Granta. Te ostatnie bardzo miło wspominam, szczególnie dzięki wspaniale wykreowanym bohaterom. Jakub Paganel zawsze doprowadzał mnie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu swoim nieprzeciętnym roztargnieniem.
Verne to już klasyka literatury podróżniczej i przygodowej. Muszę koniecznie w wolnym czasie sięgnąć po jego pozostałe książki, bo niestety nie wszystkie przeczytałem.
