//edycja zablokowana
W końcu się dodzwoniłem na ten ich "całodobowy numer dyżurny", minęło bagatela 17 godzin. Mało tego, początkowo dzwoniłem w godzinach działania regularnego BOK. ofc 16-18 ani 8-9,30 nikt nie odbierał, po 18 także.
Gdy już się dodzwoniłem to jakaś hołota z DPD darła ryje za plecami Pani, z którą rozmawiałem. Zresztą nie mam tej Pani nic do zarzucenia, była się być uprzejma, aczkolwiek lekko poddenerwowana jazgotem za plecami i nawet w trakcie trwania rozmowy starała się ich uciszyć, bez skutku...
Dowiedziałem się ni mniej ni więcej, że kurier także i dzisiaj może nie dojechać. Licznik im już włączyłem, za 5h miną 3 pełne dni robocze od nadania przesyłki.
Tylko dlaczego ja muszę być po raz kolejny Waszym obiektem testowym "jakości" DPD Polska?