Pan Makłowicz ma ciekawy styl pisania. Po połowie książki stwierdziłam, iż przeważa w niej nuta historyczna, a gotowanie cóż, nie jest przedstawione w taki sposób do jakiego autor nas przyzwyczaił w swoich programach. Ponadto czytanie tej książki może być problematyczne dla osób nie władających językiem niemieckim (sporo takich wstawek) oraz... nie znających się biegle na alkoholach, zwłaszcza winach.