Slyszalem 'plotki', ze za niektorych uzytkownikow posty pisza trole. Trole wiele zmyslaja i polowa tego co napisaly wcale sie nie wydarzyla. Nie mam nic na poparcie tych slow - tak slyszalem.

I od razu mi się poprawił humor.
Trochę już na temat Kapuścińskiego było:
tu można znaleźć. Polecam posty
Ucznia Czarnoksiężnika. Albo
tutaj - dotyczy biografii Kapuścińskiego.
W kwestii "zmyślania", to wszyscy większym bądź mniejszym stopniu robią. Nigdzie nie jest powiedziane, że trzeba się trzymać dosłownie każdej litery. Według mnie reportaż to nie tylko przedstawienie jakieś sytuacji, wydarzenia, ale również punkt widzenia autora, a że niektórzy lubią trochę bardziej podkolorować, to zupełnie inna bajka...
czytałem je na jakiejś stronce (nie pamiętam jakiej) i powiem szczerze nie pamiętam nawet dokładnie co, zapamięteałem trzy/piąte z tego... więc napisałem wam co wiem, nie musicie od razu wyskakiwać z pałami
, aby mnie zaszlachtować.
Nie martw się, przeżyjesz.

Poza tym wymowne jest to, że właśnie takie rzeczy najszybciej się zapamiętuje.
Co do jego twórczośći to nic nie mam, książki ma ciekawe (narazie czytałem tylko fragmenty "Wojny futbolowej" oraz trochę "Cesarza), ale no trudno mi trochę uwierzyć że to wszystko się wydarzyło tak naprawdę i akurat tak jak on to opisał.
Może nie dosłownie, bo zazwyczaj to jest niemożliwe do przestawienia.