Autor Wątek: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?  (Przeczytany 4262 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Jednym słowem: o książkach "po ludzku".
Nawiążę tutaj do innej dyskusji, mam nadzieję, że temat się rozwinie ;)

Za bardzo doceniasz polskich czytelników, Chimero. Polacy czytają mało, a jeśli już, to albo z przymusu albo po prostu książka jest cienka i można sobie na to pozwolić.
To naprawdę przykre, że wyznacznikiem do przeczytania książki jest jej grubość. Przecież to nic nie szkodzi, że książka jest obfitsza - wprost przeciwnie! Im więcej czegoś dobrego, tym lepiej. Tutaj nie trzeba liczyć kalorii ;)

... albo jest okrzykniętym bestsellerem. To działa na ludzi. Gdyby taki człowiek spojrzał na listę bestsellerów i pomyślał trochę, to by zrozumiał, po co się takie listy tworzy. Są to najlepiej sprzedające się książki. Chcieliby przeczytać podręczniki do klasy 3 szkoły podstawowej? Wychodzi wtedy na jaw, jakie poczytne książki znajdują się na liście i wskazówka, po co lepiej nie sięgać, jeśli chce się coś przeczytać.
Racja, racja. Ludzie zdecydowanie zbyt pochopnie stawiają równoważność pomiędzy bestsellerem a prawdziwym dziełem literackim. Ja nie odważyłabym się nawet postawić implikacji, w żadną ze stron...
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Feival Harkonnen

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Kobieta
  • Atryda gotów?
    • Zobacz profil
    • Kwisatz Haderach
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 16, 2009, 08:48:28 am »
Ja sądzę, że wyścig szczurów dopadł też książki. Ludzie wszędzie się spieszą, zwłaszcza młodzież, nie mają czasu na zatrzymanie się w miejscu i potem jest tak, że gruba książka odstrasza, bo trzeba przy niej więcej czasu poświęcić, trzeba usiąść i się zastanowić, a nie przekartkować przez pół godziny i ooo, książka przeczytana.
Mój brat ma w szkole przypadek chłopaka, który lektury czyta tylko, jeśli są cienkie - woli nawet dostać pałkę, niż przeczytać coś grubszego, bo a to impreza, a to spotkanie z przyjaciółmi, a to bar - nie ma czasu.

Smutne, ale prawdziwe.

Co do bestsellerów, jak mówiłam, z tyczką podchodzę do tych najbardziej okrzykniętych książek, pewnie bym nawet mojego ulubionego Pottera nie przeczytała, gdybym nie zobaczyła filmu i się nie zawzięła.
Trust me...or die.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 16, 2009, 10:56:45 am »
Ta.. dziś dla młodych wszystko musi być imprezą. Jak nie jest, nie warte jest zachodu. Nie można spędzić piątkowego albo sobotniego wieczoru z książką, bo trzeba iść na imprezę. A potem chwalić się ile litrów wypiłem i jakiego potem miałem kaca licząc na respekt ze strony kumpli. :)

Może w tym imprezowym świecie książka nie jest zbyt imprezowa i dlatego większość patrzy na ten prostopadłościan z papieru jak na coś, czego nie warto się tykać, bo zmarnuje się czas, w którym można robić wiele ciekawszych rzeczy, np. pójść na imprezę. :)

A tak naprawdę jedno się z drugim nie kłóci. Można czytać książki i chodzić na imprezy, choć tych drugich, w takim ujęciu jak myśli o nich większość, nie lubię.

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 16, 2009, 02:17:04 pm »
Zawsze jest czas na wszystko - i na imprezę i na książkę, bo książki z reguły nóżek nie mają i nie uciekają.  <grin2>
Lepiej przeczytać jedną grubszą książkę i spędzić kilka miłych wieczorów, niż dużo cienkich, ale nie tak porywających.
Bestsellery to dziwna sprawa, bo wśród nich mogą znaleźć się ciekawe książki. Najlepiej brać pod uwagę to, co o nich mówi wytrawny czytelnik, a nie krytycy czy większość osób. To, że jakaś książka jest bestsellerem nie znaczy, że musi nam się podobać.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 16, 2009, 03:51:22 pm »
Zawsze jest czas na wszystko - i na imprezę i na książkę, bo książki z reguły nóżek nie mają i nie uciekają.  <grin2>
Szkoda, że nie mają głosów, żeby nawoływać: Przeczytaj mnie! Przeczytaj! Może to by pomogło... ::)

Bestsellery to dziwna sprawa, bo wśród nich mogą znaleźć się ciekawe książki. Najlepiej brać pod uwagę to, co o nich mówi wytrawny czytelnik, a nie krytycy czy większość osób. To, że jakaś książka jest bestsellerem nie znaczy, że musi nam się podobać.
Dokładnie. To, że się sprzedaje, nie znaczy, że dobra. A nawet jeśli dobra - to może nie odpowiadać, tak czy siak. Bo w końcu trudno książki oceniać - to rzecz bardzo subiektywna, zależna od gustu i upodobań.
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 16, 2009, 05:08:15 pm »
Uważam, że trochę demonizujecie tych młodych ludzi. :) W znakomitej większości nie są tacy znowu straszni, to raz. A dwa, skoro nie czytają, to z domu nie wynieśli kultury czytania. Ich rodzice nie czytali i nie mogli zarazić tym swoich dzieci. Gdyby się przykładali, nie byłoby akcji typu: 'Cała Polska czyta dzieciom'.
Poza tym to jest taki głupi wiek, kiedy najważniejsze jest dopasowanie się do świata wokół. Dotyczy to też książek.

Więc muszą na drodze spotkać takich ludzi, jak my.
...una buena onda...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 16, 2009, 05:18:30 pm »
Uważam, że trochę demonizujecie tych młodych ludzi. :)

Trochę tak. :) Przerysowałem troszeczkę świadomie. Ale jest coś takiego w tym młodym społeczeństwie jak obciachowość czytania i mówienia o książkach. Nie wiem nawet skąd to się bierze. Niemodny temat w każdym bądź razie.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 16, 2009, 05:47:04 pm »
Mnie to tam bawi. Może patrzę na to trochę inaczej, bo pracuję z dzieciakami z gimnazjum/liceum. To, co prezentują przed znajomymi, to pozerstwo. Przede mną też próbują udawać, ale często jestem zaskoczona, że jednak robią coś wyjątkowego. Jeden z moich uczniów jest jednym z największych fanów komiksu w tym kraju i to on mnie uczy. Sam się uczy języka, żeby tłumaczyć komiksy, które nie były wydane w Polsce. Inny świetnie pisze i nie uwierzę, że się tego nie nauczył z książek. Ja tam wierzę w ludzi. W młodych też.
...una buena onda...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 16, 2009, 06:02:17 pm »
Oczywiście, że są młodzi wyjątkowi ludzie. Jakiej moglibyśmy się spodziewać przyszłości, żeby wszyscy byli "ech tą dzisiejszą młodzieżą" z narzekań. Znam, ale to głównie z Internetu, z for ksiązkowych, wiele młodych osób, które czytają więcej niż ja i mają wspaniałe pasje. :)

Ale jak to Kapuściński napisał (wybaczcie dosadność, nie mówię tu w sensie dosłownym, ale raczej o pewien sens mi chodzi): "Jeden cham potrafi popsuć zabawę kulturalnych ludzi, ale jeden kulturalny człowiek to za mało by podnieść poziom zabawy chamów".

Nie bierzcie tego dosłownie. :)
Chodzi o to, że te jednostki, o których wspomina murietka to faktycznie mniejszość. Trochę jest tych pozerów, ale oni ciągną tych pośrodku, tych niezdecydowanych, na których środowisko ma duży wpływ. Ci, nawet jeśli czytają coś w domu, nie odezwą się na szkolnym korytarzu, nie podzielą się swoją pasją z kolegami z obawy przez wyśmianiem. Po prostu czytanie już niewiele osób traktuje jak zajęcie wartościowe, elitarne rzekłbym, ważne. Jak ktoś powie, że przeczytał książkę, predzej go wyśmieją, albo machną ręką niż pochwalą się czy zainteresują.
Tak to pamiętam ze swojej licealnej klasy. Nieliczni czytali. Może teraz coś się zmieniło. :)

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 16, 2009, 06:14:10 pm »
To wszystko są dzieci, które mają problemy w szkole. Z takimi pracuję. Źle się uczą, łobuzują, dobijają nauczycieli. Ja resocjalizuję. :P Zazwyczaj te trudne dzieciaki mają takiego swojego konika, który bardzo często są związane z różnymi dziedzinami sztuki.
Jasne, że są tłumy dzieciaków, którym wszystko wisi, ale jak dla mnie to akurat te, które są nazbyt przystosowane. Są nudne, wszystkie takie same. Jak wchodzę do szkoły, to te dzieciaki są jak klonowane. Znajoma jest wykładowcą na uniwersytecie. Nie może się nadziwić, że na roku 90% studentów to "dresiarze" i "blachary" (to jej określenia). Ale ja tam jednak w ludzi wierzę. Widuję tysiące na festiwalach filmowych, targach, polconach i innych tego typu. A reszta... No, cóż... Nie wie, co traci.
...una buena onda...

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 16, 2009, 07:55:11 pm »
Uważam, że trochę demonizujecie tych młodych ludzi. :)
Cóż. Ja do niedawna też nie czytałam tak dużo jak teraz. Ba! Nie czytałam prawie wcale. Była to wina głównie mojego lenistwa i zniechęcenia ze szkoły. Ale po kilku ciekawych lekturach i potem po przekonaniach koleżanki wszystko się zmieniło. Do książek trzeba po prostu dojrzeć. Trzeba trafić na coś ciekawego i poszukać w samym sobie, czegoś, co odpowiada; gustu, wyrobić sobie zdanie. Największym problemem jest tu według mnie pospolite lenistwo. I nikt mi nie powie, że nie ma czasu na czytanie, bo to wcale nieprawda! Czas jest - tylko się go nie umie zagospodarować.

Uczeń Czarnoksiężnika ma tu jak najbardziej rację, że czytanie to w dzisiejszych czasach coś postrzegane jako dziwactwo. I mamy tu pytanie: dziwactwo w ogólności? Czy tylko w oczach drechów i różowych panienek?
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 17, 2009, 05:09:03 am »
...że czytanie to w dzisiejszych czasach coś postrzegane jako dziwactwo. I mamy tu pytanie: dziwactwo w ogólności? Czy tylko w oczach drechów i różowych panienek?

Myślę, że tak źle to nie jest. Są tacy, którzy czytają, jest to ich pasją i nieustannie męczą nią innych. :) Np. chłopak od komiksu, o którym wspomniała murietka. Jest pewna grupa ludzi, którzy czytają co nieco, ale się z tym nie afiszują, żeby nie narażać się na szydercze spojrzenia i pokpiwanie drechów i różowych panienek. Pewna grupa ludzi nie czyta, ale książki są im po prostu obojętne, nie przeszkadza im to, że czytają inni. Miałem na studiach kolegę, bardzo dobrze się uczył, inteligentny człowiek, ale książek nie czyta w ogóle. Skierował swoje zainteresowania na zupełnie inne tory. Tak wybrał, ale przecież nie można zaliczyć takiego człowieka do tej najgorszej grupy nie czytających. ;)
No i są ci ostatni, cwaniacy, imprezowicze, tacy, co lubią być na wierzchu, na każdy temat mają swoje "najlepsze zdanie". Ci zwykle są najbardziej widoczni i takich najbardziej w kontekście tematu nie lubię. Sami nie czytają, udają nowoczesnych, ale jeszcze kpią z innych, którzy jednak lubią książki i nie widzą w nich najbardziej nudnego zajęcia na świecie.
Sa tacy, którzy śmieją się z gry w szachy. Sławny zwrot "refleks szachisty". :) A przecież szachy to czysta logika. Trzeba być naprawdę mądrym i inteligentnym żeby dobrze opanować tę królewską grę. A tymczasem są tacy, którzy się z szachistów śmieją.

Może to jest tak, że jak ktoś sam nie umie to łatwiej wyśmiać tych, którzy umieją niż docenić ich. Na piwo pójść - myśleć dużo nie trzeba. Przeczytać 700 stronicową książkę - to i czas trzeba poświęcić, wykazać się cierpliwością i skupieniem. I zrozumieć co się czyta. To trudniejsze. :)

Offline kundzia

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
  • je vais bien ne t'en fais pas
    • Zobacz profil
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 17, 2009, 07:19:55 am »
Ja uwazam, ze na brak poczytnosci w Polsce wplywaja dwie rzeczy: po pierwsze telewizja!!!!!!!!!!!, a po drugie zle dobrane lektury w szkole! co do telewizji to chyba nikomu tlumaczyc nie musze bo kazdy doskonale zna problem a co do lektur, to owszem sa takie, ktore przeczytac by wypadalo bo to klasyka, bo to wielkie dizelo itp, aczkolwiek zle dobrana lektura moze zniechecic do konca zycia. Jak sami zauwazyliscie kazdy z nas ma inny gust, a w szkole nikt Ci sie nie pyta czy masz ochote przeczytac ta ksiazke czy nie, i ja pamietam, ze po pdostawowce bylam troche zniesamczona ksiazkami,ale szybko podrzucono mi inne ciekawsze lektury. I tak naprawde zauwazylam,ze wiekszosc z ksiazek zrozumialam dopiero w liceum, albo  w podstawowce trafilam na zle tlumaczacych nauczycielei,albo sama slabo kumalam bo do wiekszosci lektur z podstaowoki wrocialm i wracam nadal i dopiero teraz  wiem o co tam tak naprawde chodzilo.

a co do  obfitosci ksiazek w strony, to ja msle, ze to przeraza ale tylko dzieci. Jakos jeszcze nidgy sie nie spotkalam, zeby pozyczajc komus ksiazke, uslyszec "o kurcze, ale ona taka gruba, nie wiem czy dam rade".

ja osobiscie lubie grube ksiazki tylko ponziej zal sie rozstac  z bohaterami:)

a moda na bestsellery zawsze byla i bedzie i to kaurat mnie nie dziwi, to calkiem zwyczajna rzecz

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 17, 2009, 08:22:32 am »
Racja, racja. Ludzie zdecydowanie zbyt pochopnie stawiają równoważność pomiędzy bestsellerem a prawdziwym dziełem literackim. Ja nie odważyłabym się nawet postawić implikacji, w żadną ze stron...
Ludzie nie wiedzą, po co się tworzy listy bestsellerowe. To jest jak z lepem na muchy (w większości przypadków).  :D

Mój brat ma w szkole przypadek chłopaka, który lektury czyta tylko, jeśli są cienkie - woli nawet dostać pałkę, niż przeczytać coś grubszego, bo a to impreza, a to spotkanie z przyjaciółmi, a to bar - nie ma czasu.
Ta.. dziś dla młodych wszystko musi być imprezą. Jak nie jest, nie warte jest zachodu. Nie można spędzić piątkowego albo sobotniego wieczoru z książką, bo trzeba iść na imprezę. A potem chwalić się ile litrów wypiłem i jakiego potem miałem kaca licząc na respekt ze strony kumpli. :)
Dokładnie. A jak się człowiek pochwali, jaką wartościową książkę przeczytał, to patrzą jak na głupka. I wtedy zyskuje się miano "nienormalnej/nienormalnego". Ja już przestałam się tym przejmować, ale bawi mnie to... te ich miny, gdy zacznę mówić o książkach.

Zawsze jest czas na wszystko - i na imprezę i na książkę, bo książki z reguły nóżek nie mają i nie uciekają.  <grin2>
Szkoda, że nie mają głosów, żeby nawoływać: Przeczytaj mnie! Przeczytaj! Może to by pomogło... ::)
Czasem żałuję, że książki nie potrafią ze mną rozmawiać. Taka opcja byłaby u mnie mile widziana. :-X

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Dlaczego ludzie boją się książek >200 stron i skąd moda na bestsellery?
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 17, 2009, 09:08:36 am »
Czasem żałuję, że książki nie potrafią ze mną rozmawiać. Taka opcja byłaby u mnie mile widziana. :-X
Jeszcze trochę więcej telewizji, jak słusznie zauważyła kundzia, i będziemy o książkach gadać sami do siebie.

Ale fakt. BYWAJĄ osoby, które się tym jednak interesują, lubią czytać i rozmawiać o książkach (w końcu kim my jesteśmy? ;)). Znam nawet osoby, które same dużo nie czytają, ale z największą uwagą słuchają o twoich przeżyciach związanych z lekturą.
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)