Autor Wątek: Kępiński - twórczość niezwykła, bogata, mądra, ...  (Przeczytany 1844 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline madziorynda

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Kępiński - twórczość niezwykła, bogata, mądra, ...
« dnia: Czerwiec 24, 2009, 01:19:54 pm »
Dzieła Kępińskiego - dla zainteresowanych chorobami psychicznymi bez deprecjonizacji człowieka.
Jego książki są źródłem poznania i zrozumienia ludzi cierpiących, nie tylko pacjentów wpisujących się w DSM-IV czy ICD-10.
Do tej pory przeczytałam "Schizofrenię", "Poznanie chorego", "Z psychopatologii życia seksualnego", "Autoportret człowieka. Myśli - aforyzmy".

Jak to u Was wygląda?
Co Wam się najbardziej podoba w jego twórczości?
Czy jest coś, co Was drażni?
Czy kiedykolwiek jego myśli pomogły Wam w życiu codziennym?

Offline satori

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • talkinghead
    • Zobacz profil
Odp: Kępiński - twórczość niezwykła, bogata, mądra, ...
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 16, 2010, 04:40:08 pm »
Ja natomiast przeczytalem: "Rytm Zycia" oraz "Psychopatie." "Schizofrenie" czytalem juz bardzo dawno temu, wiec niewiele pamietam.
Co mi sie najbardziej podoba? Hmm...ze zalicza sie do grona lekarzy - filozofow/humanistow, a tworczosc takich bardzo sobie cenie (np. V. E. Frankl, Binswanger, Rollo May, Minkowski, R. D. Laing...) Nieredukcjonistyczne podejscie do czlowieka. Otwartosc, glebia, uduchowienie, zrozumienie. Przeniesienie niektorych elementow egzystencjalizmu do myslenia o zdrowiu psychicznym - co jest bardzo wazne, gdyz nie ma takiego czlowieka, ktory nie mialby jakiegokolwiek odniesienia do swiata, otaczajacej go rzeczywistosci, rzeczy ostatecznych, relacji miedzyludzkich, hierarchi wartosci, poczucia sensu - czyli tego, bez czego nie moze istniec zdrowa tozsamosc. Czy cos mnie drazni? Nie, bardzo mi sie podoba styl jak i tresc. Czy akurat jego mysli mi pomogly? Mysle, ze tak. Chociaz nie rozgraniczam wplywu jego tworczosci a wyzej wymienionych lekarzy/psychologow - to wszystko mialo duzy, pozytywny wplyw :)
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2010, 04:44:36 pm wysłana przez satori »
"Czekałem na odpowiedż, której nie było. Przyjrzałem się siedzącej naprzeciw mnie postaci, nadal samotnej, smutnej. Przypomniałem sobie Macondo, szaleństwo mieszkańców palących na zabawach banknoty; zaślepioną szarańczę, która wszystkim pogardzała, tarzała się w bagnie swoich instynktów i znajdowała w rozpuście upragniony smak". G. G. Marquez "Szarańcza".
"[Ulica] nie prowadziła do góry zamkowej. Wiodła jedynie w jej sąsiedztwo, potem wszakże jakby naumyślnie skręcała w bok i chociaż nie oddalała się od zamku, to przecie nie przybliżała sie do niego". F. Kafka "Zamek".
gg 3377686