Autor Wątek: Babska misja - Małgorzata J. Kursa  (Przeczytany 229 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline enga

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Babska misja - Małgorzata J. Kursa
« dnia: Lipiec 05, 2010, 11:20:08 am »
Monika i Luka mieszkają razem, są wieloletnimi przyjaciółkami, znają się, jak łyse konie. Luka pracuje w redakcji lokalnej gazety, Monika jest pielęgniarką w szpitalu. Żyją sobie spokojnie, jednakże do czasu… Pewnego dnia znajdują zwłoki kobiety, która wynajmowała sąsiedni dom. Do akcji wkracza wtedy Łukasz, policjant, który okazuje się być ich dawnym znajomym z liceum. Wspólnie próbują wyjaśnić zagadkę – zbrodnia czy wypadek? Co się działo, ciągle dzieje na sąsiedniej posesji?

Oprócz nieoficjalnej pomocy w śledztwie, dziewczyny borykają się również z różnorakimi wydarzeniami w miejscach pracy. W związku z przykrościami, które im się przydarzają przydatna okazuje się pomoc właśnie Łukasza oraz Janusza – jednego z lekarzy. Dzięki temu cała czwórka ma okazję lepiej się poznać. A co z tego wyniknie? Jak skończy się śledztwo? Czy dziewczyny zostaną w swoich miejscach pracy? Czy sąsiad przeżyje?

Z przyjemnością napiszę, że książka przypadła mi do gustu, uważam ją za dobry debiut. Nie należy może ona do kategorii „literatury wysokiej”, ale – całe szczęście – nie wszystkie książki muszą ;) Autorka stworzyła sympatyczną powieść – po ludzku fajni bohaterowie, ciekawe wydarzenia, duża doza poczucia humoru. Mam bardzo mocne wrażenie, że Pani Małgorzata wzorowała się w dużej części na stylu książek Pani Joanny Chmielewskiej (szczególnie na tych wczesnych). Na początku trochę mnie to drażniło, ale tylko na początku :) Może nie zdarzyło mi się śmiać w głos, jak przy czytaniu na przykład „Wszystko czerwone” czy „Całe zdanie nieboszczyka”, ale zdarzyło mi się chichotać, a to już osiągnięcie, bo od jakiegoś czasu żadna książka się tym pochwalić nie może. Akcja wciągnęła mnie, nie mogłam się doczekać, by móc udać się na sofę i czytać dalej. Polubiłam bohaterów i myślę, że można byłoby pociągnąć tą historię dalej ;)

Oczywiście, można by się było przyczepić do kilku szczegółów, ale po co? Fajna, lekka, zabawna książka, która może umilić wakacje. Uważam, że to dobry start i będę śledzić dalszy rozwój autorki :)