Książka, klasyka, rewelacja.
Wchodzi w skład, po części autobiograficznej, trylogii Valis (Valis, Boża inwazja, Transmigracja....)
Trudna w czytaniu, ale wciągająca. Przemieszanie świata realnego, wirtualnego, wywołanego po części lekami, po części narkotykami.
Po raz pierwszy zetknąłem się z nią w tzw. wydaniu klubowym, jako "Transmigracja biskupa Timothy Archera."
I jestem nią zafascynowany, jak zresztą cala trylogią.
Za kazdym razem odkrywam coś nowego, co przegapiłem, źle zinterpretowałem, ....... warto.